Znieważył prezesa PiS. Dawid Ciżewski ponownie na celowniku prokuratury

Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim wznowiła postępowanie w sprawie znieważenia funkcjonariuszy państwowych, w tym prezydenta RP, przez Dawida Ciżewskiego – działacza społecznego związanego z postkomunistycznym Sojuszem Lewicy Demokratycznej.

Pod koniec 2016 r. na portalu facebook Ciżewski zamieścił dwa wpisy odnoszące się do: Jarosława Kaczyńskiego, którego nazwał „paranoikiem i psychopatą, nie odczuwającym uczuć wyższych, bez cienia empatii” oraz prezydenta RP Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło, ministrów: Zbigniewa Ziobro, i Antoniego Macierewicza.

foto: facebook.com/ screen GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

foto: facebook.com/ screen GazetaTRYBUNALSKA.pl

15 maja 2018 r., po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających, zapadła decyzja o umorzeniu postępowania. Zostało ono wznowione miesiąc później, 19 czerwca, o czym 10 października br. prokuratura poinformowała wydawcę „Gazety Trybunalskiej”. Można więc oczekiwać, że tym razem śledczy podejmą ostateczną decyzję.

Przypomnijmy, że art. 135 § 2. Kodeksu karnego stanowi:

Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W zakończanych wczoraj wyborach samorządowych Ciżewski ubiegał się o mandat radnego z ramienia lewicowego KKW Tak dla Piotrkowa. Wyborcy nie docenili jego starań.

Więcej o Dawidzie Ciżewskim można przeczytać: > tutaj.

→ (kk)

22.10.2018

• foto: facebook.com / screen GT

 

 

125
1

7 thoughts on “Znieważył prezesa PiS. Dawid Ciżewski ponownie na celowniku prokuratury

  • 23/10/2018 at 12:11
    Permalink

    Ciżewski? To ten przydupas Ostrowskiego? Ciekawe dlaczego na był na liście wyborczej SLD? Za cienki był z niego Bolek? 🙂

    9

    2
    Reply
  • 23/10/2018 at 12:08
    Permalink

    Do wiezienia dziada. Niech się nauczy pokory i kultury osobistej.

    10

    3
    Reply
  • 23/10/2018 at 10:31
    Permalink

    W dzisiejszej „Polityce” nowy, wstrząsający artykuł Grzegorza Rzeczkowskiego o aferze taśmowej – czyli o tym, jak Kreml wsparł PiS w 2014 r. Powiązania sięgają m.in. Jarosława Kaczyńskiego.
    „Polityka” pisze, że Rosjanie ukarali rząd PO za wsparcie dla Ukrainy. Nielegalne podsłuchy członków najwyższych polskich władz państwowych zorganizował Marek Falenta – zadłużony w Rosji i monitorowany przez rosyjskie służby importer węgla. Falenta chwalił się, że zmieni w Polsce rząd na pisowski. Mówił, że z PiS-em łatwiej się dogadać…
    Rzeczkowski podaje, że przed wybuchem afery nasz kontrwywiad został ostrzeżony przez jedną ze służb NATO. Sojusznicy alarmowali, że rosyjski wywiad wojskowy GRU zamierza skompromitować Polskę i oderwać ją od Unii Europejskiej. Jednak kontrwywiad niewiele zdziałał – także dlatego, że pierwsze uderzenie poszło w byłego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza. Sparaliżowało to polskie służby, dzięki czemu Moskwa mogła kontynuować akcję bez żadnych przeszkód.
    „Rosjanie mieli motyw, szczególnie po tym, gdy Polska zaangażowała się w sprawy ukraińskie (…) Falenta musiał być pod okiem rosyjskich służb (…) Funkcjonariusze partyjni PiS prawdopodobnie wiedzieli o tych nielegalnych nagraniach wcześniej niż polskie służby i państwo polskie. Jeżeli połączymy to z tym, że drugim dysponentem nagrań mógł być tzw. ośrodek rosyjski, to koincydencja jest niezwykle kłopotliwa” – mówi Paweł Białek, były wiceszef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (cywilny kontrwywiad).
    Według „Polityki”, oprócz GRU w sprawie przewijają się również osoby powiązane z rosyjskim oligarchą Olegiem Deripaską, przyjacielem i partnerem biznesowym Putina. Skądinąd wiadomo, że restauracja Sowa & Przyjaciele (gdzie Falenta kazał kelnerom montować podsłuchy) należała do spółek zarządzanych przez Krzysztofa Janiszewskiego i Jarosława Babińskiego. Obaj panowie związani są z deweloperską Grupą Radius założoną przez Roberta Szustkowskiego – przyjaciela i współpracownika oligarchów Andrieja Skocza i Lwa Kwietnoja. Skocz i Kwietnoj to członkowie tzw. sołncewskiej mafii współdziałającej ściśle z GRU.
    W latach 2002-2016 prezesem spółek Grupy Radius i podwładnym Szustkowskiego był Jacek Kotas – słynny „rosyjski łącznik Macierewicza”. Jednak powiązania „Kreml-afera taśmowa-PiS” na tym się nie kończą. Dotyczą przede wszystkim obecnego ministra-koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Jego ludzie skorzystali z nagrań Falenty, aby obalić PO. Ale powiązania sięgają jeszcze dalej i wyżej. „Polityka” pisze, że wspólnikiem Marka Falenty był Grzegorz Kuczyński, adwokat… Jarosława Kaczyńskiego.
    Mamy już odpowiedź na pytanie, jak Falenta spłacił swoje długi wobec Rosjan. Dzisiaj – gdy pisowski rząd podejmuje pierwsze kroki prawne prowadzące do oderwania Polski od UE – trzeba zadać kolejne pytanie. Jak PiS spłaca swoje długi wobec Kremla?

    0

    7
    Reply
  • 22/10/2018 at 20:20
    Permalink

    Jak tam sprawa z pozwem dla Kuźniara. O ile mnie pamięć nie myli sam redaktor złożył pozwem.

    6

    0
    Reply
  • 22/10/2018 at 20:16
    Permalink

    Panie Redaktor. Nie zauważył Pan że jakieś wybory były w mieście?

    4

    1
    Reply
    • 22/10/2018 at 22:10
      Permalink

      Uchowaj Boże! Ale widzę, że pani ma podejście.(…) Oni wszyscy teraz na państwowym i przez tydzień musieli gromadzić materiał.

      2

      1
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.