Ile kosztuje spotkanie z artystą?

Marian Opania, z zawodu aktor, twierdzi, że jest drogi i nie zamierza obniżać swoich stawek za udział w serialach. Nie ma się czemu dziwić, skoro za dwugodzinne spotkanie autorskie Opania życzy sobie 8500 zł. I są tacy, którzy za to płacą

– Może nie jestem lepszy, ale nie mogę występować za stawki młodzieżowe w jakimś filmie czy serialu, w związku z czym mam jakąś barierę nieprzekraczalną. Nie mam zamiaru się targować: „Dacie tyle, proszę bardzo. Nie, do widzenia” – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” odtwórca roli prof. Tadeusza Zyberta w telewizyjnym tasiemcu „Na dobre i na złe” (> link).

Z czego więc żyje Marian Opania? Ot, choćby z wieczorów autorskich na prowincji. Prezentujemy kwoty wypłacone przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Piotrkowie wybranym twórcom. Niżej znajdują się kopie umów, faktur i rachunków obejmujące wszystkie płatne występy od 2015 do początku 2018 r. Część z nich została pokryta z dotacji celowych.

Rok 2015

Spotkanie z: prezenterem radiowym Markiem Niedźwiedzkim – 5000 zl, aktorką Magdaleną Różdżką – 5000 zł, himalaistą Krzysztofem Wielickim – 5000 zł.

Rok 2016

Spotkanie z: aktorką Joanną Moro – 2000 zł, aktorem Henrykiem Gołębiewskim – 1000 zł, z poetą Markiem Czuku – 210 zł, z pisarką Martą Fox – 700 zł

Rok 2017

Spotkanie z: duchownym o. Leonem Knabitem – 1000 zł, aktorem Krzysztofem Kowalewskim – 4920 zł, aktorem Marianem Opanią – 8500 zł, literatem Michałem Rusinkiem, byłym sekretarzem W. Szymborskiej – 1150 zł, himalaistą Piotrem Pustelnikiem – 2500 zł.

Wieczór autorski blogerki kulinarnej, piotrkowianki Beaty Królikiewicz – 550 zł, czyli ledwo o 50 zł więcej niż otrzymała Agnieszka Warchulińska za prowadzenie rozmowy z zaproszonym gościem (500 zł), ale już Artur Wolski za taką samą pracę dostał 307,50 zł.

Warchulińska, w odróżnieniu od Wolskiego, recenzuje w lokalnym portalu biblioteczne wydarzenia. Nigdy nie zdarzyło się żeby miała choćby najdrobniejsze uwagi krytyczne,  a jej sztandarowym zwrotem jest: „tłum publiczności”.

Rok 2018

Spotkanie z aktorem Wiktorem Zborowskim – 5000 zł.

Oprawa finału konkursu poetyckiego „Rubinowa Hortensja”

Anna Dereszowska (2015) – 5000 zł, Artur Barciś (2016) – 4000 zł , Beata Kowalska (2017) – 4396 zł. W tych przypadkach artyści recytowali nagrodzone wiersze i wystąpili z recitalem piosenek (półplayback).

Wstęp na wszystkie imprezy był darmowy, a w każdej z nich brało udział około 120-150 widzów, zwykle tych samych, w przedziale wiekowym 60+.

→ Mariusz Baryła

25.04.2018

• na zdjęciu: Marian Opania w serialu „Prawo Agaty”, foto. mat. promocyjne prod.

 

 

305
1

10 thoughts on “Ile kosztuje spotkanie z artystą?

  • 09/05/2018 at 11:13
    Permalink

    Opania – bzydal! Zborowski – łe! to dopiero bzydal!

    0

    0
    Reply
  • 02/05/2018 at 23:38
    Permalink

    Chojniateka powinna być budowana za Chojniakowe, nie za nasze.
    Stpo mafii

    3

    0
    Reply
  • 26/04/2018 at 14:07
    Permalink

    Ludzie czy wy nie widzicie ze tu chodzi o to zeby było wrtażenie że biblioteka robi tyle spotkań i nie ma dość miejsca zeby caly Piotrkow sie pomieścił, bo wszyscy wala drzwiami i oknami na Opanię czy innego Kowalewskiego. To jest cześć propagandy chojniakowej. Dlatego jest tyle szumu wokół biblioteki.

    Dobra robota redaktorze! Tak trzymać, wielu ludzi jest z Panem!

    8

    3
    Reply
  • 26/04/2018 at 12:43
    Permalink

    Hmm…. Pytanie co Opania za 8500 zł zrobił?

    7

    2
    Reply
  • 26/04/2018 at 09:46
    Permalink

    Proza życia. Nie samą sztuką żyje artysta. Takie zestawienie jest pouczające. Mnie samemu
    nie udało się namówić lokalnej biblioteki w powiatowym mieście w pobliżu którego mieszkam,
    na zaproszenie sekretarki Miłosza, za stawkę niższą niż Rusinka. Wielka szkoda
    Ktoś uważa zakup kilku książek za bardziej sensowny. Choć jestem zawziętym czytelnikiem, spotkanie ze ,,świadkiem historii” jest równie ważne. książki pokryje kurz, a do spotkania wraca się pamięcią latami. Cieszy mnie też zestaw nazwisk. Nie jest źle, jeśli pieniądze trafiły do osób, których znamy z czegoś więcej niż udział w pogadance o 6.30 wiodącej stacji TV, czy szybkiego
    kursu klejenia rzęs na YT.

    4

    2
    Reply
  • 25/04/2018 at 23:56
    Permalink

    Ludzie, nie dopier…ajcie się do Redaktora bo skutecznie UŚWIADAMIA SPOŁECZEŃSTWO LOKALNE. Swoją drogą, gdyby piotrkowska biblioteka zamieszczała takie INFORMACJE na swoim BIP’ie, to Redaktor by nie musiał się „fatygować” takimi tematami. DOSTĘP DO INFORMACJI PUBLICZNEJ jest WAŻNY a widać, że lepiej „ciemny lud” utrzymywać w NIEWIEDZY. Wstyd dla biblioteki!!! Tak działają tylko ludzie wąskich horyzontów-również ludzie „REŻIMU CHOJNIAKOWEGO”.

    16

    2
    Reply
    • 26/04/2018 at 12:30
      Permalink

      Dyrektor bubloteki narzekała, że za mało pieniędzy dostaje.

      5

      1
      Reply
  • 25/04/2018 at 21:55
    Permalink

    Ile książek można kupić za gaże celebrytów, których przyjazd był całkowicie zbędny.

    10

    3
    Reply
  • 25/04/2018 at 17:43
    Permalink

    Dobry artykuł, ale co z niego wynika?

    9

    4
    Reply
    • 25/04/2018 at 19:01
      Permalink

      No właśnie. Jak pisze autor, na spotkanie z Opanią przyszło 120-150 starszych osób. Nie wiem na czym autor opiera stwierdzenie „zwykle tych samych” (warto podawać źródła takich stwierdzeń, w przeciwnym wypadku wygląda to jak subiektywna hipoteza autora). Czyli podatnik zasponsorował (w kwocie 50-70 zł za osobę) wieczór ze znanym aktorem starszym osobom. I jak się cieszę z takiego spożytkowania moich (niewielkich w sumie) pieniędzy, zdecydowanie bardziej niż ze słynnych już nagród dla polityków (chyba znacznie większych niż 8,500 zł). Być może Ci starsi ludzie nie mogliby sobie pozwolić na wyjazd do „warszawki” i spotkanie z aktorami w innych, bardziej komercyjnych dla nich okolicznościach? Myślę, że dziennikarz szuka afery na siłę i chyba słabo (jeszcze) rozumie życie.

      12

      9
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.