Kim jest profesor Leszek Żukowski?

W przeddzień 73. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego na terenie Muzeum Powstania  w Warszawie odbyła się uroczystość, podczas której przemawiali dwaj reprezentanci środowisk kombatanckich.

Jako pierwszy wystąpił prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, a po nim głos zabrał prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej prof. Leszek Żukowski.

Oba przemówienia ogromnie się różniły. 100-letni gen. Ścibor-Rylski swoje emocjonalne słowa skierował głównie do młodzieży. Natomiast prof. Żukowski w swojej przemowie zawarł  jakieś insynuacje pod adresem sfer rządowych i Prezydenta RP, co natychmiast podchwyciły opozycyjne media.

Oczywiście żadne z tych czasopism, portali czy stacji telewizyjnych nie zainteresowało się postacią prof. Żukowskiego. I tak jest od lat, bo człowiek ten niechętnie opowiada o swej kombatanckiej przeszłości.

A to byłoby znacznie ciekawsze, bo jego historia znacznie różni się od historii gen. Ścibor-Rylskiego, który jest niewątpliwie bohaterem Powstania Warszawskiego, represjonowanym w okresie stalinowskim.

Warszawa, 1 sierpnia 2015 r. , uroczystości przed pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego. W pierwszym rzędzie stoi L. Żukowski, w drugim – siedzi gen. Ścibor-Rylski.

Natomiast o walce znacznie młodszego Żukowskiego (rocznik 1929) nie przeczytamy chyba w żadnych książkach i nie usłyszymy w telewizji. Zaraz po wojnie otrzymał kierownicze stanowisko, ukończył studia z tytułem inżyniera technologii drewna. To pozwoliło mu w latach 70. na uzyskanie kierowniczego stanowiska Biura Polsko-Kubańskiego w Hawanie. W tym czasie zadziwiają jego często wizyty w Moskwie… Według dokumentów posiadał stopień szeregowego, a obecnie jest w stopniu majora!

W minionych kilku latach człowiek ten odpowiada, lub współodpowiada za wyeliminowanie ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej wielu wartościowych kombatantów takich jak np. płk Antoni Bieniaszewski, Barbara Scheiner, czy gen. Stanisław Burza-Karliński, którzy domagali się usunięcia z organizacji osób o podejrzanej przeszłości.

Z drugiej strony warto bliżej poznać, jakimi osobami on się otacza. Jednym z jego zastępców w ŚZŻAK był Wojciech Barański, czyli zasłużony agent bezpieki działający pod kryptonimem TW „Francuz”. Drugim jego zastępcą jest prof. Mieczysław Szostek bez uprawnień kombatanckich, lecz za to z ogromnymi zasługami dla PRL-u. Np. w stanie wojennym sprawował funkcję przewodniczącego Rady Narodowej Warszawy.

Informacje nt. Leszka Żukowskiego dostępne są w zbiorach IPN i powinni tam zajrzeć wszyscy uczciwi dziennikarze, którzy  zamierzają cytować tego człowieka, jako reprezentanta kombatantów.

Moim zdaniem on raczej powinien reprezentować swoich przyjaciół, czyli byłych agentów bezpieki i komunistycznych aktywistów. Mam nadzieję, że odpowiednie służby szybko wyjaśnią wątpliwości dotyczące Żukowskiego i swoje ustalenia podadzą do publicznej wiadomości.

→ Paweł Reising

1.08.2017

• foto: foto: screen GT; Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj także o prawej ręce Żukowskiego: > „Czerwony kameleon”

Kliknij, aby powiększyć.
Kliknij, aby powiększyć.
Kliknij, aby powiększyć.
Kliknij, aby powiększyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

58
2

7 thoughts on “Kim jest profesor Leszek Żukowski?

  • 04/10/2017 at 10:14
    Permalink

    Wyjechałem z Piotrkowa na zawsze kilka lat temu i jak do tej pory, to nie żałuję. Wczoraj trafiłem po raz pierwszy na Gazetę Trybunalską i zamieściłem komentarz. Kombatantem nie jestem, działaczem też nie byłem. Robiłem i robię swoje. Poglądy mam takie jakie mam.
    Zaglądam czasem wirtualnie do rodzinnego miasta i tak trafiłem na Gazetę.
    Mam wrażenie , że nic się nie zmienia. Gazeta skupia się głównie na tropieniu esbeków
    i komuchów, oraz wszystkiego co może mieć z tym związek. Czasem wystarczy jakiś podtekst.
    Walką z prezydentem (wg. mnie kiepskim- w stylu Gierka) i radą miasta(marną i taką samą od lat). Gazeta tkwi w przeszłości i w zasadzie to podsyca konflikty i animozje. Nie próbuje budować społeczności przyszłego nowoczesnego miasta, które zna i rozumie przeszłość,
    ale idzie naprzód. Opuszczając Piotrków zyskałem nową perspektywę. Nie jest dobrze.
    Wiele z tych osób, będących bohaterami tekstów Gazety, znałem i zgodnie z prawami natury już długo tu nie pobędziemy. O czym wtedy będzie pisała Gazeta?

    0

    0
    Reply
  • 15/08/2017 at 16:20
    Permalink

    Czy ten profesor jest w rodzaju profesora Baumana, co to w KBW był oficerem wychowawczym?

    4

    1
    Reply
  • 02/08/2017 at 23:56
    Permalink

    Prawdziwi bohaterowie żyją w nędzy … lub mają żelazny krzyż na cmentarzu… żaden z opisanych „bohaterów” nie powinien przemawiać jako autorytet!!! – bo nim nie jest!!! …
    „….Generał w rozmowie z „GPC” do współpracy z bezpieką się przyznaje. Twierdzi, że w ten sposób ratował kolegów.
    „Według dokumentów w 1947 r. zarejestrowany przez Wydział I WUBP
    Poznań jako TW »Zdzisławski«. Wykorzystywany do 1964 r., kiedy to
    wyprowadził się z Poznania do Warszawy. Równocześnie, przynajmniej od
    1956 r., współpracował z Departamentem I i Departamentem II MSW. Według
    zachowanych dokumentów inwigilował swoją żonę i byłą teściową żony
    (…), jak również rozpracowywał Międzynarodowe Targi Poznańskie i
    środowiska polonijne w USA” – czytamy w książce Marka Lachowicza
    „Wspomnienia cichociemnego”. Takie oskarżenia wobec gen. Zbigniew
    Ścibor-Rylski podnosi w niej historyk IPN, Krzysztof A. Tochman…”

    Identyczną grę prowadził BOLEK – ten trafnie typował w kolekturze SB swoich kolegów z W-4 …w tym mojego brata Jana Jasińskiego, a do mnie szpicel mówił, ze mój brat to jego najlepszy kolega, przyjaciel…
    Mój stryj delegat Rządu Londyńskiego na Kraj był był słuchaczem tajnego Uniwersytetu Warszawskiego, trzeciego roku na wydziale filologii polskiej, gdzie przykleił się do niego Bartoszewski! i to zgubiło mojego stryja! Po zamachu na Kutscherę, którego był współorganizatorem ..koordynatorem…był poszukiwany – choć wydawało się, że dobrze zakonspirowany…Mój stryj zginął z rąk gestapo w Busku Zdroju.. zadenuncjowany, gdy przeprowadzał tajną maturę….szarpany przez psy …nikogo nie wydał!!!..nikogo nie zdradził!
    Mój ojciec był pewien, że to Bartoszewski był denuncjatorem – znając fakty z życia brata..

    9

    0
    Reply
  • 02/08/2017 at 11:34
    Permalink

    Ani gen. Zbigniew Ścibor-Rylski ani mjr Leszek Żukowski na pl. Krasińskich w dniu 31.07.2017r. nie przemawiali. Obaj przemawiali w Muzeum Powstania Warszawskiego. Na pl. Krasińskich przemawiał inny kombatant.

    6

    0
    Reply
  • 02/08/2017 at 01:26
    Permalink

    … zbadajcie też od razu jego działalność na SGGW i kontakty z UP w Poznaniu … , jak we „współpracy” z W. Prądzyńskim (dziekanem WTD i członkiem CKTiST) prowadzili „prywatną PO_litykę kadrową” … eliminując niewygodnych … , a celem były oczywiście wysokie apanaże i fundusze na „badania” …

    10

    4
    Reply
  • 01/08/2017 at 23:37
    Permalink

    W mojej ocenie prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski też do Bohaterów nie należy ponieważ współpracował z UB .

    14

    5
    Reply
    • 03/08/2017 at 20:36
      Permalink

      Twoja ocena jest gówno warta. Tak samo jak postawa autora tego nieszczęsnego „artykułu” pieski władzy. Szczekacie i Seacie na rozkaz.

      8

      9
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.