Ksiądz Boniecki – gwiazdor

Szlachetnie urodzony, lewicowy ksiądz Adam Boniecki herbu Bończa, były redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” z dniem 17 listopada 2017 r. otrzymał, od prowincjała zakonu marianów, zakazał publicznych wypowiedzi z wyjątkiem łamów krakowskiego wydawnictwa.

Poprzednia kara nałożona na księdza w 2011 r. została cofnięta po sześciu latach; dwa dni później, 31 lipca 2017 r., Boniecki udzielił telewizyjnego wywiadu stacji TVN24; rozmowa z Brygidą Grysiak została szeroko skomentowana w mainstreamowych i antypolskich mediach z „Newsweekiem” na czele, a sam ksiądz został w nich przedstawiony, jako bohater przeciwstawiający się „pisowskiemu Kościołowi”.

– Kościół jest PiS-owski – takie wrażenie odnoszą ludzie. Nie wyssałem tego całkiem z palca. Kościół powinien być ponad partiami. Prezes Kaczyński mówił, że wygrali wybory dzięki Kościołowi, dzięki księdzu Rydzykowi – powiedział redaktor senior.

Narcystyczny duchowny, pomimo obowiązującego zakazu, nie przestaje udzielać się publicznie, choć formalnie nie występuje ani w radio, ani w TV, ale jego spotkania są rejestrowane i ogólnie dostępne w sieci internet. Ostatni z wieczorów autorskich odbył się wczoraj, 1 grudnia, w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN (sic!), a jego mottem stał się wers z piosenki zespołu „Chłopcy z placu Broni” – „Wolności oddać nie umiem”.

W swojej wypowiedzi duchowny odniósł się do bieżących wydarzeń społeczno-politycznych, do stosunków Kościół-państwo, do manifestacji narodowców, do funkcjonowania sądów i administracji, a nawet dramatu Piotra Szczęsnego, który 19 października dokonał samospalenia na placu Defilad w Warszawie, stając się w ten sposób pierwszym męczennikiem „totalnej opozycji”.

Jednak najwięcej czasu poświęcił Boniecki swoim rozważaniom dotyczącym funkcjonariuszy Kościoła katolickiego i rzekomego unikania przez nich „zabierania głosu na temat ważnych spraw, które dzieją się w Polsce”.

Czasami wolę, żeby już się Kościół, Episkopat nie odzywał. Dlaczego? Bo by nie powiedział tego, co ja chcę, żeby powiedział. To oczywiście jest pycha i przemądrzałość. Kościół jest świetny, jak mówi to, co my myślimy, a jak mówi coś innego, to najczęściej się nie podoba. Episkopat, to są ludzie, oni nie mają telefonu bezpośredniego do Ducha Świętego. to jest gromada ludzi dojrzałych, każdy z jakimiś poglądami. Jak Episkopat się wypowiada, to oni wszyscy muszą się na coś zgodzić.

Komentarz

Jesteśmy przekonani, że w kraju znajdzie się sporo ludzi, którzy życzyliby sobie, żeby już ks. Boniecki się nie odzywał i zapamiętał, że Kościół jest instytucją hierarchiczną, a to oznacza, że członkowie wspólnoty muszą być lojalni wobec swoich zwierzchników. Jeśli zaś ktoś nie czuje takiej potrzeby, zawsze może powiesić czarne ubranie i koloratkę na krześle i rozpocząć karierę telewizyjnego mędrca, albo prezentera programów typu talent-show.

Ze swej strony sugerujemy ks. Bonieckiemu, aby zjadł snickersa, może on pomoże, skoro Pan Bóg nie chce.

→ Mariusz Baryła

2.12.2017

• foto: TVN24 / screen GT

 

 

3
7

One thought on “Ksiądz Boniecki – gwiazdor

  • 10/12/2017 at 13:52
    Permalink

    Piszecie nie tylko o polityce i społecznych problemach. Piszecie także o sztuce i historii. Podaję ciekawy wywiad z byłą kandydatką SLD na prezydenta Polskie, jak się okazuje całkiem rozsądną i ładną kobietą, Panią Ogórek Magdaleną – https://dorzeczy.pl/kultura/49777/Ogorek-Dziela-sztuki-rabowali-wszyscy-Wywozono-je-ciezarowkami.html
    Jestem mile zaskoczony, że na lewicy mogą i są rozsądni ludzie.
    Ciekawe czy w Piotrkowie podobnie było z rabowaniem dzieł sztuki, szczególnie obywatelom Polski narodowości żydowskiej. Czy jest na ten temat jakaś publikacja? Czy ktoś się tym zajmował albo zajmuje? Czy są na ten temat prace w piotrkowskich uczelniach? Pozdrawiam z nadzieją, że zajmiecie się odpowiedziami na powyższe pytania.

    1

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.