Prezentacja handlowa i wciskanie kitu na „zdrowy styl życia”

„Dzień dobry, czy dodzwoniłem/am się do mieszkańca Piotrkowa Trybunalskiego? Chciałbym zaprosić Pana/Panią na spotkanie dotyczące zdrowia, po którym otrzyma Pan/Pani darmowy prezent”.

Zapewne dla większości z Was początek tej rozmowy brzmi znajomo. Jeszcze niedawno byłam przekonana, że tymi telefonami nękane są tylko osoby starsze, jednak okazało się, że byłam w błędzie.

W zeszłym tygodniu po stronie słuchawki znalazł się właśnie mój partner. Dzwoniący zaprosił go na spotkanie dotyczące walki z alergiami, po którym dostanie darmowy prezent jakim będzie tablet. I to nie byle jaki. Nowoczesne, 8.5 calowe urządzenie z wbudowaną pamięcią 16 GB i z aluminiową obudową.

Konsultant poprosił mojego partnera o przybycie na spotkanie 10 minut wcześniej, a następnie o podanie imienia osoby towarzyszącej, ponieważ na spotkanie wpuszczano tylko pary damsko – męskie. Na koniec pan poinformował gdzie i kiedy odbędzie się spotkanie, czyli 17 października godz.14 hotel Best Western przy ul. Grota-Roweckiego 5 w Piotrkowie Trybunalskim. Ponadto zapewnił, że on również będzie obecny na tym spotkaniu, mało tego podał nawet swoje imię i nazwisko, jednak to drugie podczas rozmowy zostało celowo zniekształcone.

Postanowiliśmy z partnerem, że udamy się na to spotkanie, aby na własne oczy przekonać się jak łatwo jest oszukać człowieka w niecałe 2 godziny.

Przed prezentacją przedstawiciele organizatora zapisali nasze imiona i nazwiska na kuponie, który kazali zachować. Prowadząca przedstawiła się jako Agnieszka – fizjoterapeutka z firmy Comfort Med Plus, po czym przywitała 21 osób, bo właśnie tyle znajdowało się na sali. Kazała nam wyłączyć telefony, ponieważ mogły zakłócać przepływ pola magnetycznego jednego z urządzeń. Tak naprawdę chodziło o to, aby uniemożliwić nagranie przebiegu spotkania, a także sprawdzenia wiarygodności cen prezentowanych artykułów. Warto dodać, że w trakcie rozmowy telefonicznej konsultant nie wspomniał nawet słowem, że prezentowana będzie oferta handlowa, a pani Agnieszka jasno określiła, że produkty znajdujące się na stołach nie są absolutnie na sprzedaż.

Następnie zaczęła opowiadać o zdrowym trybie życia, choć sama przez szerokie biodra i oponkę na brzuchu rozpychającą guziki koszuli nie świeciła przykładem. Wielokrotnie napominała, że zaangażowanie i zainteresowanie słuchaczy podczas spotkania jest niezwykle istotne, a ci którzy będą zakłócać jego przebieg lub w czasie przerwy wyjdą zapalić papierosa, nie zostaną ponownie wpuszczeni na salę, więc tym samym nie otrzymają prezentu.

Przez całe spotkanie prowadząca była była też bardzo stanowcza, bezpośrednia, momentami nawet arogancka. Po wykładzie o zdrowiu zaprezentowała ofertę handlową sponsorów.

W jej skład wchodziły: Medical Massage mata masująca za 8500 zł, zestaw garnków ze stali chirurgicznej za 10 000 zł, wyciskarka wolnoobrotowa za 4590 zł, pas barkowy za 4500 zł, a także odkurzacz piorąco-czyszczący posiadający 17 funkcji za 8500 zł. Agnieszka zapewniła, że są to najniższe ceny.

Po skończonej pogadance przystąpiono do losowania kilku dodatkowych produktów ufundowanych przez firmę. W tym celu musieliśmy zwrócić kupony, które otrzymaliśmy na samym początku. Do zgromadzonych trafiła: maszynka do golenia, rejestrator samochodowy, do nas również „szczęście się uśmiechnęło” i otrzymaliśmy kamerkę internetową.

Następnie prelegentka powiedziała coś, czego można się było spodziewać: postanowiła wylosować parę, która zabierze ze sobą do domu wszystkie zaprezentowane artykuły w jednej cenie. Kazała włączyć nagrywanie swojemu koledze, a następnie podnieść ręce osobom, które byłyby ofertą zainteresowane. Chętni oprócz tego musieli swoje stanowisko potwierdzić słownie.

Po losowaniu okazało się, że osoby z kuponu nie podniosły rąk, czyli nie były zainteresowane otrzymaniem „prezentu”. Prowadząca podarła więc kupon i oznajmiła, że zaraz zadzwoni do prezesa i poinformuje go, że wylosowane osoby nie skorzystały z oferty. Nie minęło kilka minut, a z radością oznajmiła, że postanowiła nagrodzić dwie rodziny, które otrzymują zestaw prezentowanych artykułów, po czym kazała nachalnie bić gościom brawa.

To jednak jeszcze nie koniec. Kiedy szczęśliwcy podeszli do stolika konsultantów w celu zawarcia umowy, została pogłośniona muzyka, żeby pozostali nie mogli usłyszeć czy faktycznie coś takiego ma miejsce, bo prawdopodobnie były to podstawione osoby.

Agnieszka zrobiła za ten czas jeszcze jeden konkurs i kazała podnieść rękę osobie, która pamięta jak ona ma na imię. Kiedy zgłosiłam się i odpowiedziałam poprawnie poleciła mi wybrać teczkę, w której znajdował się rzekomo numer nagrody. Zaproszono nas do stolika, przy którym pani wiecznie się uśmiechająca starała się wcisnąć nam kolejny zestaw prezentowanych przedmiotów. Szczególnie zachwycała się odkurzaczem, który miała, uwaga od 2 miesięcy! Wydawało się, że powie za chwilę, że to urządzenie jest jej bardziej potrzebne niż papier toaletowy. Kiedy wreszcie zrozumiała, że się jej nie uda, wręczyła nam jeszcze jedną kamerkę i tablet.

Po zakończeniu spotkania goście mieli możliwość zakupić jeszcze maść Alpenkrauter Emulsion na wszystkie schorzenia świata za jedyne 40 zł, choć jej cena rynkowa jest o połowę niższa.

Po wyjściu z hotelu mój partner zorientował się, że nie otrzymał prawdziwego tabletu tylko tabliczkę elektroniczną dla dzieci z pisakiem i możliwością wymazywania bazgrołów jednym przyciskiem. Razem z nami, w celu wyjaśnienia tego nieporozumienia, wróciła jeszcze jedna para, jednak drzwi były zamknięte, a odpowiedzi na pukanie zabrakło.

Pracownik hotelu wskazał nam więc wejście z drugiej strony. Kiedy z powrotem dostaliśmy się do środka zauważyliśmy, że prowadząca rozpłynęła się w powietrzu. Kobieta, do której podeszliśmy tłumaczyła się tym, że nie mają nic innego, a poza tym nie mają nic wspólnego z tym co mówią konsultanci. Powiedziała też, że i tak najlepszy z tego wszystkiego jest rejestrator samochodowy i wymieniła nam upominek.

W witrynie „gowork.pl” ( > link) znaleźć można komentarze dotyczące przebiegu prezentacji w innych miastach. Oto dwa z nich:

Nic nie kupujcie u tych ludzi maty masujące kosztują u nich 8500zl a naprawdę można kupić identyczne za 1200zl tak samo jest z resztą sprzętu .Byłem na spotkaniu w Elblągu w hotelu Żuławy obiecano mi przez telefon tablet że niby taki super a baba która obiecała chyba nie wie jak tablet wygląda zresztą spojrzała by na siebie w lustro to by się pewnie wystraszyła zamiast tabletu dostałem zabawkę do pisania dal dzieci. Nie wierzcie tej bandzie złodziei.mario

Dzisiaj byłem na spotkaniu comford med. Facet pięknie wciskał kit i był bardzo bezczelny i bezpośredni, było 18 par 4 młode do 40 lat, reszta to babcie i dziadki. Tak pięknie im wcisnął odkurzacze, wyciskarki maty masujące nefrytami. Pieprzył 2,5 godziny, a ludzie tak to łykali jak młode pelikany. Poszedłem z żoną bo były gwarantowane nagrody tablet a wychodząc dostaliśmy chińską kamerkę samochodową. W rezultacie 3 starsze małżeństwa zgodziły się w czasie spotkania, podpisały jakieś papiery i pojechały z kierowcami i towarem do domu. Gość, który rozdawał prezenty na koniec nie mógł wytłumaczyć dlaczego nie ma tabletów a reszta ekipy rozpłynęła sie jak kamfora . Ludzie przestrzegajcie swoich rodziców i dziadków przed takimi oszustami, mówcie o tym znajomym. Przykładowe produkty: odkurzacz za 8500 a na allegro za 1200, mata masująca 8500 a na allegro 1000 itd.anonymous

→ Klaudia Łączkowicz

22.10.2018

• foto: comfortmedplus.pl / screen GT

 

155
0

One thought on “Prezentacja handlowa i wciskanie kitu na „zdrowy styl życia”

  • 22/10/2018 at 19:29
    Permalink

    To jest ten, jakby ci to powiedzieć… to jest nowy zawód, wiesz, on nie ma nazwy

    1

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.