Komendant straży miejskiej broni swoich podwładnych

Nasza publikacja pt. „Bezmyślna straż miejska” skłoniła komendanta straży miejskiej Jacka Hofmana do stanięcia w obronie swoich podkomendnych.

Hofman przesłał pismo o następującej treści:

Czego nie widać na zdjęciu tytułowym?

Z samochodu widocznego na zdjęciu na chwilę przed zrobieniem przez Pana fotografii kierowca wyjmował paczki. Widzieli to strażnicy, którzy przechodzili ulicą Szewską. Mało tego – rozmawiali z Panem o tej sytuacji w obecności kierowcy fiata który zażartował: “panie Mariuszu, bo nie dostarczę panu paczki”.

Wiedział Pan zatem że kierowca nie popełnił tam wykroczenia wykonując zaopatrzenie w dozwolonych godzinach. Po co zatem te złośliwości i inwektywy pod adresem funkcjonariuszy znających obowiązujące przepisy. Nie mogę Panu niestety obiecać, że strażnicy miejscy będą karać każdego kto pod ich okiem wjedzie na teren Starego Miasta niezależnie od tego czy popełnił wykroczenie, czy też nie.

I z pewnością będą stosować pouczenia, jeżeli uznają, że jest to środek wystarczający w danej sytuacji, ponieważ nie są “bezmyślnymi i leniwymi” maszynkami do karania za cokolwiek. Wręcz przeciwnie -codziennie pomagają tym którzy tej pomocy potrzebują albo oczekują. Piotrkowska Starówka żyje, żyją i pracują tam ludzie i nie można jej zamknąć “na głucho”.

Przyzna Pan, że czasy, kiedy rejon Starego Miasta, w tym Rynek Trybunalski był jednym wielkim parkingiem i drogą przelotową dawno minęły. I jest to w dużej mierze zasługa straży miejskiej. Ogólnie działamy w tym samym co Pan kierunku uważając, że ruch drogowy w tej części miasta musi być ograniczony, ale te ograniczenia, jak również ich egzekwowanie też mają swoje granice.

Jacek Hofman
Komendant Straży Miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim

Komentarz

Komendant wybiórczo potraktował opisany w artykule „Bezmyślna straż miejska” problem. Zupełnie nie odniósł się do faktu, że jego ludzie wykazali się nadmiernym pobłażaniem w stosunku do szofera, który popełnił cztery wykroczenia. Całą swoją uwagę skupił na kierowcy dostawczego fiata parkującego na ulicy Sieradzkiej, który według jego oceny, a także dwóch funkcjonariuszy „nie popełnił tam wykroczenia wykonując zaopatrzenie w dozwolonych godzinach.”

Otóż komendant Hofman jest w błędzie i wszelkie jego zapewnienia o „funkcjonariuszach znających obowiązujące przepisy” należy uznać za suchy żart. Nawet jeśli przyjąć, że kierowca miał prawo wjechać w ul. Sieradzką, to w żaden sposób nie można usprawiedliwić parkowania w obrębie skrzyżowania – Art. 49. 1. Prawa o ruchu drogowym.

Poza tym, idąc ulicą Szewską nie można zobaczyć stojącego na Sieradzkiej samochodu, ale być może oprócz gruntownej wiedzy, doświadczenia i wyobraźni piotrkowscy strażnicy mają dodatkowy dar pozwalający przenikać wzrokiem grube mury XIX-wiecznych kamienic.

Wydźwięk całego listu komendanta jest typowy dla osób, które nie potrafią rozwiązać prostego problemu i zapanować nad lenistwem i bezmyślnością swoich podkomendnych. Natomiast zdanie: „Nie mogę Panu niestety obiecać, że strażnicy miejscy będą karać każdego kto pod ich okiem wjedzie na teren Starego Miasta niezależnie od tego czy popełnił wykroczenie, czy też nie” dyskwalifikuje Hofmana jako stróża prawa i dowodzi, że zupełnie nie nadaje się do kierowania jednostką.

→ (mb)

10.07.2018

• foto: GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj także: > „Wspólne działanie: Dawida C., TW „Korby”, funkcjonariuszy policji i straży miejskiej”

• czytaj także: > „Odpowiedź od komendantów policji i straży miejskiej”

 

 

31
2

8 thoughts on “Komendant straży miejskiej broni swoich podwładnych

  • 11/07/2018 at 10:49
    Permalink

    Przepychanka na racje nie ma sensu. Komendant zawsze będzie twierdził, że ją ma, nawet przed sądem.
    Miałem kilka sporów ze Strażą Miejską i dla obrony swych racji potrafią tworzyć fakty, a nawet
    kłamać przed sądem. W takim przypadku świadkiem rzekomego wykroczenia jest drugi strażnik.
    Przyswojono sobie najgorsze wzorce z PRL-u, a sądy im na to pozwalają.
    Panie Komendancie, waszym zadaniem jest dbanie porządek oraz bezpieczeństwo. Wszędzie tam gdzie nie zachodzi zła wola sprawcy wystarczy grzeczna rozmowa.
    Będąc na zachodzie w czasach pościgu za terrorystami z Frakcji Czerwonej Armii, byłem zatrzymany przez żandarmów, i póki nie uzyskali pewności postępowali zdecydowanie, ale bez arogancji i wyższości.
    Kiedy już byłem skuty udzielili z uśmiechem dziesiątków informacji(w różnych językach) pogubionym turystom, którzy ich obstąpili z mapami w ręku. Później mnie też grzecznie przeprosili, bo taka robota.
    Nie zdarzyło mi się doświadczyć takiej ,,obsługi” w domu.

    4

    0
    Reply
  • 10/07/2018 at 17:09
    Permalink

    Straż miejska jest zależna od widzi mi się urzędu miasta, to tam jest centrum kierowania. Wystarczy, że jakiś radny szepnie słówko komu trzeba i już sprawa jest załatwiona. Komendant ma świadomość w jakiej jest sytuacji i lawiruje pomiędzy urzędnikami a obywatelami a zdrowym rozsądkiem. Strażnicy też mają swoje układy, jeśli chodzą na darmowe obiady to trudno aby wlepiali mandaty właścicielowi baru. I tak to się kręci. Poszanowania prawa nie ma, egzekucji tym bardziej. Policja ma swoje zadania i nie chce się angażować w drobiazgi jak parkowanie. U nich liczy się tylko wykrywalność, statystyka. Błędne koło. Pozdrawiam i życzę redakcji wytrwałości w walce z tumiwisizmem.

    8

    1
    Reply
  • 10/07/2018 at 15:43
    Permalink

    I dlaczego do jednego pijaka przyjeżdżają na dworzec dwa ambulanse bo ksiaze sie zle czuje

    7

    0
    Reply
  • 10/07/2018 at 15:42
    Permalink

    I jakim prawem pijak który zlamal noge i byl w szpitalu oraz miał operacje dostal 5000zl do zaplaty rachunek i podobno on tego nie zapalci tylko idzie dac rachunek do opieki a ona reguluje z naszych podatków jego dług i jest bezkarny

    6

    0
    Reply
  • 10/07/2018 at 15:41
    Permalink

    Chodzi mi dlaczego straz i policja miasto nic noe robia by ich wygonic z tamtąd przeciez to swiadczy o mieście

    5

    0
    Reply
  • 10/07/2018 at 15:40
    Permalink

    Mam pytanko czy mozecie napisać o dworcu pks i bezdomnych pijakach którzy tam siedza piją śpią i załatwiają swoje potrzeby przechdzac tamtędy nie da sie wytrzymac taki smród

    9

    0
    Reply
    • 10/07/2018 at 17:13
      Permalink

      Dziękujemy za sygnał. Chętnie przyjrzymy się sprawie, ale proszę podać więcej szczegółów, albo podesłać zdjęcia z opisem. Gdzie ci bezdomni się pojawiają? Prosimy o sprecyzowanie. (red.)

      5

      1
      Reply
      • 11/07/2018 at 16:37
        Permalink

        Na ławkach pod wiatą między stanowiskiem 3 i 9.

        2

        0
        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.