Z ostatniej chwili: Piotrków. Atak szału

Była godzina 21. 12 stycznia 2017 r. Zachodnia część miasta powoli szykowała się do snu. Nagle osiedle przeszył dźwięk syren, a budynki złowrogo omiotły niebieskie światła.

Pod wieżowiec przy ul. Słowackiego 86/88 podjechała karetka pogotowia, policyjny radiowóz i dwa wozy straży pożarnej, w tym jeden z drabiną.

Już od południa buszowała – powiedział mieszkaniec bloku, który zszedł na dół popatrzeć, co się dzieje – To kobita tego, co latem wyskoczył z okna.

Pięć miesięcy temu, 14 sierpnia 2017 r., 38-letni mężczyzna popełnił samobójstwo skacząc z balkonu. Według sąsiadów, jego żona bardzo to przeżyła. Dzisiejszy amok był na tyle silny, że, prawdopodobnie matka, zadzwoniła pod numer alarmowy.

Pacjentkę zbadał lekarz, leżała w karetce, na noszach, ze skutymi do tyłu rękoma i powtarzała w kółko: – Mam takie prawo, mam takie prawo…

Po całej akcji pierwsi odjechali strażacy, później policja. Pogotowie ruszyło na zachód, w kierunku Bełchatowa – w tamtejszym szpitalu jest oddział psychiatryczny.

Jak zawsze w takich sytuacjach powtarzamy do znudzenia: NIE MOŻNA PARKOWAĆ NA OSIEDLOWYCH ULICZKACH – są to najczęściej drogi pożarowe. Bezmyślność kierowców jest nieograniczona, czego najlepszym przykładem jest właściciel czarnej skody.

→ (mb)

12.01.2017

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj także: > „Nocna straż”

• czytaj także: > „Piotrków Trybunalski: interwencja straży w wieżowcu”

• czytaj także: >„Z ostatniej chwili: Piotrków Trybunalski uratowano niedoszłego samobójcę!”

 

 

119
3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.