Jarosław Kaczyński brnie w bagnisty teren

W mediach prawicowych (a nie tych, które uważają się za prawicowe) nie milką krytyczne opinie dotyczące nowelizacji Ustawy o IPN, którą wczoraj, 27.06.2018 r., w błyskawicznym tempie zatwierdził Sejm i Senat, a podpisał prezydent RP.

Doszło do bezprecedensowej, od 1989 r., sytuacji w polskim ustawodawstwie. Posłowie i politycy partii rządzącej w lutym br. wychwalali siebie samych za doskonały akt prawny, by po upływie czterech miesięcy całkowicie zmienić na jego temat zdanie.

Oliwy do ognia dodał dziś Jarosław Kaczyński w udzielonym „Gazecie Polskiej Codziennie” wywiadzie (> link), w którym w dość mętny i mało przekonujący sposób tłumaczył postawę polskiego rządu i parlamentu:

Celem podpisania polsko-izraelskiego dokumentu jest także walka o prawdę historyczną. W mojej opinii dzięki temu porozumieniu uzyskujemy więcej, niżbyśmy byli w stanie osiągnąć dzięki przepisom nowelizacji ustawy o IPN. Otwieramy sobie drogę do ofensywy antydefamacyjnej. Proszę zwrócić uwagę, że władze Izraela – a one w kontekście spraw związanych ze zbrodniami II wojny światowej z oczywistych względów są niezwykle istotne – w całości potwierdzają polskie stanowisko: sprawcami są Niemcy; polskie społeczeństwo i polskie państwo podziemne nie miało nic wspólnego z Holokaustem, przeciwnie, robiło, co mogło, by ratować swoich obywateli narodowości żydowskiej. Potępiają antypolonizm, tak jak potępiają antysemityzm.

Na pytanie: czy porozumienie między Warszawą a Jerozolimą może mieć wpływ na stosowanie amerykańskiej ustawy znanej pod nr. 447? Kaczyński odparł:

Widzę tę sprawę inaczej. Uważam, że to bardzo ważne i korzystne dla Polski porozumienie. Deklaracja rządów będzie miała duży wpływ na wyciszenie wszelkich wątpliwości wobec Polski, jakie różne środowiska starały się zbudować, wykorzystując nowelizację ustawy o IPN. W tym kontekście to na pewno może osłabić i tak potencjalnie negatywne aspekty tej amerykańskiej ustawy.

I tu mała dygresja. Co do ewentualnego oddziaływania amerykańskiej ustawy zdania są podzielone. Jedni mówią, że pozostanie tylko na papierze, nie będzie miała realnego wpływu na cokolwiek. Inni z kolei obawiają się, że przy mniej przychylnej Polsce administracji może się stać kłopotem.

Przypomnijmy. Na początku maja tego roku prezydent USA Trump podpisał ustawę 447, która zobowiązuje Departament Stanu do składania raportów o działaniach wybranych państw wobec  pożydowskiego „mienia pochodzącego z epoki Holokaustu” w tym przekazywania tego mienia lub rekompensaty „na cele potrzebujących ocalonych z Holokaustu lub na inne cele”.

Jeśli rząd PiS uległ szantażowi dwóch krajów deklarujących swoją przyjaźń wobec RP, co nastąpi, jeśli właściciele nieruchomości pozostawionych na naszych ziemiach lub ich spadkobiercy zaczną masowo domagać się zadośćuczynienia?

Tego Kaczyński nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić. Służalcza postawa zawsze przynosi więcej strat niż korzyści, gdyż eliminuje najważniejszy czynnik we wzajemnych relacjach – partnerstwo.

→ Mariusz Baryła

28.06.2018

• collage: barma / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• więcej na ten temat: > tutaj

• czytaj także: > „Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu… – komentarz do ustawy o IPN”

 

 

70
1

9 myśli na temat “Jarosław Kaczyński brnie w bagnisty teren

  • 30/06/2018 o 07:26
    Permalink

    Alternatywa = SLD, ewentualnie polski Jobbik. Porażka.

    1

    2
    Odpowiedz
  • 28/06/2018 o 22:18
    Permalink

    Dlaczego nikt nie łączy tego co się dzieje z przyszłymi reparacjami wojennymi od zjednoczonej republiki RFN-NRD?
    ,,Przyjmuje się, że na dzień 31 sierpnia 1939 mieszkało w Polsce 3 474 000 Żydów, wliczając w to wyłącznie osoby wyznania mojżeszowego, w rzeczywistości liczba ta mogła być znacznie wyższa, gdyż nie obejmuje one Żydów, którzy przyjęli chrześcijaństwo, bądź nie wyznawali żadnej religii”
    75% Żydów mieszkało w miastach i miasteczkach, stanowiąc 21% ich mieszkańców – a więc co piąta osoba była Żydem. Tylko 25% mieszkało na wsi. Utrzymywali się tam z zawodów pozarolniczych.
    Stanowili 43% burżuazji w Polsce, 50% adwokatów było Żydami, 55% lekarzy było Żydami.
    Aby zadośćuczynienie otrzymali wszyscy, winowajca musi zapłacić. Tylko przy pomocy amerykańskich i żydowskich prawników reparacje wojenne w końcu zostaną wypłacone.

    2

    1
    Odpowiedz
    • 29/06/2018 o 11:05
      Permalink

      A to reparacje od RFN-NRD już są załatwione?

      1

      0
      Odpowiedz
      • 29/06/2018 o 17:34
        Permalink

        W tamtym roku Niemcy wyplacili np. Wielkiej Brytanii ostatnia transze odszkodowan za pierwsza wojne swiatowa.
        A to ze Niemcy wyplacali odszkodowania za druga wojne swiatowa nie jest przeciez tajemnica. Na poczatku lat 90 Helmut zaproponowal Mazowieckiemu chec wyplat. Mazowiecki nie wyrazil najmniejszej checi podjecia tematu. Jeszcze zaden rzad RP nie wystapil oficjalnie z zadaniem odszkodowan za druga wojne swiatowa. Skoro przedstawiciele poszkodowanego kraju z takim oficjalnym postulatem nie wystepuja, to prozno szukac dobrowolnych checi ze strony niemieckiej.
        Dzis juz cos sie dzieje w tym temacie, coraz wiecej krajow sklonne jest wystapic o odszkodowania. Polska otrzyma najwieksze srodki, ktore pozwola miedzy innymi na splate zadan zydowskich.

        3

        0
        Odpowiedz
  • 28/06/2018 o 20:37
    Permalink

    To pokazuje nam jedno ,jak cienkie z nas Bolki są.

    13

    1
    Odpowiedz
  • 28/06/2018 o 18:21
    Permalink

    Poloczki wasze kamienice a nasz sejm !!!

    20

    1
    Odpowiedz
  • 28/06/2018 o 18:18
    Permalink

    Prosze sobie odpowiedziec na pytanje z jakiego rodu pochodzi Jaroslaw Kaczynski?(Odessa)

    23

    3
    Odpowiedz
    • 30/06/2018 o 06:40
      Permalink

      Ep, gdyby nie Jarosław Kaczyński, to już byłbyś na dnie.

      0

      11
      Odpowiedz
  • 28/06/2018 o 16:44
    Permalink

    A tak bardzo redaktor zakochany w PiSie był. Są zdrajcy przy władzy i tyle. Szukują Polske pod żydowską kolonizacje!

    23

    5
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.