Macierewicz: Jest zapis rozmów, jak Lasek mówi – są dwa wybuchy. Porozmawiajmy o Polsce cz. 2 – Gazeta Trybunalska

Macierewicz: Jest zapis rozmów, jak Lasek mówi – są dwa wybuchy. Porozmawiajmy o Polsce cz. 2

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, kontynuując cykl spotkań pod hasłem „Porozmawiajmy o Polsce”, docierają nawet do niewielkich miejscowości leżących na terenie Ziemi Piotrkowskiej.

W piątek, 16 lutego 2018 r., zawitali do Rozprzy – gminy w powiecie piotrkowskim, położonej 14 km na południe od Piotrkowa Trybunalskiego.

O godzinie 19:15 pojawił się na miejscu poseł Macierewicz w towarzystwie doradcy/asystenta Edmunda Jannigera, co było o tyle zaskakujące, gdyż niektóre media ogłosiły definitywne rozstanie polityka z swoimi młodymi współpracownikami: Misiewiczem i Jannigerem.

Podczas, gdy parlamentarzysta zajmował miejsce za stołem, młodzieniec stanął w tyle sali i zaczął stukać w ekran smartfona i robił to blisko godzinę.

Macierewicz swoje wystąpienie rozpoczął tradycyjnie, od przedstawienia osiągnięć rządu Prawa i Sprawiedliwości. Mówił o sukcesach polityki socjalnej, ograniczeniu bezrobocia, wzroście gospodarczym, inwestycjach w infrastrukturę (m.in. o obwodnicy Sulejowa), restrukturyzacji armii, obecności amerykańskich sojuszników w Polsce, jednak najwięcej czasu poświęcił pracom związanym z ostatecznym wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej. Poseł stwierdził:

Jak była zmiana rządu powiedziałem swoim kolegom: panowie, nie chcę żadnych stanowisk, żadnych stanowisk państwowych nie obejmę, ale obejmę tylko jedno – przewodniczącego komisji smoleńskiej, aby tę sprawę wyjaśnić do końca.

Kilkukrotnie używał słów: wybuch i eksplozja, jednoznacznie dając do zrozumienia, że za katastrofę odpowiadają osoby trzecie. Powoływał się przy tym na doświadczenia Brytyjczyka Franka Taylora, który według niego „jest wybitnym specjalistą od wypadków lotniczych” i jednym z ekspertów sejmowej podkomisji.

Wiceprzewodniczący PiS powiedział, że smoleński dramat składał się z dwóch etapów, pierwszym z nich było „fałszywe sprowadzanie samolotu przez generała Benediktowa, wydającego podwładnym na lotnismu szkodliwe polecenia”, natomiast drugim – eksplozja, która rozerwała tupolewa na 10 tys. części. – Chyba na sądzicie państwo, że samolot lecący pod niewielkim kątem, z prędkością 272 km/h, uderzając o ziemię rozpadnie się w ten sposób? Każdy, nawet mniej wykształcony człowiek powie, że to nieprawda, bo przy tej masie samolotu powinien rozbić się na 3 do 5 części – oznajmił były minister.

Oskarżył przy tym komisję Millera twierdząc, że jej członkowie „manipulowali zapisem z czarnej skrzynki bezczelnie i po chamsku wycinając i przestawiając dane”. Dodał, że w posiadaniu podkomisji jest rekord, jak Maciej Lasek mówi: – Są dwa wybuchy, coś z tym trzeba zrobić… Zastąpmy słowo „wybuchy” słowem „pożary”.

Stanowczość wypowiedzi nie pozostawiała wątpliwości, że jedynie słuszną teorią dotycząca Smoleńska jest ta autorstwa Antoniego Macierewicza i jego współpracowników. Niestety, nie zdradził czy kiedykolwiek wrak samolotu powróci do Polski, co ma fundamentalne znaczenie przy analizie przyczyn katastrofy.

Nie zająknął się także ani słowem o spotkaniach (także w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej) z amerykańskim kongresmenem Daną Rohrabacherem – republikańskim politykiem nie ukrywającym swoich prokremlowskich sympatii, którego miał prosić o wsparcie w sprawie utworzenia międzynarodowej komisji śledczej ds. katastrofy smoleńskiej.

Zamiast tego opowiedział o współpracy z National Institute For Aviation Research z uniwersytetu stanowego w Wichita (Kansas, USA), którego naukowcy tworzą w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim cyfrowy obraz samolotu Tu-154M Lux, skanując elementy bliźniaczej maszyny z numerem bocznym 102. Po zakończeniu tych prac mają być przeprowadzone symulacje komputerowe, których efekty – jak zapowiedział poseł – poznamy już w kwietniu 2018 r. – Nie ukrywam, że nie są to tanie badania – dodał.

Kończące spotkanie słowa ministra Macierewicza brzmiały:

Warto być Polakiem, warto wspierać Prawo i Sprawiedliwość.

Zostały nagrodzone burzą oklasków. Tuż przed powrotem do Warszawy gość udzielił wywiadu „Gazecie Trybunalskiej” – zostanie zaprezentowany możliwie szybko.

Część 1 sprawozdania: > „Telus: Co piąta świnia w Polsce pochodzi z Piotrkowa. Porozmawiajmy o Polsce cz. 1”

→ (mb)

17.02.2018

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

306
4

7 thoughts on “Macierewicz: Jest zapis rozmów, jak Lasek mówi – są dwa wybuchy. Porozmawiajmy o Polsce cz. 2

  • 18/02/2018 at 17:21
    Permalink

    ,,Lądujcie to prowokacja”-to miała usłyszeć jedna z dziennikarek w Smoleńsku z ust A.M. rozmawiającego przez telefon. Jeśli było by to prawdą wytłumaczą to zachowanie A.M. po katastrofie i późniejsze wypiekanie swej winy z świadomości oskarżając innych o zamach.

    7

    1
    Reply
  • 18/02/2018 at 14:42
    Permalink

    Warto niezapominać o braniu tabletek. Zwłaszcza tych od (…) . Wtedy nie pierniczy sie takich głupot…

    11

    3
    Reply
  • 18/02/2018 at 09:20
    Permalink

    Antoni jest bardzo (…) potrzebny dobry lekarz czy jest taki?

    15

    3
    Reply
  • 17/02/2018 at 21:05
    Permalink

    Antek juz chyba sam nie wie co mowi. Co chwile wysnuwa coraz to gorsza glupote aby jak najdluzej mamic spoleczenstwo . Coraz mniej ufam Antkowi gdyz jestem po lekturze ksiazki ” Macierewicz i jego tajemnice ” i to co tam przeczytalem zaszokowalo mnie ( gdyby to byly zwykle pomowienia i klamstwa to autor ksiazki juz dawno mialby sprawe zalozoną).

    20

    4
    Reply
    • 18/02/2018 at 10:44
      Permalink

      Piątek jest nie mniejszym fantastą niż Antek. Dzięki temu o nich się mówi, i o to chodzi!!!
      Szkoda mi mieszkańców Rozprzy (oddaliła się od Piotrkowa? Za mnie była bliżej).
      Taka ładna sala, a tyle wody w niej wylano. Temu młodemu garnitury nie leżą, powinien
      być w czymś luźniejszym.

      13

      3
      Reply
      • 18/02/2018 at 19:17
        Permalink

        A w czym red. Piątek tak fantazjuje,bo jak na razie to on ma dokumenty na to co pisze i mówi,a Antoni tylko zmyśla,tak jak z tym „brytyjskim ekspertem”,jeśli ktoś jeszcze nie wie,to ów „ekspert” badając przyczyny katastrofy we Włoszech,też uparcie twierdził,że była eksplozja,co spowodowało,że śledztwo było prowadzone w złym kierunku,a rodziny ofiar na koniec chciały pana „eksperta” ukatrupić w mało elegancki sposób.

        10

        1
        Reply
        • 19/02/2018 at 08:26
          Permalink

          Piątek, podobnie jak Antek, dowolnie interpretuje fakty, tak by pasowało do jego
          tezy.

          1

          8
          Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.