Piotrków. Straż miejska. Potrzebne zmiany

Zdarzenie z dzisiejszego dnia. Patrol straży miejskiej zatrzymuje się na ulicy Próchnika. Funkcjonariusze rozpoczynają kontrole nieprawidłowo parkujących samochodów.

Bardzo nas cieszą takie scenki, bo w ramach akcji „Stare Miasto bez samochodów” staramy rozwiązać problem ruchu i postoju w tej części Piotrkowa. Niestety na formację w czarnych mundurach nie możemy liczyć (czytaj: > „Bezmyślna straż miejska”).

W połowie lipca zapytaliśmy komendanta SM Hofmana o ilość interwencji na piotrkowskiej starówce. Odpowiedź okazała się ogromnym zaskoczeniem. Przez siedem miesięcy 2018 r. funkcjonariusze uczestniczyli w zaledwie 121 interwencjach z tego zakończonych było: pouczeniem – 99, ukaraniem mandatem karnym – 17, skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie – 5.

Wychodzi więc na to, że przez 210 dni ukarano mandatem zaledwie 17 kierowców. Z naszego doświadczenie wynika, że taką ilość kar można nałożyć w przeciągu jednej, góra dwóch godzin.

Piotrkowska straż miejska wymaga poważnej reorganizacji, będzie ona możliwa jedynie w przypadku, gdy po jesiennych wyborach samorządowych dojdzie do zmiany władz miejskich.

Od strażników oczekujemy profesjonalizmu i większej samodzielności w działaniu, aby nie dochodziło do takich sytuacji, jak ta pokazana na filmie, gdy kierowca radiowozu zaparkował auto w sposób pozostawiający wiele do życzenia.

 

→ (mb)

7.09.2018

• foto: GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

17
2

6 thoughts on “Piotrków. Straż miejska. Potrzebne zmiany

  • 09/09/2018 at 00:57
    Permalink

    Szkoda, że nie zwrócili uwagi na nieprawidłowo stojącą od kilku miesięcy na jezdni zaporę blokującą ruch i stwarzającą niebezpieczeństwo. Takiego zastosowania zapory nie przewidują przepisy, a na drodze nie ma miejsca na samowolki i czyjeś widzimisię.

    1

    1
    Reply
  • 08/09/2018 at 13:54
    Permalink

    Nie ma mnie tam, ale z tego co pamiętam są tam jakieś roboty drogowe i pewnie są też problemy
    z parkowaniem. To wymarzona sytuacja dla SM. Choć nikt nikomu nie zagraża, to są ewidentne(?)
    naruszenia przepisów i można się bez ryzyka wykazać. Co innego pijany zakłócający porządek,
    albo mięśniak nagrzany, bo taki może być kłopotliwy, a nawet przywalić.
    Straż miejska powinna mieć zakaz zbliżania się do pojazdu, jeśli pojazd nie stwarza zagrożenia rzeczywistego i jest w miejscu mało uczęszczanym.

    4

    2
    Reply
    • 08/09/2018 at 17:22
      Permalink

      Proszę to powiedzieć spoleczniakom, którzy dzwonią tam notorycznie o interwencję dotyczącą parkowania, a jak jest zgłoszenie to musi być reakcja

      2

      2
      Reply
      • 09/09/2018 at 15:16
        Permalink

        Reakcja nie musi być w postaci mandatu, a gorliwemu społecznikowi można rozjaśnić zasady współżycia.
        Zresztą tłumaczenie wszystkich interwencji zgłoszeniami obywateli jest wybiegiem
        mało wiarygodnym. Interwencja w 68 w Czechosłowacji też była podobno po telegramie wzywającym pomocy. Przykład przesadzony, ale często odnoszę wrażenia, że strażników
        szkolili byli milicjanci.

        1

        0
        Reply
  • 07/09/2018 at 23:06
    Permalink

    Jakich zmian władzy? Kogo na kogo? Co autor miał na myśli? Jakie są sympatie redakcji? Nikt? Bo to wynika z milczenia na temat wyborów? To o jakiej zmianie mówicie?

    4

    2
    Reply
    • 08/09/2018 at 07:39
      Permalink

      Glupi post, co to niczego nie wnosi a odwraca uwage od problemu wskazanego w artykule

      5

      3
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.