Początek końca władzy PiS

Wczoraj wieczorem portal „tvn24.pl” opublikował wyniki najnowszego sondażu sympatii do partii politycznych zleconego agencji badawczej Kantar Millward Brown SA przez  telewizję TVN i TVN24.

Najważniejsze dane prezentuje poniższy wykres:

Kliknij, aby powiększyć.

Wyniki szczegółowe prezentują się następująco: Prawo i Sprawiedliwość/Porozumienie/Solidarna Polska – 33 proc. (spadek o 5 pkt. proc.) Platforma Obywatelska – 26 proc. (wzrost o 5 pp.) Sojusz Lewicy Demokratycznej – 7 proc. (wzrost o 2 pp.) Kukiz’15 – 7 proc. (wzrost o 3 pp.) Polskie Stronnictwo Ludowe – 4 proc. (bez zmian) Nowoczesna – 3 proc. (spadek o 4 pp.) Partia Razem – 3 proc. (spadek o 1 pp.) Partia Wolność (wcześniej KORWiN) – 2 proc. (spadek o 3 pp.) Ruch Narodowy – 1 proc. (bez zmian) Teraz! (planowane ugrupowanie Ryszarda Petru) – 0 proc. (nie było uwzględnione w poprzednim badaniu) Nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydował – 11 proc. Odmowa odpowiedzi – 3 proc.

Jak poinformowała firma badawcza sondaż został zrealizowany na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie telefonów stacjonarnych i komórkowych, wśród osób w wieku powyżej 18 lat. Próba badania wyniosła 1002 osoby.

Komentarz

Tąpnięcie w notowaniach na niekorzyść PiS związane jest ze spektakularnym powrotem Donalda Tuska na łamy ogólnopolskich mediów. Szef Rady Europejskiej stawił się 5 listopada, w charakterze świadka, przed sejmową komisją śledczą do spraw „Amber Gold” (więcej o komisji: > tutaj) i bardzo szybko okazało się, że zastawiona na niego pułapka była źle przygotowana, a członkowie komisji reprezentujący partię Jarosława Kaczyńskiego wypadli przerażająco blado. Tusk górował nad nimi nie tylko inteligencją, przebiegłością, dystansem do omawianych spraw, ale i poczuciem humoru, tak obcemu przewodniczącej Wassermann (całe nagranie: > tutaj).

Na nic zdały się kilkumiesięczne zabiegi publicznych mediów, wspieranych przez prorządowe portale i czasopisma, mające na celu zdyskredytowanie byłego premiera. Podczas siedmiogodzinnego przesłuchania Tusk znakomicie radził sobie z, często niedorzecznymi, pytaniami zapewniając przy tym dużą dawkę rozrywki. Jeszcze w trakcie prac komisji w internecie zaczęły pojawiać się memy i komentarze odnoszące się do tego, co działo się w sejmowej sali, a część dialogów momentalnie zyskała miano kultowych. Donald Tusk wyszedł z gmachu parlamentu z tarczą zostawiając za sobą zgliszcza.

Dzień 5 listopada 2018 r. można uznać za powrót Tuska do krajowej polityki, a tym samym za początek końca władzy PiS.

10 listopada przewodniczącego Rady Europejskiej pojawił się w Łodzi, aby podczas trwających tam „Igrzysk wolności” wygłosić przemówienie zatytułowane „11 Listopada 2018. Polska i Europa. Dwie rocznice, dwie lekcje” (pełna treść: > tutaj, video: > tutaj).

Jego słowa zostały przyjęte bardzo ciepło, często przerywano je oklaskami, a wspomnienie Piłsudskiego i Wałęsy w kontekście walki z bolszewikami zadziałało na prominentnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości jak płachta na byka.

Tusk okazał się mistrzem odbudowywania wizerunku i zrobił to w zaledwie pięć dni zyskując sympatię także tych rodaków, którzy do niedawna byli zdystansowani do jego osoby.

13 listopada, za sprawą „Gazety Wyborczej”, wybuchła afera KNF (czytaj o tym: > tu), która uderzyła w państwową instytucję zajmującą się niezwykle wrażliwym elementem politycznej układanki – czyli dbałością o stabilne funkcjonowanie i bezpieczny rozwój rynku finansowego w Polsce.

To zaledwie trzy powody spadku poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości i wzrostu zaufania do Platformy Obywatelskiej, która – można to śmiało stwierdzić – przejęła polityczną inicjatywę.

Kolejny raz okazało się, że pamięć polityczna wyborców jest bardzo krótka i całe zło wyrządzone krajowi przez rząd PO i PSL stało się nieważne.

Polityka nie znosi sentymentów, jest bezwzględna jak morderca i nie żyje przeszłością. Można odnieść wrażenie, że ludzie PiS o tym zapomnieli; zajęci opowieściami o własnych sukcesach, otumanieni władzą i, co tu dużo mówić, naiwnością, nie dostrzegli, że za Donaldem Tuskiem, a więc za Platformą Obywatelską, stoi Unia Europejska, czytaj: kapitał finansowy i polityczny w starciu z którym Polska, będąc nadal uzależnionym od Zachodu emerging market, nie ma żadnych szans na pełną suwerenność.

Z tego powodu wchodzenie w bezpośrednie starcia z brukselskim Golemem w kategoriach: przestrzegania praw człowieka, demokracji, sądownictwa, wolności mediów, ekologii in. niczego dobrego nie wróży. Z silniejszym można wygrać jedynie sprytem i szybkością, kto tego nie rozumie – przegra.

→ M. Baryła

21.11.2018

• foto: youtube.com / screen: GazetaTRYBUNALSKA.pl

• źródło danych: tvn24.pl

 

 

180
1

6 thoughts on “Początek końca władzy PiS

  • 22/11/2018 at 07:45
    Permalink

    Sukcesy Tuska są bardziej medialne niż rzeczywiste. Podobnie jak kłopoty PiS, związane głównie
    z kiepskim materiałem ludzkim będącym w dyspozycji. Demoralizacja ludzi władzy i administracji,
    zaczęła się za Gierka i z małą przerwą na rok 89 postępuje nadal. Tusk w asyście skazanej Zdanowskiej, czy Glapiński podkreślający zalety łapówkarza nie są nieostrożni, tylko pyszałkowato przeświadczeni o własnej racji, popartej stanowiskiem, które wg nich jest dowodem wysokiej wartości, choć tak naprawdę jest tylko wynikiem układów i ustawek politycznych. Już lepiej wypada Kaczyński, bo będąc zawsze zwalczanym przez elity władzy osiągnął wszystko wbrew nim, a póki budżet dobry, obywatele mają więcej w kieszeni nic mu nie zagraża. Tym bardziej, że prospołeczne działanie rządu jest tym czego oczekiwano od dawna. Roszada stanowisk, która niebawem się rozpocznie, napędzi
    PiS sprzedajnych opozycjonistów grających na siebie. Nowe partie też wezmą swoje i niebawem
    po stronie opozycji pozostaną tylko niereformowalni liderzy. No bo co mogą zrobić innego. Tylko odejść.

    5

    3
    Reply
    • 22/11/2018 at 09:44
      Permalink

      Racja, rozdawanie nie swoich pieniędzy, dawanie je patalogii to zawsze dobry biznes. Zobaczymy co powiecie jak przyjdzie kryzys. Tym razem nie przejdziemy go tak łagodnie jak za rządów PO.

      4

      5
      Reply
      • 22/11/2018 at 15:48
        Permalink

        A czyje to niby pieniądze rozdaja? Czy przypadkiem nie rodzin, które są największymi konsumentami i jednocześnie płatnikami VAT.
        Obecnie utrzymanie całej urzędniczej machiny, pensje, zusy, utrzymanie budynków płynie rocznie 200 mld zł i tam należy szukać oszczędności. Kryzys no cóż kiedyś i tak nadejdzie zgodnie z cyklem koniunkturalnym. Dzięki bolszewikowi Donaldowi vel Kieł Tuskowi zadłużenie kraju wzrosło o 500 mld zł.
        Nasuwa mi się tylko jedno pytanie. Który z twoich przodków przyjechał tutaj na ruskim czołgu?

        9

        4
        Reply
  • 21/11/2018 at 20:12
    Permalink

    No nareszcie jakiś sensowny artykuł krytykujący obecną władze. Ale i tak mam jedno pytanie, jakie to krzywdy krajowi wyrządziło PO i PSL? Gorszego rządu niż PiS Polska nie miała nigdy.

    12

    19
    Reply
    • 22/11/2018 at 11:38
      Permalink

      Dlaczego gorszego? Bo w TVN tak mówią?

      9

      4
      Reply
      • 22/11/2018 at 12:42
        Permalink

        Nie TVN, prywatni przedsiębiorcy. Jak widac jakoś nikt nie kwapi się do tego żeby wymienić to zło które robiło PO. Typowa strategia turbo prawicy.

        1

        7
        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.