Żenada w Rynku i braki wiedzy Krzysztofa Ch.

Kilkanaście dni temu w tekście promocyjnym wydrukowanym na łamach tygodnika „Niedziela” sprawujący funkcję prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego Krzysztof Ch. napisał:

„Przed nami jeszcze wiele wydarzeń uświetniających jubileusz miasta, jak: plenerowe widowisko historyczne, nawiązujące do czasów zjazdów poselskich, czyli momentu, kiedy kształtowała się polska państwowość.”

Tymi słowami zapowiadał coś, co odbyło się w sobotę 7 października 2017 roku, a nosiło nazwę „Po-słowie w Piotrkowie, czyli sprawa miłości”. Zakrojona na dużą skalę akcja promocyjna i kilka znanych nazwisk aktorów spowodowało, że złaknieni wysokiej sztuki piotrkowianie tłumnie przybyli w Rynek Trybunalski.

Kliknij, aby powiększyć.

Jako wstęp do dania głównego pokazano na telebimie nagrane na ulicach życzenia mieszkańców z okazji 800-lecia Piotrkowa. Widocznie brakowało chętnych do takiej autopromocji, gdyż pewnego faceta będącego pod wpływem alkoholu pokazano 3-krotnie. Nie mogło zabraknąć wiernych urzędników, którzy z nieukrywaną wazeliną życzyli miastu wspaniałej „mediateki” i podkreślali osiągnięcia władz. Taka nudna paplanina trwała kilkanaście minut.

Po tym zaserwowano niestrawną przystawkę, czyli odśpiewanie hymnu narodowego przez Marcina Januszkiewicza trzymającego w rękach wagę sklepową z lat PRL-u. Wyszła błazenada, jawna profanacja „Mazurka Dąbrowskiego”. Komuś zabrakło oleju w globusie, bo nie wiedział, że zgodnie z obowiązującym prawem hymn Rzeczpospolitej należy wykonywać z szacunkiem i powagą!

Wreszcie zaczęło się zapowiadane „plenerowe widowisko historyczne, nawiązujące do czasów zjazdów poselskich, czyli momentu, kiedy kształtowała się polska państwowość”. Jego tematem okazał się związek króla Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny.

Akcja toczyła się w połowie XVI wieku, czyli już dawno po ukształtowaniu się polskiej państwowości. Jak widać, wiedza historyczna Krzysztofa Ch. i jego wiernych druhów wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Zamiast wydarzenia artystycznego piotrkowianie dostali żenujący spektakl, w którym król Zygmunt August pokazany został jako prostak uzależniony od seksu. Jego ślub z Barbarą udzielony przez głupkowatego księdza, a następnie tańce w rytmie disco polo – to wszystko jakaś błazenada. Jedni aktorzy poważnie grali swoje role, inni wręcz przeciwnie – wygłupiali się niczym w kiepskim kabarecie. Na widowni nie brakowało dzieci, lecz słowa scenariusza, zresztą bardzo nieudolnego, nie wszystkie były dla nich przeznaczone.

Na oficjalnej stronie urzędu miasta ten ogromnie kosztowny spektakl określono „spektakularnym widowiskiem z królewską miłością w tle”. Natomiast dla mnie były to pseudo teatralne wygłupy z nieznajomością historii w tle. Przypomnę, że kształtowanie polskiej państwowości zakończyło się wraz z dojściem Władysława Łokietka do władzy, co miało miejsce na początku wieku XIV, a nie w połowie XVI wieku. Natomiast „Mazurek Dąbrowskiego” powstał w końcu XVIII wieku, więc też nie ma nic wspólnego z epoką Jagiellonów…

→ Paweł Reising

9.10.2017

• foto: Paweł Reising / GazetaTRYBUNALSKA.pl, piotrkow.pl

 

 

29
4

5 thoughts on “Żenada w Rynku i braki wiedzy Krzysztofa Ch.

  • 10/10/2017 at 13:44
    Permalink

    Ludzie, czy Wy poczucia smaku nie macie i intelekt Wam szwankuje?! Pan PR jedynie „zarzucił temat” aby Społeczeństwo dało wyraz swej opinii. Tak więc zachęcam odnosić się do meritum a nie „robić chore wycieczki personalne”. I nie o to idzie, że wcielam się w obrońcę autora tekstu, tylko chodzi o temat podjęty przez niego. Swoją drogą, to nie przepadam za tym panem ale „nie wylewajmy dziecka z kąpielą”. Pozdro

    3

    1
    Reply
  • 10/10/2017 at 10:34
    Permalink

    Panie P.R., teraz skomentował Pan występy w Rynku, a wcześniej festiwal w Opolu i formę Bayernu Monachium. Prawdziwy z Pana omnibus, wybitny specjalista, najbardziej wytrawny ekspert. Biję pokłony.

    3

    4
    Reply
  • 10/10/2017 at 02:17
    Permalink

    KICHA, KICHA i jeszcze raz KICHA… (żeby nie powiedzieć WIOCHA i nie obrażając klimatów wiejskich) – oczywiście to, co miało miejsce na Rynku Trybunalskim w minioną sobotę. To pokazuje mentalność aktualnie sprawujących władzę w mieście. CZAS NA ZMIANY, BO TA EKIPA JEST JUŻ NAJWYRAŹNIEJ WYPALONA…

    12

    1
    Reply
  • 09/10/2017 at 20:19
    Permalink

    Ile ta produkcja kosztowała podatników?

    11

    2
    Reply
  • 09/10/2017 at 16:21
    Permalink

    Pan Reising jak zwykle niczego nie zrozumiał 🙁
    Zamiast złośliwości mógłby Pan napisać o tym tańcu z obrazem… ech…ale o tym to Pan zapewne nic nie wie!

    6

    15
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.