Piotrków. Podsumowanie kampanii wyborczej i Kinga Mazur

Jeszcze tylko kilka godzin kandydaci na wójtów, prezydentów i radnych mogą brać czynny udział w agitacji wyborczej. O godzinie 24:00 rozpocznie się cisza wyborcza.

Kampania dobiega końca. Jak wyglądała w Piotrkowie? Czas na krótkie podsumowanie.

Przede wszystkim była nudna, siermiężna i uboga. Obecny prezydent mgr inż. Krzysztof Chojniak, z zawodu nauczyciel, zdeklasował czwórkę pozostałych kandydatów ilością i jakością materiałów wyborczych. Uczciwie przyznać trzeba, że Chojniak na swoją pozycję pracował cztery lata i jego rozpoznawalność jest zdecydowanie największa. Dodatkowo sztab wyborczy nie żałował pieniędzy na oprawę kampanii.

Nauczyciel elektryk, jako jedyny, rozpoczął batalię samorządową od zaproszenia do sali bankietowej kandydatów na radnych z ugrupowania „Razem dla Piotrkowa”, którego jest liderem, a także sympatyków i sprzyjające mu media opłacane z miejskiej kasy. Sam na spotkanie dotarł sportowym, choć używanym kabrioletem (tym razem w zapiętych pasach; > link).

Choć całość była mocno niedopracowana i, w gruncie rzeczy, tandetna, odniosła nieporównywalnie lepszy efekt niż „konferencje” organizowane przez jego przeciwników w pustym i smutnym Rynku Trybunalskim czy pod wieżą ciśnień.

Są to kolejne wybory samorządowe potwierdzające utrwaloną od lat tezę: to nie Chojniak jest mocnym pretendentem na stanowisko prezydenta, lecz jego kontrkandydaci wykazują się bezradnością i politycznym infantylizmem biorąc udział w przedwyborczym wyścigu bez wystarczającej ilości pieniędzy i oddanego zaplecza.

Z drugiej strony patrząc na życiorysy Grzegorza Lorka, Marleny Wężyk-Głowackiej i Tomasza Sokalskiego widać, że tak naprawdę żadna z tych osób nie uruchomiła w sobie należytych pokładów determinacji, aby na poważnie stanąć w szranki z obecnym włodarzem, a to z tego powodu, że pracując na ciepłych posadach mają zapewniony byt. Jedynym wyjątkiem jest Krzysztof Kozłowski, który zdradzony przez PiS (czytaj: posła Macierewicza) nie ma klarownej przyszłości zawodowej.

W ocenie kwartetu kandydatów świadomie pominąłem motywacje społeczne, ideologiczne czy ambicjonalne, bo ich po prostu nie dostrzegłem.

Oddzielnym wątkiem jest oprawa plastyczna kampanii, która śmiało mogłaby być tematem na, co najmniej, pracę magisterską na kierunku projektowanie graficzne. Patrząc na większość materiałów wyborczych można odnieść wrażenie, że gatunek ludzki nie jest wzorcem piękna. Więcej na ten temat pisałem w notatce „Piotrków. Kampania wyborcza: ładny Chojniak i gospodarz Sokalski”, więc aby się nie powtarzać, wspomnę o jednej wisience, jaka pojawiła się na tym zjełczałym torcie.

Foto: mat. wyborcze K. Mazur. Kliknij, aby powiększyć.

Chodzi o produkty reklamowe Kingi Mazur. 37-letnia prawniczka, prowadząca własną działalność gospodarczą, zaprezentowała się w sposób przykuwający uwagę. Na awersie jej ulotki widzimy elegancką, uśmiechniętą, spełnioną kobietę ubraną w czerwony komplet składający się z żakietu i spódnicy. Rewers, to zabawny portret w polowym, wojskowym mundurze, nawiązującym do uczelni, w której pobierała naukę.

Na tle urzędników, nauczycieli i emerytów kandydujących do Rady Miasta Piotrkowa Mazur góruje nie tylko urodą, dystansem do samej siebie, poczuciem humoru, talentem piarowskim, ale zwłaszcza wykształceniem i doświadczeniem zawodowym.

Na zakończenie dodam, że wszystko to, co widzieliśmy na przestrzeni ostatnich tygodni zostało znakomicie zdiagnozowane przez Zbigniewa Rutkowskiego w artykule pochodzącym z 2 października pt. „Nikt poważny nie chce Piotrkowa!”.

I to by było na tyle. Niech Bóg ma w swojej opiece Piotrków Trybunalski i jego mieszkańców.

→ Mariusz Baryła

19.10.2018

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• o wyborach samorządowych w kraju i w Piotrkowie czytaj: > tutaj

 

 

43
3

20 thoughts on “Piotrków. Podsumowanie kampanii wyborczej i Kinga Mazur

  • 25/10/2018 at 21:42
    Permalink

    Hej, jestem Caroline. Today my mama rozmawiała przez skype z moją kochaną panią Kingą zapytać o te wybory in Polsce. Wtedy wyszło że my dear teacherka też brała udział. I was lost kiedy paliłam, partied i było mi wszystko jedno. Poświęciła swój time, a lot i zupełnie free of charge:-)))) Czy wy wiecie że only dzięki niej I passed this exam ze znienawidzonego anglika. Jak ja go wtedy I hated. Jednak teacherka Kinga była hard, nieugięta and upierdliwa. Zadawała, questioned. Do tego wciskała kit że jestem zdolna but loafer i strasznie mnie wtedy wpieniała. Only po zdanym exam na 100% I believed że ma rację:-) I love her:-)) Jest ideal for me:))))))

    11

    1
    Reply
  • 24/10/2018 at 14:42
    Permalink

    Nie znam większego tłuka niż K.M. Miałam z nią nie raz do czynienia i prostaczka jakich mało, przeklinająca co drugie słowo, jest spełniono skoro skasowała starszego pana z pozycją polityczną i została jego kolejną żoną… Powodzenia jeśli to dobry kandydat….

    6

    12
    Reply
    • 24/10/2018 at 21:55
      Permalink

      Każda z Was babochłopy Jej wszystkiego zazdrościcie Pani Kingi do boju!

      15

      3
      Reply
  • 22/10/2018 at 19:38
    Permalink

    Miałem okazję poznać kobite poprzez pracę. Cud kobita. Humor. Klasa. Pełna profeska. Skromność. Wrodzony seksapil. Zadziwiająca odwaga a do tego pracujące dwie półkule. Podzielam opinię autora artykułu. Aż kobity szkoda do tego politycznego bagna.

    22

    2
    Reply
  • 20/10/2018 at 22:47
    Permalink

    Ciekawie się zapowiada

    13

    0
    Reply
  • 20/10/2018 at 18:56
    Permalink

    Jerzy M. W.M.to przecież były komuch z legitymacją Nr 1 podpisaną przez A.Kwaśnego czym się chwalił na I sesji rady miasta w 2002 r. I co tu chwalić? A jak szybko zaczął tak szybko skończył nie będę pisał gdzie.

    3

    1
    Reply
  • 20/10/2018 at 06:17
    Permalink

    Owa Konga Mazur jest trzecią żoną 62letniego przewodniczącego sejmiku łódzkiego Marka Mazura.
    A tak dynamicznej kampanii w Piotrkowie nie bylo od 12 lat

    40

    0
    Reply
  • 19/10/2018 at 21:19
    Permalink

    Obecny tak przestraszyl konkurencję, że każdy się bał coś powiedzieć na niego i tu uwaga; jedynie Kozłowski się nie bał mówić prawdy o obecnie rządzących i obiecał rozliczyć, a że prasa w mieście sprzyja bardziej obecnie rządzącym albo lewej stronie to się nie wszyscy mieszkańcy dowiedzieli co Kozłowski oferuje

    10

    4
    Reply
  • 19/10/2018 at 20:40
    Permalink

    Czy prawdą jest, że przed wyborami w piotrkowskiej UM zaczęto wypłacać urzędnikom premie roczne? Po pierwsza ZA CO? Po drugie trudno mówić o przypadkowości zjawiska. Nic się nie zmieni.

    10

    4
    Reply
  • 19/10/2018 at 20:33
    Permalink

    Cała prawda. Anemia, miernota, gamoniowatość. Jakie miasto tacy kandydaci. Szkoda że nie pojawił się nikt formatu Waldemara Matusewicza .

    11

    4
    Reply
  • 19/10/2018 at 19:34
    Permalink

    Co sie stalo ze przestal Pan pluc na Prezydenta?

    6

    9
    Reply
  • 19/10/2018 at 19:23
    Permalink

    Dlaczego w każdym artykule piszecie przy Chojniaku że jest z zawodu nauczycielem? To nawet nie jest zwykle pisanie tylko „wypominanie”?

    8

    10
    Reply
    • 19/10/2018 at 22:58
      Permalink

      Genek ale ty mało rozgarniety jesteś))))

      9

      1
      Reply
    • 19/10/2018 at 23:46
      Permalink

      Chodzi o naukę cielenia. Zobaczymy co si e wycieli w niedzielę.

      10

      0
      Reply
    • 20/10/2018 at 09:39
      Permalink

      Jak widać zawsze można liczyć na merytoryczne odpowiedzi.

      0

      6
      Reply
    • 20/10/2018 at 09:46
      Permalink

      czyżby lepiej pisać ,,były nauczyciel”?

      4

      2
      Reply
      • 21/10/2018 at 21:43
        Permalink

        A z zawodu prezydent….

        2

        0
        Reply
  • 19/10/2018 at 06:28
    Permalink

    PiS wygra! Wtedy wszystko zacznie toczyć się uczciwie i normalnie! Czekamy na to, bo w przeciwnym razie przy byłym Prezydencie trzeba wyjechać z Piotrkowa.

    7

    2
    Reply
    • 20/10/2018 at 09:40
      Permalink

      No jak, przecież rządzi PiS, a jakoś lepiej nie jest.

      2

      7
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.