Wielka reforma procesu cywilnego

Zwolnienie z sądowych opłat mniej zamożnych Polaków, a także pracowników, którzy dochodzą swoich praw od pracodawców oraz niższe aż o dwie trzecie opłaty za powództwa w sprawach konsumenckich poprzedzonych mediacją – to najważniejsze zmiany, które przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości w projekcie nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego.

Gruntowna reforma procesu cywilnego to też usprawnienie, uproszczenie i przyspieszenie postępowań przed sądem. Zmiany mają dać Polakom możliwość szybkiego i skutecznego dochodzenia swoich praw, zapewnić rzetelne postępowania i sprawiedliwe wyroki.

– Dążymy do tego, żeby sprawy w sądach nie ciągnęły się latami, lecz  były rozstrzygane w szybkim i intensywnym działaniu procesowym. Chcemy zlikwidować całą masą cwaniactwa i kombinacji, które zmierzają do odwlekania wyroku sądu i przewlekłości postępowania Chcemy również, aby sądy były bliżej ludzi. Staramy się też zmienić kwestię kosztów sądowych. Zdecydowaliśmy się postępować w myśl zasady, że sądy są nie tylko dla bogaczy. Dlatego koszty sądowe powinny być obniżane dla osób mniej zamożnych – powiedział na konferencji prasowej Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

– Nie rzucamy słów na wiatr, reformujemy wymiar sprawiedliwości kompleksowo – podkreślił.

Główne założenia reformy przedstawił Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Łukasz Piebiak. – Kierujemy projekt na ścieżkę rządową, a potem do parlamentu. Z nadzieją, że jak najszybciej stanie się obowiązującym prawem i pozwoli udrożnić polskie sądownictwo. Mamy ku temu konkretne narzędzia – relacjonował.

Niższe opłaty sądowe

Sądy mają służyć wszystkim Polakom. Bez względu na to, czy są zamożni czy biedni. Wysokie opłaty sądowe nie mogą być barierą, która powstrzymuje ich przed dochodzeniem swoich praw i sprawiedliwości w sądach.

Dlatego istotą reformy wymiaru sprawiedliwości – oprócz przyspieszenia postępowań sądowych – jest zwiększenie dostępu obywateli do sądów. Ma temu służyć zniesienie niektórych opłat sądowych i wysokie zniżki. Jednocześnie na niezmienionym od 12 lat poziomie, wynoszącym 30 zł, pozostanie podstawowa opłata za pozew.

Zwolnienie z kosztów dla mniej zamożnych

Radykalnie zwiększy się liczba osób całkowicie zwolnionych z opłat z uwagi na ich sytuację materialną. Dziś opłat sądowych nie wnoszą wyłącznie ci, którzy pozostają w skrajnym ubóstwie. Dzięki wprowadzonym zmianom opłat unikną także osoby, które wprawdzie dysponują niewielkimi funduszami, ale są to pieniądze niezbędne, by np. utrzymać rodzinę, opłacić edukację dzieci czy leczenie.

Podstawowym kryterium w przypadku mniej zamożnych osób będzie to, czy wniesienie sądowych opłat stanowi uszczerbek dla ich rodziny. Jeśli tak – to zostaną z nich zwolnieni.

Spory z pracodawcą i ZUS – bez opłat

Pracownicy, którzy dochodzą swoich praw w sądzie pracy w sporze z pracodawcą, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych czy Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, nie będą ponosić żadnych kosztów. Ani w przypadku złożenia pozwu, ani apelacji.

Opłaty sądowe (5 proc. wartości sporu)– będą pobierane jedynie w przypadku spraw których wartość sporu przekracza 50 tysięcy zł, a więc dotyczących przede wszystkim dobrze zarabiającej kadry menedżerskiej.

Darmowe sprawy o wynagrodzenie

Z opłat będą całkowicie zwolnieni pracownicy występujący o należne wynagrodzenie – zarówno w postępowaniach przed sądem pracy, jak też cywilnych prowadzonych w sprawie wynagrodzenia od pracodawcy, który zbankrutował.

0 zł za odzyskanie zasądzonych pieniędzy

Znikną opłaty – dziś wynoszące nawet kilkadziesiąt złotych – za wydanie tytułu wykonawczego. To sądowy dokument, na podstawie którego komornik odzyska dla nas zasądzone przez sąd pieniądze. Nie ma powodu, by osoby, które np. padły ofiarą oszustów, ponosiły dodatkowe koszty rekompensaty swoich strat.

Duże zniżki dla ofiar nieuczciwych sprzedawców

Opłaty w sprawach konsumenckich będą niższe aż o dwie trzecie, jeśli pokrzywdzona osoba przed wytoczeniem powództwa podejmie próbę polubownego załatwienia sporu. To rozwiązanie, korzystne dla konsumentów, ma jednocześnie odciążyć sądy od prowadzenia prostych spraw, które można rozwiązać bez sądowej interwencji.

Wystarczy np. złożyć reklamację w sklepie – tradycyjnym albo internetowym, a jeśli zostanie odrzucona, wypełnić prosty formularz, dostępny m.in. na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Handlowej, z wnioskiem o przeprowadzenie próby rozwiązania konfliktu.
Sam wniosek wystarczy do obniżenia o dwie trzecie sądowej opłaty.

Niższe koszty dla ofiar banków i „frankowiczów”

Maksymalne koszty wniesienia powództwa w sporach z bankami nie przekroczą 1000 zł. Dziś są uzależnione od wartości przedmiotu sporu i sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
To korzystna zmiana m.in. dla tysięcy osób, które zaciągnęły wysokie kredyty bankowe
we frankach i toczą o to sądowe spory z bankami. Niezależnie od tego, po której stronie procesu znajdzie się konsument – czy będzie pozywał bank, czy też bank będzie pozywał konsumenta – konsument zawsze będzie mógł skorzystać z ograniczenia wysokości opłaty do 1.000 zł.

Taniej za odpisy wyroków

Nowa stawka to 2 zł za stronę. Dziś za każdą stronę odpisu, np. wyroku albo protokołu rozprawy, trzeba zapłacić 6 zł. Po zmianach opłata wyniesie 20 zł za 10 stron, a taką objętość ma standardowy odpis sądowy.

Szybkie i sprawne sądy

Reforma wprowadza szereg rewolucyjnych rozwiązań, które służą rozstrzyganiu znacznej części spraw już na pierwszej rozprawie. Skraca drogę obywateli do sądów – sprawy z zasady mają się toczyć w pobliżu ich miejsca zamieszkania. Ogranicza możliwość sabotowania postępowań poprzez zgłaszanie nieustannych zażaleń. Daje również gwarancję obiektywizmu postępowań, wyłączając automatycznie sędziów i całe sądy w sytuacjach, gdy ich bezstronność może być kwestionowana.

Sądy bliżej ludzi

Osoby składające pozwy przeciwko firmom, które mają siedziby z dala od ich miejsca zamieszkania, nie będą zmuszone jeździć do sądów tam, gdzie są zarejestrowane te firmy. Same będą mogły wybrać, czy ich pozew rozpatrzy sąd mieszący się w ich miejscowości albo w pobliżu, czy też tam, gdzie firma ma siedzibę.

A jeśli firma złoży pozew przeciwko klientowi, np. za nieopłacony rachunek, to sprawa będzie rozpatrywana przez sąd właściwy dla miejsca zamieszkania klienta, a nie np. w Warszawie, gdzie mieści się ta firma.

Ta zmiana to ułatwienie dla zwykłych Polaków, którzy są często zmuszeni do ponoszenia kosztów związanych z wyjazdem na rozprawy w odległym od nich sądzie. Nie mogąc wziąć w nich udziału, obniżają swoje szanse na pomyślne rozstrzygnięcie przed sądem. To jednocześnie metoda na skrócenia postępowań w sprawach cywilnych, których znaczna część zostanie przeniesiona z najbardziej obłożonych sądów w dużych miastach do sądów w mniejszych miejscowościach.

Zasada jednej rozprawy

Regułą w mniej skomplikowanych sprawach cywilnych ma być tylko jedna rozprawa, na której zapadnie też wyrok. Temu właśnie ma służyć wprowadzenie obowiązku pisemnej odpowiedzi na pozew i instytucji posiedzenia przygotowawczego.

Krótkie terminy

Jeśli ogłoszenie wyroku, np. ze względu na stopień skomplikowania sprawy, nie będzie możliwe już na pierwszej rozprawie, to sędzia na posiedzeniu przygotowawczym będzie zobowiązany od razu wyznaczyć kilka następujących bezpośrednio po sobie terminów rozpraw. Tak, żeby nie było wielomiesięcznych przerw między nimi.

Posiedzenia przygotowawcze i sędzia w roli rozjemcy

Każda sprawa w sądzie cywilnym, zapoczątkowana złożeniem pozwu, może rozpocząć się od posiedzenia przygotowawczego z udziałem stron. W jego trakcie sędzia będzie występował w roli rozjemcy, dążącego do zawarcia przez strony ugody lub przystąpienia do mediacji.

Dziś sędzia – bez wstępnego rozeznania – praktycznie każdą sprawę kieruje na rozprawę. Bez względu na to, czy istnieją możliwości polubownego zakończenia konfliktu. W rezultacie sądy są zasypywane ogromną liczbą spraw, a te toczą się latami.

Plan rozprawy

Jeśli strony nie dojdą do porozumienia na posiedzeniu przygotowawczym, to sędzia z ich udziałem przygotuje precyzyjny plan rozprawy. Wyznaczy jej datę i określi, jakie dowody mają zostać do tego czasu dostarczone sądowi.

Obowiązkowa odpowiedź na pozew

Pozwany będzie zobowiązany do tego, by jeszcze przed rozpoczęciem postępowania pisemnie odnieść się do zarzutów z pozwu. To pozwoli sędziemu na wcześniejsze zapoznanie się z argumentami obu stron, występowanie w roli rozjemcy, a jeśli nie dojedzie do ugody – to sprawne przygotowanie planu rozprawy i wcześniejsze wezwanie stron do uzupełnienia dowodów.

Bez mówienia do pustej sali

Sędziowie nie będą ogłaszać wyroków i postanowień na posiedzeniu, na które nikt się nie stawił. Dziś trzeba to robić, nawet jeśli poza sędzią nie ma nikogo na sali.

Zwięzłe uzasadnienia

W pisemnych uzasadnieniach wyroków sędziowie nie będą musieli przepisywać treści zeznań i dokumentów z akt sprawy ani cytować orzeczeń Sądu Najwyższego – wystarczy zarysowanie istoty problemu. Nie będą też musieli odnosić się do całości rozstrzygnięcia. To strona, która wniesie do sądu o sporządzenie pisemnego uzasadnienia określi, czy oczekuje na piśmie pełnego uzasadnienia, czy tylko we fragmencie odnoszącym się do tej części wyroku, od której zamierza się odwołać.

Takie rozwiązanie nie tylko odciąży sędziów, którzy zaoszczędzony czas będą mogli poświęcić na rozpoznawanie innych spraw. Przede wszystkim skróci drogę do wniesienia ewentualnej apelacji. Kwestionujące wyrok strony nie będą musiały miesiącami czekać na sporządzenie pełnego pisemnego uzasadnienia, które daje możliwość złożenia apelacji.

Zeznania na piśmie

Projekt rozszerza możliwość składania zeznań na piśmie na wszystkie sądowe postępowania cywilne, nie tylko – jak dziś – w transgranicznych sprawach drobnych roszczeń. To ułatwienie w pracy sądów przyśpieszające postępowania, w których na stawienie się strony czy świadka (np. z zagranicy) trzeba czekać miesiącami.

Szybki tryb dla przedsiębiorców

Usprawnieniu postępowań w sprawach gospodarczych, w których stronami są przedsiębiorcy, będą służyć szybsze procedury i ustalenie zalecanego terminu rozpoznania sprawy na nie więcej niż sześć miesięcy.

Firmy są profesjonalnie przygotowane do prowadzenia spraw prawnych i dysponują pełną dokumentacją związaną ze swoją działalnością, dlatego sprostanie przyśpieszonym procedurom zwykle nie jest dla nich problemem. Jeśli jednak przedsiębiorca, który prowadzi działalność gospodarczą jako osoba fizyczna, uzna przyspieszony tryb za niekorzystny dla siebie, będzie mógł wnieść o skorzystanie ze „zwykłego” postępowania.

Automatyczne wyłączanie sądów

W sytuacjach, gdy wniesiona do sądu sprawa będzie dotyczyć orzekającego w nim sędziego lub bliskiej mu osoby, postępowanie będzie automatycznie przenoszone do innego sądu. Tak, by nie było wątpliwości co do obiektywizmu wyroków. Nie będzie, jak dziś, żmudnego
i czasochłonnego rozpatrywania wniosków o wyłączenie pojedynczych sędziów.

Sposób na lokalne układy

Nadzwyczajne narzędzie przewidziano dla sytuacji, gdy uczestnikiem postępowania będzie osoba z lokalnych elit, która ma lub może mieć wpływy w miejscowym środowisku sędziowskim. Na wniosek strony Sąd Najwyższy będzie mógł w takich sytuacjach przenieść postępowanie do innego sądu.

Nagrywanie rozpraw przez strony

Strony procesowe nie będą skazane wyłącznie na swoją pamięć, notatki i protokoły spisywane przez pracowników sądu na podstawie nagrań rejestrowanych przez sądowe urządzenia. Zyskają możliwość samodzielnego nagrywania przebiegu rozpraw. Wystarczy poinformować sąd o takim zamiarze.

Ograniczenie nadużywania zażaleń i wniosków dla przewlekania procesu

Zmiany mają prowadzić do wyeliminowania patologicznych praktyk polegających na niekończącym się składaniu – zwłaszcza przez pozwanych – zażaleń w tych samych sprawach, mimo że są one przez sąd odrzucane.

To częsta i nieetyczna metoda stosowana np. przez pozwane firmy, które dysponując sztabami profesjonalnych prawników, chcą zniechęcić do kontynuowania procesu oszukane przez siebie osoby. Świadomie wydłużają w ten sposób postępowania, podczas gdy osoby, które przychodzą do sądu po sprawiedliwość, są zmuszone płacić swoim pełnomocnikom za udział w każdej rozprawie. Obarczani rosnącymi kosztami powodowie, łatwiej godzą się na zawieranie niekorzystnych dla siebie ugód.

Projekt kończy z takimi praktykami. Ponawiane zażalenia w już rozstrzygniętych sprawach będą włączane do akt bez wydawania przez ten sam sąd ponownych decyzji. Takie rozwiązanie nie ogranicza jednocześnie praw stron procesu. Nieuwzględnione zażalenie pozostaje w aktach i może być dla stron powodem podważenia wyroku w drugiej instancji.

Tak samo będą traktowane inne wnioski procesowe składane wyłącznie w celu przewlekania postępowania, np. o wykładnię, sprostowanie czy uzupełnienie orzeczenia albo ponawiane wielokrotnie wnioski o wyłączenie sędziego.

Sankcje za przewlekanie postępowań

W przypadkach celowego przewlekania postępowań, np. o zwrot należności za wadliwy towar lub źle wykonaną usługę, będzie można zasądzić wobec strony stosującej wybiegi prawne nawet dwukrotnie wyższe odsetki od zasądzonej kwoty i podwojone koszty procesu.

Formalna kontrola tylko w drugiej instancji

Skróceniu procedury i obiektywizmowi rozstrzygnięć ma służyć zasada, zgodnie z którą apelacje od wyroków będą sprawdzane pod względem formalnym jedynie w sądach drugiej instancji. Ta czynność jest dziś dublowana w sądach drugiej i w pierwszej instancji, które wydały wyrok.

→ (jk)

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

20.09.2018

• grafika: GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj także: > „Szybsze i sprawniejsze sądy – reforma procesu karnego”

• więcej o planach Ministerstwa Sprawiedliwości: > tutaj

 

40
0

One thought on “Wielka reforma procesu cywilnego

  • 20/09/2018 at 16:55
    Permalink

    To się tyczy nowych spraw, a co z tymi spierdzielonymi sprawami z przed dwudziestu lub więcej lat, czy ktoś to będzie wyjaśniać?
    Jak się ma wyrok zaoczny do sprawiedliwego procesu?
    Kto pomoże ludziom którzy są już dawno zaorani i nie mają jak i za co się bronić?

    2

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.