Śmierć Edka Tomaszewskiego

W połowie listopada zmarł Edward Tomaszewski, weterynarz.

Urodził się w Piotrkowie w 1955 r,  w młodości mieszkał w „cygańskim bloku” przy ul. Górnej 37, w tym samym, gdzie dorastali: Elżbieta Radziszewska – posłanka PO, Adam Banaszczyk – przedsiębiorca, jeden z 100 najbogatszych Polaków, Andrzej Czapla – były wiceprezydent Piotrkowa i in.

Porządny chłop był z niego, uczciwy, pracowity, solidny. Zbudował dom na Podklasztorzu i tam mieszkał z żoną Emilką – nauczycielką i dwoma synami. Chłopaki pokończyły szkoły i poszły w świat. Ojciec zaszczepił im te same wartości, które przekazali mu jego rodzice: że należy pomagać ludziom, reagować na ich krzywdę, nie patrzeć tylko na profity.

Przez wiele lat prowadził lecznicę w Mniszkowie. Nie zaglądał pod ogon chomikom i kotom, leczył duże zwierzęta w pobliskich wioskach. Wśród rolników i hodowców cieszył się sympatią i szacunkiem nie tylko ze względu na swoją fachowość, ale także na poczucie humoru.

Kilka lat temu uległ wypadkowi, raz jedyny, ale boleśnie, wierzgający koń zmiażdżył mu kolano, wykaraskał się z tego, co było zasługą lekarzy z łódzkiego WAM-u, bo ci w Piotrkowie rozkładali ręce.

Cieszył się życiem i tę radość przekazywał innym, aż do października tego roku, kiedy kostucha upomniała się o niego. Walczył ponad miesiąc. 11 listopada przegrał. Pięć dni później został pochowany na Starym Cmentarzu w Piotrkowie Trybunalskim.

→ (mb)

30.11.2017

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

4
2

One thought on “Śmierć Edka Tomaszewskiego

  • 30/11/2017 at 17:36
    Permalink

    Dziękuję. Gdyby nie Gazeta, nawet nie wiedziałabym o istnieniu fajnego, dobrego człowieka.

    3

    2
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.