Miliony gwiazd cz. 2

Kontynuujemy przegląd najcenniejszych – wg. miesięcznika ekonomicznego „Forbes”- gwiazd polskiej reklamy za 2018 rok.

Pierwsza część „Milionów gwiazd” dostępna jest: > tutaj.

Miejsce czternaste w rankingu zdobył dziennikarz i prezenter telewizyjny Piotr Kraśko.Do pewnego momentu Kraśko znany był wyłącznie jako były chłopak pieśniarki muzycznej Edyty Górniak. Odkąd w 2008 r. ożenił się z Karoliną Ferenstein, spadkobierczynią stadniny koni w Gałkowie na Mazurach, jego pozycja w świecie celebrytów znacznie wzrosła. Pracował w TVP, prowadził m. in. główne wydanie Wiadomości, kiedy przeszedł do TVN wylądował na kanapie, jako współprowadzący program śniadaniowy. Mógłby reklamować majonez, albo kołpaki do kół.

Grażyna Torbicka (miejsce 15) – jedna z bardziej cenionych prezenterek i dziennikarek, pełnoprawna osobowość telewizyjna. Po ponad 30. latach pracy w telewizyjnej „Dwójce” odeszła ze stacji wczesną wiosną 2016 r. po tym,. jak bez jej wiedzy i zgody, umieszczono stronniczy, niesprawiedliwy komentarz w jej autorskim programie „Kocham kino”, gdzie prezentowany miał być oscarowy film Pawła Pawlikowskiego „Ida”. Odejście ze szklanego ekranu nie wpłynęło negatywnie na kontrakty reklamowe Torbickiej. Nadal promuje kremy i inne kosmetyki dla kobiet.

Przyznam, że gwiazda z miejsca szesnastego wyjątkowo działa mi na nerwy. Chodzi o Katarzynę Bosacką. Choć z wykształcenia dziennikarka, to ubzdurała sobie, że zacznie zmieniać nawyki żywieniowe i wychowawcze Polaków. Jednak ani jej sylwetka, ani urodzenie czworga dzieci nie wzmocniły jej wiarygodności u widzów.

Na miejscu siedemnastym znalazł się aktor Janusz Gajos. Genialny artysta, którego każda nowa rola jest odmienna od wcześniejszych i długo pozostaje w pamięci odbiorców. W przeszłości reklamował kawę „Pedros” i jeden z banków. Z tej pracy wyszedł obronną ręką nie tracąc ani krzty sympatii widzów. Gdyby Gajos mieszkał w Wielkiej Brytanii zostałby twarzą aut marki jaguar, zegarków Patek Philippe lub whisky The Glenlivet.

Pozycja osiemnasta przypadła jednej z najbardziej rozpoznawalnych blondynek polskiego show biznesu – Ewie Wachowicz. W 1992 r. zdobyła tytuł Miss Polonia, a wkrótce potem trafiła do telewizji Polsat. Rok później, mając  23 lata objęła funkcję rzecznika prasowego premiera Waldemara Pawlaka (PSL). Obecnie żyje z gotowania i pisania książek kucharskich.

„Oddaj fartucha” – tak brzmią słowa francuskiego kucharza Michela Morana, który jak burza wtargnął do telewizji. Znany z jurorowania w programie kulinarnym „Master Chef” oraz w wersji dla młodszych „Master Chef Junior”, gdzie zyskał przydomek „wujka Michela”. Oprócz kaleczenia polskiej mowy żabojad pochodzenia hiszpańskiego jest całkiem w porządku, ale jego udział w reklamie śledzi trudno uznać za trafiony.

Adam Małysz, to postać, która, moim zdaniem powinna znaleźć się na liście dużo wyżej. Skoczek narciarski ma na swoim koncie wiele medali i pucharów. Praktycznie każdy z nas siedział przed telewizorem i kibicował mu podczas zawodów. W pewnym momencie był tak popularny, że pojawiło się określenie „małyszomanii”. Jednak kiedy zobaczyłam go w reklamie, jak ceremonialnie siadał w fotelu i zachwycał się aromatem jakiejś drugorzędnej herbaty to rozumiałam, że sława tak działa na wszystkich.

Kolejne miejsce należy do Beaty Tyszkiewicz. O aktorce było ostatnio głośno z racji jej 80. urodzin. Sama Tyszkiewicz znana jest z udziału w wielu produkcjach, z ciętej riposty i nałogowego palenia papierosów. Przez pewien okres była również jurorką „Tańca z gwiazdami”, gdzie każdej tańczącej parze, nawet takiej która na parkiecie nie powinna się w ogóle znaleźć, stawiała dziesiątkę.

Miejsce dwudzieste drugie należy do osoby, która swą wielką popularność zawdzięcza internetowi i mediom społecznościowym. Ewa Chodakowska – trenerka fitness, autorka kilkunastu taśm z ćwiczeniami, na których nie robi nic innego tylko wypina tyłek i krzyczy do kamery: „Dasz radę! Wierzę w Ciebie!” albo „Już nie widzę zbędnych kilogramów!”, a naiwne kobiety jej słuchają i jeszcze dają zarobić!

Po Ewie przyszedł czas na Justynę Kowalczyk. Wszyscy wiemy, że był okres kiedy sportsmenka walczyła jak lwica, a my Polacy byliśmy dumni i nie mogliśmy wyjść z podziwu dla jej formy i umiejętności jazdy na nartach. Popularność Kowalczyk doceniły agencje reklamowe obsadzając ją w roli twarzy bankowości detalicznej. Jednak czasy zwycięstw bezpowrotnie minęły i trudno uwierzyć w zapewnienia mistrzyni olimpijskiej, że na kolejnych zawodach znów stanie na podium.

Na 24, przedostatnim miejscu, pojawiła się aktorka Bożena Dykiel, jedna z osób której moim zdaniem ten ranking nie powinien dotyczyć. Występuje obecnie w nudnym, jak flaki z olejem tasiemcu, którego scenariusz może zainteresować jedynie ameby, albo inne pierwotniaki. Występy w reklamie płynu do naczyń są ukoronowaniem jej blisko 50-letniej kariery aktorskiej.

Ranking „Forbes’a”a zamyka Katarzyna Skrzynecka. W 1993 r. ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie. Jednak kino jej nie pokochało. Tę miłość odwzajemniły centra handlowe, w których najczęściej można spotkać Skrzynecką występującą w rozmaitych chałturach niegodnych nawet mało zdolnego komedianta.

I tak oto, w dwóch częściach, przebrnęliśmy przez całą listę gwiazd. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które zasłużyły na jakiekolwiek dobre słowo. Reszta znalazła się w gronie półproduktów służących do zarabiania pieniędzy przez korporacje, spółki i inne podmioty, głównie zagraniczne.

→ Klaudia Łączkowicz

współpraca M. Baryła

10.09.2018

• foto: pixabay.com

• „Miliony gwiazd” cz. I czytaj: > tutaj

 

 

13
1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.