Klęska Piotrkowianina w pojedynku z Wisłą Płock

Kibice liczyli na miłą niespodziankę w meczu rozegranym wieczorem 22 listopada 2017 roku w piotrkowskiej hali „Relax”.

Jednak piłkarze ręczni SKR Wisły Płock szybko pokazali, że nie bez powodu są jednym z najlepszych zespołów PGNiG Superligi.

Pierwsza połowa spotkania zakończyła się dla nich wynikiem 9:14. Zawodnicy MKS Piotrkowianina byli słabsi w każdym elemencie gry: mało skuteczny bramkarz oraz nie lepsi napastnicy. Akcje przeprowadzali zbyt wolno i schematycznie, głównie lewym skrzydłem. Natomiast kontrataków prawie nie było, bo nawet jak nadarzała się sprzyjająca sytuacja, to zamiast gnać do przodu, woleli wykonywać wiele zbędnych podań, które do niczego nie prowadziły, chyba że do większego zmęczenia psychicznego i pogorszenia koncentracji.

W drugiej połowie szczypiorniści z Płocka spokojnie utrzymywali bezpieczną przewagę, nie mniejszą niż 4 bramki. Gospodarze może i grali z nieco większym zaangażowaniem, lecz zaczęli popełniać więcej banalnych błędów. Trudno było mówić o jakiejś strategii, czy o zagraniach mogących zaskoczyć przeciwnika.

Mecz zakończył się wynikiem 24:31 dla SKR Wisły Płock i gospodarze chyba powinni się cieszyć, że potraktowani zostali po przyjacielsku, bo taka też atmosfera panowała na boisku. Zasługa w tym również dobrze spisujących się sędziów, a także kibiców.

Ale były też inne plusy: kibice przy zakupie biletu otrzymywali nową, ładnie wydaną książkę autorstwa dziennikarza sportowego Michała Ostafijczuka pt. „20 lat Piotrkowianina”. Można było dostać też czarne wąsy symbolizujące akcję prowadzoną w PGNiG Superlidze, która zachęca mężczyzn do badań wykrywających zagrożenie nowotworami. Bezpośrednią relację z meczu pokazała telewizja Canal+Sport.

→ (pr)

23.11.2017

• foto: Paweł Reising / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

3
4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.