Komendant policji przeprasza za swoich podwładnych

Otrzymaliśmy odpowiedź od komendanta policji w Piotrkowie Trybunalskim insp. Dariusza Partyki na list, jaki przysłał do redakcji jeden z Czytelników wzburzony faktem nieprawidłowej kontroli drogowej, jaka miała miejsce 10 czerwca 2017 r. w Rynku Trybunalskim.
Kliknij, aby powiększyć.

Mieszkańcowi nie spodobało się to, że przed wieczorem w Rynku pojawiła się znaczna grupa motocyklistów, którzy nie zastosowali się do widniejących znaków zakazu ruchu. Zadzwonił więc do straży miejskiej i dyżurnego KMP. Po 20 minutach podjechały dwa radiowozy, policjanci nie wyszli nawet z aut, nie sprawdzili dokumentów motocyklistów, nie mówiąc już o zbadaniu trzeźwości pomimo tego, że mieli do czynienia z ewidentnym wykroczeniem. Całość została opisana w art.: > „Ludzie listy piszą… bezczelne łamanie prawa w Rynku Trybunalskim”.

Komendant Partyka po zapoznaniu się z nagraniami z monitoringu miejskiego uznał skargę Czytelnika za zasadną i napisał:

Sposób przeprowadzenia przedmiotowej interwencji oraz sposób jej dokumentowania jest niezgodny z przepisami cytowanego zarządzenia. Fakt podany w skardze, przeprowadzenia interwencji bez wysiadania z samochodu nie prowadzi do kształtowania właściwego wizerunku Policji w oczach społeczeństwa i pogłębiania zaufania obywateli do tej formacji, a działał wręcz przeciwnie. Za takie zachowanie podległych mi policjantów przepraszam.

Kliknij, aby powiększyć.

Jednocześnie informuję, że z funkcjonariuszami zostaną przeprowadzone rozmowy instruktażowe w celu wyeliminowania stwierdzonych uchybień, natomiast zabezpieczony monitoring wizyjny zostanie przekazany do Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim celem przeprowadzenia czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie.

→ (mb)

7.08.2017

• foto: Toya-Go / Wolters Kluwer

 

 

9
2

9 thoughts on “Komendant policji przeprasza za swoich podwładnych

  • 15/08/2017 at 16:15
    Permalink

    Widać twarze i nr rej. motocykli? Nie zajmujmy się ich ściganiem, jeszcze trochę odczekajmy, to sprawa się przedawni i nikogo nie będzie trzeba karać! To takie nasze, cwaniackie myślenie? Ciekawe kto był wśród tych motocyklistów, jakie vip-y, że nie można ich za portfel potrząsnąć i wpisać punkty?

    3

    0
    Reply
  • 11/08/2017 at 16:01
    Permalink

    Chyba na monitoringu widać rejestracje tych motocykli i można łamiących przepisy ruchu drogowego na tej podstawie ukarać maksymalnie? Tak tylko pytam. Bo wątpię aby genialni policjanci ze swoimi szefami wpadli na taki pomysł.

    3

    2
    Reply
    • 13/08/2017 at 12:32
      Permalink

      niekoniecznie, monitoring musi być przechowywany na dyskach dość długo, w związku z czym musi być niskiej jakości, inaczej by trzeba było dość sporych i drogich w zakupie i utrzymaniu serwerowni. Znajomy przerabiał podczas stłuczki i odjazdu auta, owszem auto widać jakie, ale już tablic nie dali rady odczytać.

      0

      0
      Reply
    • 13/08/2017 at 14:14
      Permalink

      Przecież to jest napisane w artykule geniuszu.

      0

      0
      Reply
  • 08/08/2017 at 18:08
    Permalink

    Chwała Bogu, że w ogóle szanowny pan komendant odpisał redaktorowi MB. Jednak treść tej odpowiedzi budzi poważne wątpliwości merytoryczne czy formacja, jaką jest Policja (piotrkowska w szczególności) istotnie rekrutuje się z funkcjonariuszy będących gruntownie przeszkolonych w sprawach zasadniczych. No bo jak wytłumaczyć takiego „babola”, jakiego zasadził komendant:
    Cyt.: „ … Ponieważ funkcjonariusze nie byli świadkami popełnienia wykroczenia (???) a zgłoszenie interwencji było anonimowe policjanci nie podjęli czynności legitymowania a motocykliści opuścili teren Rynku Trybunalskiego odjeżdżając w kierunku Placu Czarnieckiego. Do radiowozu nie podeszła także żadna osoba, która byłaby świadkiem popełnienia wykroczenia polegającego na niestosowaniu się do zakazu wjazdu.”
    Z powyższego cytatu wynikałoby, że:
    1. „Policjanci/przebierańcy”, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, uznali ( na poważnie), że owi motocykliści „spuścili się z niebios” w strefę ruchu na terenie starówki RT. A takie „spuszczenie się z niebios” jest jak najbardziej niezabronione, więc uznali w swej głupocie, że „nie byli świadkami popełnienia wykroczenia”. No bo jak zrozumieć to stwierdzenie: „funkcjonariusze nie byli świadkami popełnienia wykroczenia”? Wszak to ABSURD i materiał nadający się do kabaretu!!!
    2. Legitymowanie osoby podejrzewanej o popełnienie wykroczenia – w tego typu obywatelskim zawiadomieniu – może odbywać się wówczas, kiedy osoba zawiadamiająca nie będzie anonimowa i w dodatku funkcjonariusz policji jest naocznym świadkiem jedynie w chwili popełnienia takiego wykroczenia. Komendant niejako mętnie tłumaczy bezsensowne zachowanie policjanta!!! ABSURD TOTALNY!!!
    3. Bezwzględnym warunkiem do tego aby pociągnąć do odpowiedzialności osobę dopuszczającą się takiego łamania prawa jest to, aby osoba zawiadamiająca o takim naruszeniu prawa była całkowicie nieanonimowa a w dodatku powinna – w obecności bandy motocyklistów i śmiesznego policjanta siedzącego ze strachu w radiowozie – podejść do stróża prawa i publicznie opowiadać o zaistniałym zdarzeniu! ABSURD TOTALNY!!!
    Skoro takie banialuki opowiada SZERYF naszej PIOTRKOWSKIEJ POLICJI, to powiem krótko: TAKICH „POLICJANTÓW” POWINNO SIĘ NATYCHMIASTOWO ELIMINOWAĆ ZE SŁUŻBY albowiem przeprowadzanie „rozmów instruktażowych” to tutaj nic nie pomoże. A tutaj nawet nie ma wdrożonego postępowania dyscyplinarnego – tak dla zasady i MOCNEJ LEKCJI NAUCZKI DLA POZOSTAŁYCH „MISIACZKÓW”.
    POLICJA powinna wzbudzać RESPEKT a nie stawać się raz po raz obiektem szyderstw i drwin z powodu nieprofesjonalnego wykonywania swoich obowiązków służbowych. WSTYD, ŻENADA I OBCIACH TOTALNY!!!
    Chciałoby się na tym miejscu dedykować policjantom kultowy już utwór Andrzeja Rosiewicza „CHŁOPCY RADAROWCY”…no to już jedziemy … proszę uprzejmie…

    https://www.youtube.com/watch?v=NR8YAK5YxU8

    10

    2
    Reply
  • 08/08/2017 at 00:10
    Permalink

    Coś się panu komendantowi nie układa cała ta sprawa. Albo nie przeczytał tego pisma, które podpisał, albo nie zrozumiał co podpisuje. No chyba, że była to mina podłożona pod panem komendantem przez twórcę tego pseudodokumentu, niejakiego (lub niejaką) KF. W każdym razie mocno go ośmiesza podawanie czasu z sekundową dokładnością i z godzinnymi bykami.

    Wniosek jest jest jeden – Panie komendancie – źle się dzieje w piotrkowskiej policji. Może za dużo macie orderów z okazji różnych świąt, a za mało serca do pracy.

    12

    2
    Reply
  • 07/08/2017 at 20:59
    Permalink

    Cytuję p. komendanta: „Jednocześnie informuję, że z funkcjonariuszami zostaną przeprowadzone rozmowy instruktażowe w celu wyeliminowania stwierdzonych uchybień”.

    To chyba są jakieś kpiny! Jego podwładnym nie chciało się, za przeproszeniem, tyłka ruszyć, a on ich będzie instruował. A jak zwykły kierowca nie zapnie pasów bezpieczeństwa, to nie ma mowy o żadnym instruowaniu, tylko od razu mandat.

    Policjanci nie wykonali swoich obowiązków za które im płacimy. Sami zgłosili się do służby, nikt ich nie zmuszał. Biorą za swoją pracę pieniądze. Złożyli przysięgę, ślubując m.im. „służyć wiernie Narodowi, […] strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”.

    A jak się zachowali podczas tej niby „interwencji”? Nie wysiedli nawet z radiowozu. Jak im się nie chce pracować, bo są leniwi albo przestraszyli się bandy motocyklistów, to należy ich co najmniej ostrzec o niepełnej przydatności do pełnienia służby. A jeżeli to nie był pierwszy raz, to zwolnić dyscyplinarnie. Ja nie chcę takich dupków za policjantów.

    14

    3
    Reply
  • 07/08/2017 at 15:25
    Permalink

    A co z numerem porządkowym nieruchomości prezydenta Piotrkowa? Czy już jest tam gdzie powinien być?

    14

    3
    Reply
    • 07/08/2017 at 23:56
      Permalink

      Prezydent ma ważniejsze sprawy na głowie niż numer posesji na własnym płocie. Choćby taka mediateka, albo otwarcie nowego ronda ze skocznią narciarską – no chyba że to skocznia na cmentarz.

      12

      1
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.