Nożownik ze Stalowej Woli usłyszał zarzuty. Dożywocie

Morderca ze Stalowej Woli 27-letni Konrad K. decyzją Sądu Rejonowego trafił na trzy miesiące do aresztu. Wcześniej prokuratura postawiła mu zarzut dokonania i usiłowanie wielokrotnego zabójstwa. Za czyny te grozi mu dożywocie.

Dziś, 21 października 2017 r. przed godziną 16. sąd w Stalowej Woli nakazał umieszczenie nożownika w areszcie śledczym. Podczas pobytu będą prowadzone szczegółowe badania psychiatryczne oskarżonego.

W trakcie porannego przesłuchania napastnik przyznał się do dokonania przestępstwa. Jednak, jak stwierdził prokurator okręgowy Janusz Woźniak, „podczas składania wyjaśnień popadał we wewnętrzne sprzeczności. Raz twierdził, że planował te działania, raz, że nie. Jednak można mówić o planowaniu, bo podejrzany już miesiąc wcześniej kupił przez internet dwa wojskowe noże”.

Konrad K. ma 2-letnią córkę, jest w trakcie rozwodu. Za to, co zrobił wczoraj w galerii handlowej, „obwiniał społeczeństwo i swoją życiową sytuację”. W jego mieszkaniu policja znalazła dokumentację medyczną, z której jednoznacznie wynika, że leczył się psychiatrycznie. Trudno w tej chwili stwierdzić, jak będzie wyglądał akt oskarżenia, bo jak powiedział jeden ze śledczych Adam Cierpiatka w „toku śledztwa zarzuty mogą być modyfikowane”.

Jak poinformował portal „stalowka.net”: „Konrad K. dostał obrońcę z urzędu. Mecenas Jerzy Augustyn mówi, że sprawca przyznał się do tego, że leczył się psychiatrycznie, ma problemy. Wyjaśnienia są chaotyczne. Czuje się jakby był zastraszany ale nie chce sprecyzować przez kogo. – Nabył noże bo nie wiedział czy będzie zaatakowany czy będzie musiał się bronić. Czuł się zastraszony, zaszczuty, ale nie chciał wymieniać tej osoby z imienia i z nazwiska – stwierdził mecenas. 27-latek jest żony, ma dziecko, jest w trakcie rozwodu. – Raczej żałował tego co zrobił. Tak można było wywnioskować z jego wypowiedzi – usłyszeliśmy od Jerzego Augustyna. Rodzaj i wymiar kary będzie uzależniony od opinii biegłych. Możliwa jest izolacja lub dożywocie. Na temat poczytalności Konrada K. mecenas stwierdził, że „jedną nogą jest w innym świecie”.

Przypomnijmy: w piątek, 20 października 2017 r. po południu, uzbrojony w dwa szturmowe, wojskowe noże mieszkaniec Stalowej Woli wszedł do centrum handlowego i przemieszczając się główną aleją zadawał przypadkowym osobom rany kłute. Ranił dziesięć osób. W wyniku obrażeń zmarła 50-letnia mieszkanka Grębowa, do szpitali w Tarnobrzegu, Stalowej Woli, Nisku i Sandomierzu trafiło siedmioro poszkodowanych, dwoje młodych ludzi w wieku 17 i 19 lat jest w bardzo ciężkim stanie. Dwie inne osoby wróciły już do swoich domów.

→ (kk)

21.10.2017

• foto: twiiter.com

• czytaj także: > „Atak nożownika w Stalowej Woli. Jedna osoba nie żyje, 8 rannych”

 

 

0
1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.