Ostatnia droga Grzegorza Królikiewicza. Żegnaj Mistrzu!

W południe, 2 października 2017 r,. w kościele parafialnym pw. Najświętszego Imienia Jezus w Łodzi rozpoczęła się msza żałobna za duszę zmarłego 21 września 2017 r. prof. Grzegorza Królikiewicza.

Wnętrze XIX-wiecznej świątyni wypełniła rodzina reżysera, przyjaciele, współpracownicy, studenci, samorządowcy, politycy, działacze kultury, artyści, miłośnicy kina, mieszkańcy Łodzi. Nabożeństwo celebrował biskup senior archidiecezji łódzkiej ks. Adam Lepa.

Pod adresem śp. Grzegorza Królikiewicza padło wiele wzruszających słów akcentujących Jego skromność, uczciwość, szlachetność, patriotyzm, chęć niesienia pomocy innym, miłość do rodziny… Wiceminister kultury Jarosław Selin podkreślił wrażliwość zmarłego „na istotne tematy z polskiej historii”; odczytał także list od prof. Piotra Glińskiego, w którym minister nazwał autora „Sąsiadów” „wybitnym reżyserem i scenarzystą filmowym, legendarnym pedagogiem”.

Mariusz Grzegorzek – rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej powiedział: „Był niezwykłą indywidualnością, wielkim wychowawcą, tropicielem artystycznej nieszczerości i wewnętrznego zakłamania. Był być może najgłębszym i najbardziej bezkompromisowym z artystów filmu, z jakim danym było nam w szkole filmowej się spotkać”.

Po zakończeniu mszy zgromadzeni udali się na ul. Ogrodową, aby na tamtejszym Starym Cmentarzu kontynuować ceremonię pożegnalną. Nad trumną profesora przemówienie wygłosił Franciszek Trzeciak:

Grałem w twoich filmach u początku twojej drogi. Dziękuję ci za role w filmie „Na wylot” ,”Tańczący jastrząb”, „Wieczne pretensje”, a także za Fausta Goethego, w którym grałem Mefistofelesa, czyli „zło doskonałe”. Lubiłeś bawić się z tym złem, ale dobro w tobie zwyciężało – po wielkich, kontrowersyjnych dyskusjach.

W ten słoneczny, jesienny dzień artysta został pochowany. Ziemia przykryła Jego ciało, ale nie zdołała pochłonąć filmów, książek, scenariuszy, notatek… Nie zdołała pochłonąć pamięci.

→ Mariusz Baryła

2.10.2017

• foto: Adrian Jaszczak / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• o tych, którzy odeszli czytaj: > tutaj

 

 

0
2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.