Biedroń na prezydenta Polski

Chodzą słuchy, że prezydent Słupska może założyć nową partię polityczną „Kocham Polskę”. Nie wiadomo, czy będzie to kochanie inaczej, czy jeszcze w inny sposób. W każdym razie, jak się okazuje, poparcie społeczne dla tej inicjatywy jest na razie niewielkie.

Nawet propagatorzy tego pomysłu nie są przekonani, czy całe to przedsięwzięcie ma jakikolwiek sens. Wydaje się, że nic z tego nie będzie. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie powrót do nieco starszej, genialnej myśli, żeby lansować Roberta Biedronia na prezydenta Polski.

Ktoś mógłby zapytać, jakiż to program posiada ten ewentualny kandydat. Na to można odpowiedzieć po pierwsze, że prezydent naszego kraju i tak niewiele może, po co więc jakiś rozbudowany program. Po drugie: Polska im mniej ma do powiedzenia i siedzi cicho, tym większe ma z tego korzyści. Już w XVIII wieku szlachta polska zrozumiała, że im ojczyzna będzie słabsza, tym jest bezpieczniejsza, gdyż jako słabe państwa nikogo nie prowokuje, więc nie daje powodu do napaści.

A poza tym nieprawdą jest, że Biedroń nie ma żadnego pomysłu na swoje rządy. Jego główna idea, sprowadza się do twierdzenia, że najprzyjemniej jest, kiedy pupa boli. Pewnie nie wszyscy mężczyźni są do tej wersji szczęścia przekonani, ale to pewnie wynika z zacofania męskiej części społeczeństwa.

Gdyby jednak nowy prezydent miał do dyspozycji pięcioletnią kadencję, mógłby w tym czasie, przy wsparciu sprzyjających mediów, przeprowadzić akcję edukacyjną na ogromną skalę. Jak wiadomo, ze związków homoseksualnych dzieci się nie rodzą, a dzieci, znany fakt, to jedynie kłopot i przeszkoda w uprawianiu wolnej miłości.

A kto z nas nie chciałby być wolny i mieć więcej pieniędzy, których nie trzeba wydawać na rozwrzeszczane bachory? Heteroseksualizm jest już dawno przestarzały i wstydliwy, a małżeństwo, to niewola.

W razie zwycięstwa Biedronia nie tylko zyskamy uznanie całej Europy, to jeszcze znajdziemy się w awangardzie postępu.

Popłyną dotacje i inne korzyści finansowe z bogatszych krajów i prędzej dogonimy uciekający Zachód. Poza tym, nasi obywatele mogliby występować na scenach i w cyrkach europejskich, mężczyźni w strojach kobiet, a kobiety z brodą zachwycać będą nowoczesnych krajowców wspólnoty. Same korzyści.

Mam nadzieję, że poważne siły lewicy, agentury i medialnych gwiazd, odpowiednio opłacanych, nie zrezygnują i wytężą wszelkie siły i środki, kradzione i otrzymane, w celu wypromowania Roberta Biedronia na naczelnika państwa.

→ Zbigniew Rutkowski

27.08.2018

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• więcej Rutkowskiego: > tutaj

 

24
3

2 myśli na temat “Biedroń na prezydenta Polski

  • 02/09/2018 o 17:57
    Permalink

    A Pani w ogóle zrozumiała, o czym mowa w tym tekście?

    2

    1
    Odpowiedz
  • 29/08/2018 o 23:37
    Permalink

    Tak nie można. A pan, panie R., Ile dzieci wyprodukowałeś, wychowałeś i puściłeś w życie, ku chwale ojczyzny?

    1

    3
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.