Pierwsze imię Warchulińskiej, to Plagiat

Portal informacyjny „epiotrkow.pl” zamieścił dziś notatkę autorstwa „Agawy” (Agnieszki Warchulińskiej) poświęconą śmierci Grzegorza Królikiewicza.
Foto: screen GT. Kliknij, aby powiększyć.

W tym kilkuzdaniowym wpisie, aż roi się od błędów merytorycznych, ortograficznych, gramatycznych, a także kolejnego plagiatu (czytaj: kradzieży).

Warchulińska pisze, że zmarły reżyser był „wychowawcą wielu pokoleń polskich filmowców”. Królikiewicz rozpoczął pracę naukowo-dydaktyczną w PWSFTviT w Łodzi w 1981 r. , nie mógł więc w żaden sposób wychować kilku pokoleń filmowców, autorce obca jest terminologia rzeczownika „pokolenie”.

Warchulińska (> link):

Za tę ostatnią filmową opowieść, o żyjących na marginesie społeczeństwa mieszkańcach pewnej łódzkiej kamienicy przy ulicy Ogrodowej, Gildia Reżyserów Polskich przyznała mu w ubiegłym roku nagrodę im. Krzysztofa Krauzego.

„tvn24.pl” z dnia 20.12.2016 r. (> link):

Gildia Reżyserów Polskich po raz pierwszy przyznała Nagrodę im. Krzysztofa Krauzego. Otrzymał ją Grzegorz Królikiewicz za film „Sąsiady”, przejmującą opowieść o mieszkańcach pewnej łódzkiej kamienicy.

Foto: screen GT. Kliknij, aby powiększyć.

Warchulińska nawet w przypadku tak bolesnej informacji, jaką jest śmierć człowieka, artysty nie mogła powstrzymać się od kradzieży cudzego tekstu, nie potrafiła także ustrzec się przez błędami językowymi.

Warchulińska od dawna należy do „elitarnego” grona złodziei wartości intelektualnych, które oprócz niej tworzą także inni piszący w portalu „epiotrkow.pl”: Artur Wolski, Jarosław Krak, Aleksandra Stańczyk. Więcej na ten temat można przeczytać: > tutaj, a o ulubienicy piotrkowskich urzędników: > tutaj.

→ (mb)

22.09.2017

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj także: > „Piotrkowski CIT sponsoruje złodzieja!”

 

 

18
3

3 thoughts on “Pierwsze imię Warchulińskiej, to Plagiat

  • 24/09/2017 at 01:00
    Permalink

    No, istna (…) z tej Agawy (a tak darzyłem ją kiedyś sympatią) – jej „Piotrków filmowy” to „dzieło” pełne błędów i sprzeczności (choć dla mnie, filmowego laika, ta publikacja była wciągająca i się podobała… no właśnie, do czasu!), teraz ten artykuł… ale największym hiciorem tego roku jest karygodny błąd w recenzji czerwcowego koncertu naszej uroczej Anity Lipnickiej (wg niej 1 z hitów VM nosi tytuł „Ona ma siłę” zamiast „Zanim zrozumiesz” – nigdy mnie ten utwór jakoś nie zachwycał, ale jakaś poprawność zobowiązuje), który jest dowodem na to, iż pani A.W. wykazała się nieznajomością muzyki pop lat 90. (i to jeszcze osoby związanej z naszym 800-letnim grodem)! :pp Oczywiście ta recenzja też była na epiotrkow.pl! 😎

    8

    3
    Reply
  • 23/09/2017 at 17:13
    Permalink

    A kto to ta Warculińska?

    8

    0
    Reply
  • 23/09/2017 at 14:26
    Permalink

    A kto to ten Grzegorz Królikowski?

    4

    9
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.