Uwielbiam swoich fanów i jestem szczęśliwy. Kamil Bednarek w rozmowie z Klaudią Łączkowicz

Kamil Bednarek (ur. 1991 r.) od sześciu lat jest jednym z najpopularniejszych wykonawców muzyki pop w kraju. Sympatię odbiorców zaskarbił sobie pozytywnym wizerunkiem, niebanalnymi kompozycjami i żywiołowymi występami na scenie.

W wywiadzie udzielonym „Gazecie Trybunalskiej” opowiada o swoim życiu i twórczości.

Klaudia Łączkowicz: – Kamil, miałeś okazję współpracować z producentami i artystami takimi jak Matheo, Donatan czy Natalia Szroeder. Z którymi z nich ta współpraca przebiegała najlepiej?

Kamil Bednarek: – Wiesz, ciężko tak w jednym zdaniu określić z kim pracowało mi się najlepiej. Oni wszyscy są wspaniali i niezwykle kreatywni. Sami dają coś od siebie, przez współpracę z każdym z nich wyniosłem wiele dobrego. To mnie też cały czas kształtuje.

Praca pracą, koncertowanie koncertowaniem. A czy chłopakom z zespołu zdarza się czasem spotkać prywatnie i spędzić razem miło czas?

Pewnie, że tak. Jesteśmy bardzo zgraną ekipą i wiemy o sobie wszystko. Lubimy spędzać czas w swoim towarzystwie i nigdy się razem nie nudzimy. Czasami nawet rozumiemy się bez słów (śmiech). Jestem szczęśliwy, że mam tak zgrany zespół i zawsze mogę na niego liczyć.

 

„Poczuj luz” to tytuł jednej z twoich piosenek. Czy to hasło mogłoby być myślą przewodnią w życiu człowieka?

Myślę, że tak. Ludzie nieustannie za czymś gonią. Nie mają czasu dla siebie i swoich bliskich. Nie potrafią dać upustu emocjom, stanąć na chwilę i wziąć głęboki wdech, a potem wydech. A wystarczy tylko zwyczajnie się wyluzować, zwolnić. Refren tej piosenki wskazuje na to, że to muzyka ma być naszym ukojeniem, oderwaniem od rzeczywistości i sposobem na złagodzenie stresu.

Jak wyobrażasz sobie siebie za 20 lat?

Ciężko mi wyobrazić sobie jaki będę, kim będę za 20 lat. Chciałbym być nadal radosnym człowiekiem z pozytywnym podejściem do życia. Nie wiem jak potoczy się dalej moje życie. Na pewno dalej będę występować na scenie, chociaż nie tylko muzyka jest moją pasją, ponieważ kocham też motoryzację. To jest mój konik. W każdym razie nigdy nie dopuszczę do tego, żeby uleciała ze mnie radość z życia, która nieustannie mi towarzyszy.

Autorka wywiadu z wokalistą. Piotrków Trybunalski, 6/10/2018. Bartosz Borowski / GazetaTRYBUNALSKA.pl. Kliknij, aby powiększyć.

Czy muzyka jest zajęciem, którego nigdy nie porzucisz?

Jak już wspomniałem, muzyka jest dla mnie bardzo ważna. Ona ukształtowała mój charakter, osobowość, podejście do życia.. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że nie zawiodę swoich fanów i nie porzucę tego co robię.

Czy życie jakie prowadzisz daje ci satysfakcję i zadowolenie?

Zdecydowanie tak. Uwielbiam swoich fanów i jestem szczęśliwy, że poprzez muzykę mogę przekazać im siebie. Czuję się wtedy spełniony. Lubię swoje trasy koncertowe, spotkania z fanami, wspólne zdjęcia i autografy. To wszystko motywuje mnie do kontynuowania swojej pracy, bo wiem, że jest cała masa ludzi, którzy czekają na jej efekty. I to jest piękne.

Dziękuję za rozmowę.

→ Rozmawiała: Klaudia Łączkowicz

17.10.2018

foto: youtube.com/ screen GT

• więcej wywiadów „GT”: > tutaj

 

 

29
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.