Dr Jekyll i pan Hyde czyli krótka historia Donalda Tuska

To, co tutaj piszę, to tylko kilka uwag o człowieku, który niewątpliwie wywarł wpływ na współczesną historię Polski.

Donald Tusk urodził się w Gdańsku w 1957 roku. Studia historyczne ukończył w tym samym mieście w 1980 r. Wtedy też zaangażował się w ruch „Solidarności”. Mam kolegę, który obecnie mieszka w Piotrkowie, a w 1980 roku pracował w Stoczni Gdańskiej i był tam w czasie sierpniowych strajków. Właśnie wtedy poznał m.in. Donalda Tuska. Opowiadał o nim, że był to cichy, spokojny młodzieniec, przyjazny wobec otoczenia, z którym mój kolega rozmawiał i z którym pił wino. Po wprowadzeniu stanu wojennego kolega został internowany i spędził pół roku w celi w Iławie. O ile mi wiadomo, Tusk nie poniósł żadnych konsekwencji swojej działalności.

Po 1989 roku przyszły premier wdał się w politykę. Został liberałem, ale jego pierwsze partie szybko zniknęły z przestrzeni publicznej. Dopiero założona w 2001 r. (wspólnie z Maciejem Płażyńskim i Andrzejem Olechowskim) Platforma Obywatelska przetrwała do dziś. Tusk prędko pozbył się dwóch pozostałych współzałożycieli i obejmował stanowisko przewodniczącego do 2014 roku, kiedy to uciekł do Brukseli, porzucając urząd premiera. Z lat dziewięćdziesiątych  warto zapamiętać jego haniebny udział w spisku, który obalił pierwszy, rzeczywiście polski rząd, Jana Olszewskiego.

Pamiętam, że gdzieś w połowie lat dziewięćdziesiątych idąc Alejami Ujazdowskimi, niedaleko Sejmu, dostrzegłem podążającego z naprzeciwka szczupłego, z kędzierzawą czupryną Donalda Tuska, Szedł z ponurą miną i wtedy niespodziewanie podbiegł do niego jakiś mężczyzna w średnim wieku, chwycił jego dłoń i potrząsając nią powiedział z uwielbieniem: – Głosowałem na Pana. Jeśli spodziewał się pochwały, niczym pies po wykonaniu jakieś sztuczki, to mocno się rozczarował. Tusk, prawie się nie zatrzymując, wymamrotał słowo dziękuję, wyrwał rękę z uścisku nieznajomego i szybko się oddalił, ani przez chwilę nie tracąc ponurego wyrazu twarzy. Wyglądał na zakłopotanego całą sytuacją. Nie było w nim żadnej empatii, którą w późniejszych latach uwodził wielu Polaków.

Jednakże znalazły się osoby, które zobaczyły w nim potencjał. Jakiś czas temu Krzysztof Wyszkowski twierdził, że służby musiały 10 lat nad nim pracować, zanim stał się kimś, kogo znamy od 2007 roku, kiedy został premierem. Nie wiem, skąd pan Wyszkowski ma takie informacje, ale rzeczywiście w tym człowieku dokonała się radykalna przemiana. Pamiętam jego radiowy wywiad około 2005 roku, w którym antypisowski  dziennikarz próbował namówić Tuska do bardziej radykalnych działań przeciwko rządowi, lecz ten, nawet przypierany do muru, wił się, mówił, że jeszcze nie czas, że należy ostrożnie i rozważnie, słowem zachowywał się niczym przysłowiowa p…. A już dwa lata później wygrał wybory i objawił nowe oblicze, pokazując inteligencję emocjonalną, którą wcześniej nie grzeszył. Jeśli rzeczywiście znalazł się w orbicie zainteresowania służb, musiały sporządzić jego portret psychologiczny. Niewątpliwie dostrzegły jego chorobliwą ambicję, bezwzględność, małe przywiązanie do własnego kraju i gotowość do lokajskich usług w zamian za okruchy z pańskiego stołu.

Ponieważ Tuskowi nie można odmówić inteligencji, na pewno zorientował się, że może uzyskać to, czego pragnie, gdy będzie służył obu panom równocześnie. Wybrał opcję niemiecką, bo ofiarowywała więcej, ale z drugiej strony postanowił ulegać opcji rosyjskiej, bo bez zgody Putina nie objąłby żadnego stanowiska w Unii Europejskiej. Zresztą wiedział, że grając umiejętnie zaspokoi potrzeby obojga przywódców.

Jego ostatni tweet z 19 listopada sugerujący, że PIS prowadzi politykę zgodnie z planem Kremla, nie jest wyskokiem idioty, lecz wykonanym na zamówienie zleceniem; jest bowiem w interesie i Kremla i Berlina. Obaj nasi sąsiedzi mają ten sam cel – osłabienie Polski.

Co za to dostanie Tusk? Niektórzy mówią, że to start do kampanii prezydenckiej w 2020 roku. Jeśli tak, to byłby najgłupszy początek walki o najwyższy urząd w państwie. Inni twierdzą, że Unia próbuje pozbyć się Tuska, bo jest nielubiany i jako przewodniczący Rady Europejskiej notował same niepowodzenia na swym koncie.

Ja mam inną koncepcję. Trwa walka Unii, a głównie Niemiec, z Polską i należy Tuska wykorzystać póki się da. Z kolei on sam prawdopodobnie postawił jakieś warunki, ponieważ takimi wypowiedziami łamie prawo europejskie, co go naraża na ataki z wrogich mu stron.. Dlatego chce gwarancji, że po skończeniu kadencji, będzie mógł pozostać na Zachodzie i to z przyzwoitym wynagrodzeniem.

Do Polski nie ma po co wracać, bo tu zamiast prezydentury mogą na niego czekać prokuratura, sąd i więzienie. Na pewno nie marzy o takim zakończeniu swojej imponującej i wyjątkowo paskudnej kariery politycznej.

→ Zbigniew Rutkowski

21.11.2017

• foto: archiwum

 

 

7
4

6 thoughts on “Dr Jekyll i pan Hyde czyli krótka historia Donalda Tuska

  • 22/11/2017 at 15:41
    Permalink

    Z takimi samymi zasadami jak i nasz prezydent.

    5

    0
    Reply
    • 22/11/2017 at 21:52
      Permalink

      Masz na myśli Krzysztofa Ch.?

      2

      0
      Reply
  • 21/11/2017 at 22:09
    Permalink

    To szczera prawda to co Pan pisze o panu Tusku, moim skromnym zdaniem to karierowicz bez ambicji on po studiach historii czyli ograniczona kariera zawodowa dwójka dzieci żona rozwód lada chwila nie ma co do gara włorzyc i nagle:eureka olśnienia pieniążki się sypią się z zachodu i z wschodu i stało się może się się ożenić i wzięli ślub kościelny tylko dla tego ateisty to pid publikę a co tam żeby było śmieszniej zeby polacy pomyśleli o nim jaki to porządny człowiek. Prawie wszystkich Polaków oprócz z prawa i sprawiedliwości Jarosław Kaczyński tego Pana wyczuł nosem.

    6

    3
    Reply
  • 21/11/2017 at 20:40
    Permalink

    Jak jeden tweet człowieka który podobno nic nie może powoduje ból dupy u pisiorów xD Co grunt się pali pod nogami że jeżeli Tusk wróci to możecie się pożegnać z władzą?

    2

    10
    Reply
    • 23/11/2017 at 07:51
      Permalink

      Wtedy możemy pożegnać się z Polską…

      3

      1
      Reply
  • 21/11/2017 at 17:58
    Permalink

    Bardzo dobra analiza i komentarz jednocześnie. Brawo.

    9

    3
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.