Bartłomiej M., Macierewicz i tata Rydzyk

Dziś rano TVP Info, jako pierwsza stacja, poinformowała o zatrzymaniu przez agentów CBA Bartłomieja M. byłego: szefa gabinetu politycznego ministra obrony narodowej, rzecznika MON, zwierzchnika struktur Prawa i Sprawiedliwości w powiecie piotrkowskim, protegowanego i bliskiego współpracownika Antoniego Macierewicza.

Wśród zatrzymanych jest jeszcze pięć innych osób, m in.: były członek zarządu spółki PGZ S.A. Radosław O., były poseł PiS Mariusz Antoni K., zastępczyni dyrektora Departamentu Edukacji, Kultury i Dziedzictwa w Ministerstwie Obrony Narodowej Agnieszka M. i in.

Bezpośrednim powodem aresztowania jest „doprowadzenie Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej”.

Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta RP, poproszony przez dziennikarza PAP o komentarz w sprawie zatrzymania Bartłomieja M. powiedział: – To na pewno jest dla Antoniego Macierewicza duży problem.

Komentarz

Jeszcze cztery dni temu, w portalu „facebook.com”, M. zapraszał do wysłuchania audycji, z swoim udziałem, w TV Republika i Radiu Maryja.

Kliknij, aby powiększyć.

O ile media publiczne odcięły się od podopiecznego Macierewicza i przestały zapraszać go do swoich programów, przy okazji w znacznym stopniu ograniczając obecność samego posła PiS, o tyle TV Republika (> link) i media T. Rydzyka nieustannie lansują obie osoby.

Poseł PiS jest ojcem chrzestnym Strefy Wolnego Słowa i ludzie skupieni wokół jej wydawnictw, bezkrytycznie przyjmujący jego wypowiedzi i decyzje, są i będą mu dozgonnie wdzięczni za wsparcie i opiekę.

Macierewicz dla T. Rydzyka jest łącznikiem pomiędzy nim i środowiskiem Radia Maryja, a pisowskim betonem, który krzywym spojrzeniem patrzy na premiera Morawieckiego i prezydenta Dudę, jako na „liberałów” idących na ustępstwa w kontaktach z opozycją, a także z Unią, USA i Izraelem.

Były szef MON, uważany przez wielu komentatorów za wytrawnego polityka, postać przebiegłą i inteligentną, z nieznanych dotąd powodów nie porzucił opieki nad Bartłomiejem M. mimo, że po brutalnej utracie stanowiska ministra resortu obrony, musiał mieć świadomość, że stoi na kruchym lodzie.

3 sierpnia 2018 r., podczas hucznych, 70. urodzin Macierewicza zorganizowanych przez „Gazetę Polską” w Teatrze Palladium w Warszawie, Jarosław Kaczyński nie szczędził jubilatowi ciepłych słów (>link), które były swoistym znieczuleniem, bo w tym samym czasie trwały ostatnie prace nad książką Tomasza Piątka pt. „Macierewicz. Jak to się stało”, a służby zbierały materiały w sprawie korupcji w PGZ.

Macierewicz w części swojego okręgu wyborczego, oprócz niewielkiej grupy pochlebców czerpiących z tego tytułu polityczne korzyści (vide: wybory samorządowe), jest postrzegany źle. Oskarżenia płyną nawet od ideowych działaczy PiS, którzy mają do niego pretensje o wyróżnianie miernot, dezintegrację powiatowych struktur partii i brak zainteresowania sprawami lokalnymi.

Wydaje się, że legenda Macierewicza, wkrótce obróci się w pył. Dla starszego pokolenia wyborców i polityków jego działalność opozycyjna wyraźnie traci na znaczeniu, jest coraz częściej podważana czy dyskredytowana.

Natomiast młode pokolenie idące do urn, czy zasiadające w ławach sejmowych i samorządowych, kojarzy współzałożyciela Komitetu Obrony Robotników, jako niesławnego „śledczego” w sprawie katastrofy smoleńskiej, urzędnika szafującego słowami bez pokrycia, desperata ogarniętego manią poszukiwania szpiegów i tworzenia teorii spiskowych oraz promotora niekompetentnych osób.

→ Mariusz Baryła

28.01.2019

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj: > „Chłopiec od posła”

• o Macierewiczu czytaj więcej: > tutaj

 

 

89
0

2 myśli na temat “Bartłomiej M., Macierewicz i tata Rydzyk

  • 29/01/2019 o 17:55
    Permalink

    Dopóki dzban wodę nosi dopóki się ucho nie urwie
    Dopóty

    2

    0
    Odpowiedz
  • 28/01/2019 o 16:19
    Permalink

    Dopóki dzban wodę nosi dopóki się ucho nie urwie

    9

    1
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.