A tymczasem w Łodzi… 2 mln zł dla urzędników

Wczoraj w notatce „Czy piotrkowscy notable wypłacili sobie ekstra premie?” poinformowaliśmy o tym, że władze Piotrkowa nie nagrodziły same siebie premiami i nagrodami. Inaczej było w Łodzi rządzonej przez Platformę Obywatelską.

Jak pisze Bartłomiej Krasnodębski w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie” w 2010 r. łódzki magistrat na ten cel przeznaczył 900 tys. zł, a w 2017 r. ponad dwa razy tyle, bo 2 mln zł.

Beneficjentami nagród byli wiceprezydenci miasta, np. w 2016 r. Wojciech Rosicki otrzymał 14 tys., a w 2017 r. już 38 tys., pozostali wiceprezydenci otrzymali w 2016 r. po 5,3 tys. zł, a w 2017 r. po 8,9 tys. zł.

Co ciekawe prezydent Zdanowska (PO) nie dostał dodatkowego uposażenia.

Autor tekstu cytuje Waldemara Budę, posła Prawa i Sprawiedliwości i kandydata na urząd prezydenta Łodzi: – Uważam, że przyznanie wiceprezydentowi Rosickiemu prawie 40 tys. zł nagrody za to, że wypełnia swoje podstawowe obowiązki, jest przesadą. Nagrody i premie nie mogą być zwyczajem, tylko wyróżnieniem. Liczę, że wiceprezydent Rosicki zwróci otrzymane pieniądze.

→ (kk)

11.07.2018

• grafika: barma / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

25
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.