Ingvar Kamprad – wspomnienie

Przedsiębiorca Ingvar Kamprad zmarł w sobotę (27.01.2018 r.) w swoim domu w Älmhult (Szwecja), po krótkiej chorobie. Według oświadczenia zamieszczonego na stronie korporacji założyciel koncernu Ikea odszedł w wieku 91 lat w otoczeniu swoich bliskich.

Kamprada poznałem wiosną 2001 roku, kiedy wraz z żoną Margarethą z zawodu nauczycielką i jednym z trzech synów przyjechał do podpiotrkowskich Jarost na otwarcie pierwszego w Europie Wschodniej Distribution Center – obiektu magazynowego gromadzącego i wysyłającego towary sprzedawane w sklepach Ikea w Polsce i krajach sąsiednich.

Kilka miesięcy przed tym wydarzeniem ukazała się w Polsce książka pt. „Historia IKEA: Ingvar Kamprad rozmawia z Bertilem Torekullem”, która była dla mnie podstawowym źródłem wiedzy na temat geniusza biznesu, jakim bez wątpienia był szwedzki inwestor.

Kamprad z żoną. Foto / źródło: express.co.uk. Kliknij, aby powiększyć.

I choć wiedziałem kim jest i jak wygląda szef jednej z największych firm na świecie, oficjalnie zarządzanej przez fundację Stichting INGKA i grupę INGKA, jego skromność (także zewnętrzna), czy wręcz nieśmiałość mocno kontrastowała z majątkiem, jaki przez kilka dziesięcioleci zgromadził.

Podczas przyjęcia, które odbywało się na kolejowej rampie wewnątrz obiektu, Kamprad przechadzał się pomiędzy regałami i prawdopodobnie zastanawiał się, co można ulepszyć i usprawnić. Miał na sobie szare materiałowe spodnie, koszulę w kratkę i krótką, wiosenną kurtkę typu „kanadyjka” i nie wyglądał jak milion dolarów, podobnie zresztą jak jego żona – niezwykle ciepła i sympatyczna pani.

Prezentacji dokonał M. Tyfental – specjalista ds. logistyki, który przedstawiając mnie Kampradowi zażartował, że jestem jedynym wykonawcą usług dla DC Jarosty, który zapoznał się z „Testamentem sprzedawcy mebli” . Widać było, że ten wstęp bardzo przypadł do gustu przedsiębiorcy i dalsza rozmowa przebiegała w serdeczniej atmosferze. Tuż przed wyjazdem podpisał książkę, którą miałem ze sobą.

Wkrótce potem, kiedy zmieniły się kursy walut, ten oszczędny Szwed znalazł się na pierwszym miejscu listy najbogatszych ludzi na świecie magazynu ekonomicznego „Forbes”, wyprzedzając tym samym założyciela Microsoftu Bila Gatesa. Jednak nie majątek Kamprada zrobił na mnie największe wrażenie, lecz jego idealizm i umiejętność tworzenia produktów, których rynek oczekiwał, choć jeszcze nie wiedział o ich istnieniu. Podobny dar od Boga posiadł m. in. Steve Jobs założyciel Apple Computers.

Dążenie do celu, a nie jego osiąganie legło u podstaw filozofii szefa meblowego koncernu, z tego też względu, to nie dochody przez niego osiągane były motorem życia i działalności. Szczęściem jest bycie w drodze – pisał w 1976 r. we wspomnianym „Testamencie” – My jesteśmy dopiero na początku drogi, we wszystkich obszarach naszej działalności. Tylko stale zadając sobie pytanie jak udoskonalić to, co zrobiliśmy dzisiaj, będziemy posuwać się naprzód. Pasja odkrywania musi inspirować nas także w przyszłości.

Kamprad zawsze bardzo dobrze wyrażał się o Polsce i Polakach. Nie mogło być inaczej, bo to właśnie współpraca z radomszczańską Fabryką Mebli Giętych „Fameg” uchroniła jego firmę przed olbrzymimi stratami finansowymi, kiedy w latach 60. natrafiła na silny ostracyzm szwedzkich producentów mebli ze względu na zaniżanie cen.

W „Historii IKEA” Kamprad wspominał ten czas nie tylko ze względów biznesowych, ale także towarzyskich i zdrowotnych, uznając pobyty w Radomsku, jako miejsce wyklucia się jego skłonności do nadużywania alkoholu, z którymi zmagał się wiele lat.

W 2014 roku, po kilku dekadach życia w Szwajcarii z żoną i synami: Peterem, Mathiasem i Jonasem wrócił w okolice Älmhult – wiejskiego miasteczka niedaleko miejsca gdzie dorastał. Zmarł zaledwie 10 minut jazdy od gospodarstwa, w którym urodził się 30 marca 1926 r.

→ Mariusz Baryła

28.01.2018

• foto / źródło: topteny.com

 

 

 

11
2

One thought on “Ingvar Kamprad – wspomnienie

  • 29/01/2018 at 19:18
    Permalink

    A to jest info z wikipedii – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ingvar_Kamprad
    Chyba każdy ma jakieś ciemne zakątki swojego życiorysu, umysłu i duszy.
    PRAWDA WAS WYZWOLI i TYLKO PRAWDA JEST CIEKAWA, a JAK PRAWDA JEST ZŁA, TYM GORZEJ DLA PRAWDY. Czyż nie?
    Kłaniam się i pozdrawiam.

    2

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.