Farmazon na robocie

Z właścicielem jednoosobowego podmiotu gospodarczego zarejestrowanego w Łodzi pod nazwą Handel i Usługi „Farmazon” Franciszek Jagielski zetknąłem się w 2016 r. dwa razy.

Jagielski, znany obecnie bardziej jako „Farmazon” lub Franciszek J., pracował przy obsłudze dwóch politycznych spotkań, w których, jako przedstawiciel „Gazety Trybunalskiej”, uczestniczyłem.

Pierwsze z nich odbyło się 12 maja 2016 r. w łódzkim klubie „Wytwórnia”(> link), a brał w nim udział m. in. były prezydent RP Komorowski. Jagielski zwracał na siebie uwagę dziwnym, jak na ochroniarza, wyglądem: niewysoki, w zaawansowanym wieku, z nadwagą, w rozpiętej marynarce odsłaniającej „piwny mięsień”, z ciemnymi okularami na głowie i z długą, siwą brodą. Różnił się od obecnych na sali borowików, nie tylko wizerunkiem, ale także nieprofesjonalnym zachowaniem. Sprawiał wrażenie, że lepiej czułby się w roli selekcjonera przed klubem go-go, niż jako osoba zapewniająca bezpieczeństwo VIP-om.

Jagielski towarzyszył także Wałęsie, który na zaproszenie KOD-u i „Gazety Wyborczej” pojawił się 23 września 2016 roku w Rąbieniu pod Aleksandrowem Łódzkim (> link). „Farmazon” wprowadzał elektryka na scenę, a później bardziej skupiał się na obecności przed kamerami niż na asystowaniu byłemu przywódcy „Solidarności”. Także i w tym przypadku łatwo było dostrzec, że z zawodowstwem ma tyle wspólnego, co jego klient z uczciwością.

Ostatnie wydarzenia, w tym słowna napaść na dziennikarkę, potwierdziły niepochlebne odczucia wobec tego osobnika.

→ (mb)

23.12.2017

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

60
1

One thought on “Farmazon na robocie

  • 23/12/2017 at 21:00
    Permalink

    Kolejny SBek na emeryturze dorabiający jako portier do wynajęcia. Jak widzimy portierował przy patronie WSI i elektryku, który został kablem. Przypadek? Nie sądzę…

    14

    2
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.