Koniec sierpnia

Jesień idzie. Będzie padać i będzie na zmianę ciepło i ponuro. Rozpoczyna się polecie.

Zwierzaki już zaczynają gromadzić swoje jedzonko na złe dni zimy; rośliny też, tylko mniej krzykliwie. Zasysają, co się da do korzeni, żeby przetrwać. I wiosną widzimy: udało się.

Bociany i żurawie już się ewakuują; zawsze napawa mnie to smutkiem. Wydaje mi się, jak gdyby bociany mnie zdradzały, porzucały swoją ojczyznę w potrzebie zimy. Głupie to, no bo: co taki cudak może?

Już po żniwach, ale nie wszędzie. Przed nami najcudniejsza księżycowa pełnia wrześniowa: pełnia żniwiarzy. Księżyc jest wtedy widoczny tak, jak gdyby czekał na wrzesień.

Jeszcze słońce mocno przygrzewa, ale skraca już widocznie swoją wędrówkę. Czas na ogacanie chałupy. Okna to szczelne są? A te drzwi, to co się tak nie domykają? A czapki zimowe to modne w tym sezonie? Butów dostatek?

Już nie tak daleko do równonocy jesiennej. Łapmy ostatnie chwile przed babim latem. Potem czeka nas ponury sen zimowy, ożywiony martwymi światłami na grobach bliskich, aż po światełka na choinkach – i wtedy będzie znowu z górki.

→ Maryla Miła

26.08.2017

• foto: pixabay.com

 

 

18
3

3 thoughts on “Koniec sierpnia

  • 28/08/2017 at 07:27
    Permalink

    Śliczny tekst. W pełni oddaje to co teraz się dzieje.

    4

    5
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.