Z archiwum B: Jarosław Kaczyński na konferencji w Piotrkowie (2012)

„Z archiwum B”, to cykl zawierający materiały pochodzące z czasów przed powstaniem „Gazety Trybunalskiej”. Więcej „Z archiwum B”: > tutaj.

→ (red.), 21.02.2019

#archiwumB


Konferencja PiS w Piotrkowie Trybunalskim

W 2012 roku Prawo i Sprawiedliwość było w opozycji do rządu Platformy Obywatelskiej. W Sejmie brylowali przedstawiciele Ruchu Palikota, SLD, PSL…

Jak czytamy w artykule pt. „Jak zmieniały się sondaże od wyborów w 2011 roku?” zamieszczonym (> tutaj) niezależnie od okresowych wahań Platforma utrzymywała bezpieczną przewagę nad partią Kaczyńskiego niemal przez cały 2012 rok. Dopiero jesień przyniosła chwilowe załamanie sondaży PO i kilka badań na lidera rankingu wskazało PIS. Sytuacja jednak szybko wróciła do „normy” po słynnej publikacji o trotylu red. Gmyza i gwałtownej reakcji prezesa Kaczyńskiego. W rezultacie średnia sondaży w grudniu 2012 wskazywała, że PO cieszy się poparciem 39% Polaków, zaś PIS – 29%. Sondażowe słupki po wybuchu trotylu odtworzyły więc niemal idealnie sytuację z wyborów 2011 roku. Na zapleczu dwóch głównych partii dokonały się małe przetasowania i na koniec 2012 roku swój wynik o 3 punkty poprawił SLD (11%), zaś 3 punkty stracił Palikot, zjeżdżając do przeciętnie 7%.

W tamtym czasie społeczeństwo nie wiedziało jeszcze o obiadach w restauracji „Sowa i przyjaciele” i mało kto przypuszczał, że wielkimi krokami zbliża się upadek PO. Wiary w zwycięstwo nie brakowało jedynie działaczom Prawa i Sprawiedliwości i wspierających ich mediów.

W niedzielę, 22 czerwca 2012 r. przed południem, w Piotrkowie Trybunalskim odbyło się spotkanie członków i sympatyków PiS z najważniejszymi osobami w partii. Do domu kultury przybyli: Jarosław Kaczyński, Marek Kuchciński, Stanisław Karczewski, Janusz Wojciechowski, Grzegorz Wojciechowski, Marek Suski, Antoni Macierewicz, Ryszard Terlecki i in.

Korespondent PAP pisał wtedy:

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jeśli PiS dojdzie do władzy, to wycofa reformę emerytalną. Według niego w Polsce są sfery całkowicie nieopodatkowane, z których można wyciągnąć wiele miliardów złotych, bez obciążania przeciętnego Polaka.

„Chcemy wyraźnie powiedzieć, że z takich spraw jak leki, jak emerytury my po prostu chcemy się wycofać. Te decyzje chcemy zmienić, bo można sięgać także do głębokich kieszeni” – mówił Prezes PiS na niedzielnym spotkaniu z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego.

Według niego w Polsce są wielkie sfery całkowicie nieopodatkowane, są sfery, z których można wyciągnąć bardzo wiele miliardów złotych, bez obciążania przeciętnego Polaka. Wymienił m.in. możliwość opodatkowania banków „w bardzo umiarkowany sposób”, podatki „od luksusu, od wielkich pałaców, willi”. „Więc ci, którzy mają tak dużo, w tej trudnej sytuacji spokojnie mogą się złożyć na to, co jest w tej chwili bezwzględnie potrzebne” – przekonywał.

Opisując dzisiejszą sytuację w kraju lider PiS podkreślił, że jest szereg procesów gospodarczych i to bardzo dolegliwych, które dotykają naszych kieszeni, które niestety bardzo mocno biją w ludzi słabych, chorych, emerytów. Jego zdaniem wynikają one z tego, że prowadzono przez kilka lat skrajnie nieodpowiedzialną politykę gospodarczą, w szczególności w sferze finansów publicznych.

„Zadłużyliśmy się niepotrzebne na kilkaset miliardów złotych i teraz trzeba zabierać pieniądze różnym grupom po to, żeby się z tego ratować” – zaznaczył. Wymienił: podwyżki leków, likwidację szkół czy sądów w mniejszych miejscowościach.

Jego zdaniem, w Polsce jest także wielki kryzys inwestycji, szczególnie inwestycji publicznych, wynikający z kompletnego rozkładu państwa, co – jego zdaniem – jest efektem polityki tego rządu.„Mamy do czynienia z potężnym i narastającym uderzeniem w naszą tradycję narodową, w naszą spójność, w to, że jesteśmy po prostu Polakami” – ocenił Kaczyński, mówiąc o ograniczeniu nauki historii w szkołach czy – jak to określił – trwającej obecnie w Polsce walce z Kościołem.

Podkreślił, że Polska się jednak budzi, powstają „archipelagi polskości i patriotyzmu”. „Takie wyspy patriotyzmu powinny się zlać tak mocno, żeby w końcu pokryć całkowicie polską mapę” – mówił Kaczyński.

Przyznał, że to, iż będzie inny rząd, to jest jeszcze za mało, żeby Polskę naprawdę zmienić. Jego zdaniem „trzeba mieć potężne poparcie, trzeba odnieść wielkie zwycięstwo”. „Trzeba mieć potężne poparcie społeczne, które umożliwi przeprowadzenie takich zmian, które będą wzbudzały furię obecnych elit. Ale to jest wybór Polaków. Chcemy być ludnością czy narodem, chcemy być niepodległym państwem czy kolonią?” – pytał retorycznie.

Dziś, po raz pierwszy publicznie, prezentujemy kilkanaście zdjęć z tamtego spotkania.

→ M. Baryła

21.02.2019

• foto: Mariusz Baryła / graffiti24.pl

• źródło: PAP

#archiwumB

 

 

1
3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.