Dopalacze w Łódzkiem. Kto ma krew na rękach?

Temat dopalaczy powrócił z podwójną siłą, gdy ujawniono, że na przełomie lipca i sierpnia bieżącego roku w Bełchatowie i w Łodzi zmarło 10 osób po zażyciu substancji psychoaktywnych.

Tę smutną wiadomość natychmiast podchwyciły media, szczegółowo informując o ofiarach, które, przypomnijmy, miały od 19 do 40 lat.

2 sierpnia rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej w Łodzi J. Kącka powiedziała portalowi „fakt.pl”:

Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi powołał specjalną grupę złożoną z najlepszych policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej i cyberprzestępczości. W skład grupy wchodzą policjanci z KWP w Łodzi , KMP w Łodzi oraz KPP w Bełchatowie. Zajmują się oni wyjaśnieniem, wspólnie z prokuraturą, okoliczności wszystkich zgonów, które nastąpiły najprawdopodobniej po zażyciu dopalaczy a także ustalaniem osób odpowiedzialnych za wprowadzenie do obrotu substancji zagrażających zdrowiu i życiu wielu osób.

Dwa dni później w telewizji wystąpił szef resortu spraw wewnętrznych i administracji J. Brudziński, który stwierdził:

 

Równolegle prezydent RP złożył podpis pod nowelizacją ustaw o przeciwdziałaniu narkomanii oraz o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, które przez parlament zostały uchwalone pod koniec lipca.

Błyskawicznie zareagował także minister sprawiedliwości Z. Ziobro informując, że „śledztwem w sprawie handlu dopalaczami zajmie się departament do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej oraz, że prokuratura rozważa (w niektórych przypadkach) postawienie zarzutu zabójstwa z zamiarem ewentualnym”.

Czy musiało zginąć 10 osób, aby rząd dostrzegł problem?

24 kwietnia 2015 r., a więc pod koniec rządów Platformy Obywatelskiej, wprowadzono zmiany w Ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii oraz w niektórych innych ustawach, ich głównym założeniem było objęcie substancji chemicznych wprowadzanych do sprzedaży znacznie większą kontrolą niż wcześniej, a także usprawnienie procesu nadzoru państwa nad nowymi substancjami o działaniu psychoaktywnym.

Niestety, mimo najlepszych chęci, nowe prawo okazało się nieskuteczne, bo zamiast kategorycznego zakazu handlu dopalaczami zezwolono na ich obrót, pod rygorem wzmożonej kontroli sanitarnej.

Jeszcze półtora miesiąca temu jeden z portali ogłoszeniowych tonął w anonsach firmy oferującej tzw. odczynniki chemiczne tylko dla profesjonalistów, nienadające się do spożycia, reklamowane jako produkty kolekcjonerskie.

Ogłoszeniodawca zapewniał, że firma jest wiodącą marką wytwarzającą Hex -En. O tym, jak substancja w postaci chlorowodorku alfa-methylaminohexanophenone jest niebezpieczna dla naszego zdrowia i życia, można przeczytać : > tutaj.

Kliknij, aby powiększyć.

Na stronie Państwowej Inspekcji Sanitarnej, odnaleźć można zestawienie przypadków zatruć dopalaczami w przeliczeniu na 100 tyś. mieszkańców. Na załączonej mapce widać przerażające zestawienie – województwo łódzkie jest najbardziej zainfekowane plagą zabójczych substancji.

Dlaczego łódzkie?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie z jakiego powodu województwo w centralnej Polsce przoduje w rankingu zatruć. Być może wynika to z kiepskiej sytuacji gospodarczej regionu? Ale idąc tym tropem rozumowania, to wschodnia ściana kraju powinna być bardziej narażona na to zjawisko.

Łódź ma swoją niechlubną tradycję. To tu swój biznes rozwinął Dawid B., zwany „królem dopalaczy”. W 2010 roku miał 23 lata, sieć sklepów stacjonarnych w całym kraju i bajeczne zyski. Obecnie dobiega końca jego proces przed łódzkim sądem.

Gdzie jest policja?

Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy jest taka, że to organy ścigania nie zapobiegły tragedii w Bełchatowie i w Łodzi, że musieli ginąć ludzie, aby policja zabrała się do roboty. Stosowne zapytanie w tej sprawie skierowaliśmy do Komendy Policji w Bełchatowie. Odpowiedź nadeszła błyskawicznie, a udzieliła jej mł. asp. Ewelina Maciejewska:

(…) Przy aktualnym stanie prawnym posianie dopalaczy w Polsce nie jest karalne, a produkcja i wprowadzanie do obrotu wiąże się z postępowaniem administracyjnym prowadzonym przez Inspekcję Sanitarną, która może nakładać kary grzywny.

Czekamy na wejście w życie znowelizowanej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która nowe substancje psychoaktywne będzie traktowała tak jak narkotyki. Już za samo posiadanie będzie grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Podejmując do tej pory wiele działań zakładaliśmy zawsze, że zabezpieczane substancje, tzw. środki zastępcze/dopalacze/ zawierają w składzie narkotyki z załącznika do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Niestety większość wyników po uzyskaniu wyników badań wskazujących na dopalacze musieliśmy umorzyć z braku cech przestępstwa.

Nie mniej jednak, dzięki działaniom bełchatowskiej policji, w 2016 roku zamknięto dwa sklepy na terenie Bełchatowa, w których sprzedawane były pod legendą materiałów kolekcjonerskich tzw. dopalacze. Od tamtej pory na terenie powiatu bełchatowskiego nie funkcjonuje żaden sklep stacjonarny, w którym można byłoby nabyć te środki.

Tylko w tym roku śledczy przeprowadzili 7 postępowań w sprawie przejrzenia posiadania środków odurzających, w których zabezpieczono środki zastępcze (dopalacze). Substancje te zostały poddane szczegółowym badaniom. Po uzyskaniu opinii biegłych na temat ich legalności, sprawy umorzono.

W sprawie wprowadzenia do obrotu dopalaczy, zagrażających życiu i zdrowiu wielu osób, po których zażyciu nastąpiły zgony prowadzone jest śledztwo przez Prokuraturę Krajową (…).

Jak więc widać, policja nie miała dotąd dużego pola manewru, gdyż musiała działać w ramach obowiązującego prawa. Nowa ustawa daje jej nowe możliwości.

Kto więc ma krew na rękach?

Odpowiedź jest jednoznaczna – politycy. Rząd Platformy Obywatelskiej, być może miał dobre chęci, ale zastosował rozwiązanie połowiczne, natomiast Prawo i Sprawiedliwość we właściwym czasie nie dostrzegło problemu, a reakcja ministra Brudzińskiego była zdecydowanie poniewczasie

Mamy ciągłość państwa i ciągłość prawa dlatego odpowiedzialność w równym stopniu ponoszą premierzy: Donald Tusk, Ewa Kopacz, Beata Szydło i Mateusz Morawiecki.

Karolina Drezler

współpraca M. Baryła

14.08.2018

• foto: pixabay.com

• więcej o dopalaczach czytaj: > tutaj

 

 

101
1

One thought on “Dopalacze w Łódzkiem. Kto ma krew na rękach?

  • 15/08/2018 at 09:37
    Permalink

    potrzebne jest skuteczne prawo, a nie super policjanci, których robotę
    prawnicy niweczą.

    2

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.