Urodziny Łodzi 2017

Od urodzin do urodzin Łodzi. Tak upływa rok. Jedne minęły do następnych trzeba się już szykować. W sobotę, niedzielę, a właściwie od piątku świętowaliśmy 594 urodziny Łodzi.

Świętowało miasto, łodzianie, goście z naszego województwa i zapewne mieszkańcy innych województw. Łódź stara się wtedy pokazać wszystko, co najlepsze i najładniejsze, wszystko, co warto zobaczyć.

Zapraszają nas muzea na darmowe pokazy i wystawy, przewodnicy podczas wycieczek po Łodzi prowadzą uczestników w mniej znane miejsca i starają się opowiedzieć o mieście, coś ciekawego oraz zaskakującego. Można wtedy odkryć miejsca i obiekty, pewne detale architektoniczne, na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi lub mijaliśmy je szybko w drodze do pracy.

Swoje imprezy organizują: Politechnika Łódzka i Uniwersytet Łódzki, a także inne uczelnie. Można też zobaczyć Łódź z bardziej zielonej i dzikiej strony, wybrać się na spacer do Zoo, Ogrodu Botanicznego lub Palmiarni i miło spędzić czas wśród zwierząt lub nad stawem, pośród nenufarów i wierzb albo wśród potężnych palm.

Można też było przelecieć się balonem, czyli ujrzeć z wysokości nasze miasto, odwiedzić lotnisko, EC1, Planetarium, Bionanopark, Art Inkubator, łódzką filmówkę, Wojskowe Zakłady Lotnicze, jeden z urzędów pocztowych, zajrzeć za kulisy teatrów a także wpaść w odwiedziny do radia lub telewizji, biblioteki zapraszały na pikniki.

Odbywały się też pokazy cyrkowe, pokazy iluzji, warsztaty muzyczne, degustacje, pokazy samochodów terenowych i quadów, koncerty na placu Wolności i w Manufakturze. Piotrkowska wreszcie wypełniła się ludźmi, dziećmi z balonikami w rękach, wszyscy mieli uśmiechy na twarzach, panowała festynowa atmosfera. Odbył się też mecz Gortat Team vs Wojsko Polskie.

Każdy mógł znaleźć coś dla siebie, przedszkolak i emeryt oraz miło spędzić ten wakacyjny weekend. Sportowo, na wycieczce lub bardziej spokojnie na kocu w Ogrodzie Botanicznym.

Nie wymienię tutaj wszystkich atrakcji, które przygotowało miasto, bo zwyczajnie nie wystarczyłoby miejsca. Zresztą zaproszenia i relacje z urodzin Łodzi są podawane przez wszelkie media. Imprezy te mają na celu zintegrowanie łodzian, promocję naszego miasta, pokazanie jak tutaj wszystko się buduje, rozwija, zmienia, remontuje…

Niestety są też miejsca, którymi lepiej się nie chwalić, nie pokazywać gościom, zapomniane, czasem gdzieś na peryferiach miasta. Miejsca, na które nikt nie ma pomysłu lub pieniędzy, aby się nimi zająć, zatem często powoli niszczeją piękne kiedyś kamienice i czerwone mury fabryk.

Potężne fabrykanckie imperium porasta trawą i chwastami, cegły kruszeją. Miejsca te wciąż czekają na fundusze unijne lub fundusze z naszego miasta.

Ale przy urodzinach o jubilatce należy mówić tylko dobrze i życzyć jej wszystkiego najlepszego.

→ Magdalena Cybulska

1.08.2017

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

0
2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.