Czy władze Piotrkowa chętnie poszerzają swoją wiedzę?

Zmieniające się przepisy, ewoluujące prawo, nieustanny postęp zmuszają do systematycznego poszerzania wiedzy, doskonalenia umiejętności. Postanowiliśmy sprawdzić, czy ścisłe kierownictwo piotrkowskiego urzędu miasta chętnie korzysta z rozmaitych szkoleń.
Kliknij, aby powiększyć.

Interesowały nas lata 2015-2018, tematyka kursów oraz koszty, jakie z tego tytułu poniesiono.

Okazuje się, że nie jest źle, ale do ideału dużo brakuje. Sześciu prominentnych urzędników brało udział w 21 seminariach. Najczęściej uczestniczył w nich prezydent miasta Chojniak – 8 razy, następnie sekretarz Munik – 5 razy, szefowa referatu inwestycji Majczyna – 4 razy, wiceprezydent Karzewnik – 2 razy. Nikłe zainteresowanie podnoszeniem kwalifikacji wykazali: wiceprezydent Kacperek (były policjant) – 1 raz i kierownik Centrum Informacji Turystycznej Cecota – 1 raz.

Połowa szkoleń, w jakich uczestniczył Chojniak, dotyczyła zagadnień związanych z Public Relations. Stąd pewnie wynika obsesyjna wręcz skłonność gospodarza miasta do nadmiernej promocji swojej osoby, nieproporcjonalnej do jego osiągnięć.

Sekretarz Munik i dyrektor Majczyna wybierali szkolenia bezpośrednio związane z ich pracą.

→ (mb)

16.03.2018

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

12
3

4 thoughts on “Czy władze Piotrkowa chętnie poszerzają swoją wiedzę?

  • 19/03/2018 at 08:10
    Permalink

    Przecież większość pozycji to nie są szkolenia ale spotkania towarzyskie. Takie „Zgromadzenie…”, „Forum…”, „Debata…”, „Kongres…” nie mają nic wspólnego ze szkoleniem, są to spotkania „promocyjne”, na których sprzedaje się idee, które oczywiście każdy „nowoczesny, prężny, …” samorząd powinien wdrożyć u siebie i się nimi chwalić we własnych mediach.

    Ciekaw jestem (znając podejście piotrkowskich władz) jakie diety przy okazji pobrano, kto był organizatorem wspomnianych imprez i co najważniejsze dlaczego nie są one finansowane z własnej kieszeni kursanta.
    Czy kursanci podpisali w związku z „zainwestowaniem w nich” publicznych pieniędzy stosowną umowę lojalkę) zobowiązującą do nieświadczenia pracy (umiejętności zdobytych podczas tych „kursów”) na rzecz innych podmiotów i przez jaki czas?

    Dlaczego wydawane są pieniądze na szkolenie PR skoro pracownik urzędu (jego podwładna) umiejętności takie posiada, jak sama się chwili jest w tym specjalistą. Dlaczego nie może wyszkolić swojego przełożonego? PS> Czy nadal wisi u niej portret Lenina?

    2

    0
    Reply
  • 17/03/2018 at 10:47
    Permalink

    szkolić się powinni młodzi, to oni będą się liczyć niedługo, Chojniak jest politykiem,
    niech się uczy na swój koszt.

    6

    2
    Reply
  • 16/03/2018 at 20:13
    Permalink

    Czy Chojniak mieszka poza Piotrkowem? Jego służbową limuzynę EP 56000 widać przed godz. 7 w Gomulinie, jadącą w kierunku miasta.

    13

    4
    Reply
    • 17/03/2018 at 10:48
      Permalink

      może kierowca parkuje pod domem dla wygody?

      7

      1
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.