Przychodzi Brylski do Kozłowskiego… Mechanizmy władzy w Piotrkowie Trybunalskim

Krzysztof Kozłowski ma 61 lat. Od 2002 r. (z czteroletnią przerwą) zasiada w Radzie Miasta Piotrkowa. Przez siedem należał do Prawa i Sprawiedliwości.

Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych radnych, a zawdzięcza to swojej wnikliwości i bezkompromisowości w śledzeniu poczynań lokalnej władzy.

Kozłowski mówi jak jest, a to przeszkadza magistrackim urzędnikom i rządzącej w radzie koalicji postkomunistów z SLD i klubu „Razem dla Piotrkowa” Krzysztofa Chojniaka.

Chojniak w 2006 r. startował z listy Prawa i Sprawiedliwości, jednak po otrzymaniu mandatu wypiął się na partię i założył swoje ugrupowanie. Od jedenastu lat pełni funkcję prezydenta miasta.

Radny Kozłowski pracował w Miejskim Zakładzie Gospodarki Komunalnej – spółce z udziałem kapitału miejskiego. Pod koniec 2014 r. otrzymał od prezesa Łopatowskiego wypowiedzenie, choć nie było ku temu obiektywnych powodów. Poszedł więc ze swoją sprawą do sądu; po dwóch latach zapadł wyrok przywracający go do pracy. W uzasadnieniu przewodniczący SSR Sławomir Dudek napisał:

Strona pozwana, jak wykazano w sprawie podejmowała różne działania dla zwolnienia powoda z pracy, przekroczyła więc akceptowalne naruszenie zasad prawa i zasad współżycia społecznego. Korzystanie przez powoda z ochrony, jaką dają mu przepisy ustawy o samorządzie nie mogą być więc uznane za niezgodne z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa.

Powód został zwolniony z pracy, a przyczyną podstawową tej decyzji był konflikt z przełożonym, konflikt na linii pracownik-pracodawca, ale przede wszystkim na linii podziału politycznego i działań powoda w samorządzie.

Przez ponad dwa lata Kozłowski utrzymywał się z diety radnego i wsparcia udzielanego przez rodzinę i przyjaciół. Mimo wielu próśb nie doczekał się pomocy ze strony partii. Rozczarowany postawą pełnomocnika okręgu nr 10, posła Ziemi Piotrkowskiej Antoniego Macierewicza, wystąpił na początku lutego 2017 r. z PiS. – Mój szef okręgu nawet nie zapytał, czy mam pracę i jak żyje moja rodzina – powiedział Kozłowski jednej z gazet.

Krzysztof Kozłowski nie zrezygnował z wyznawanych wartości, nie splamił swojego imienia przechodząc do innego ugrupowania. Pomimo zwrotu partyjnej legitymacji nadal wspierał i wspiera radnych Prawa i Sprawiedliwości.

31 maja 2017 r. miała się odbyć sesja absolutoryjna, podczas której radni mieli zatwierdzić wykonanie budżetu przez prezydenta. Ponieważ stosunek głosów był proporcjonalny, ludzie Chojniaka rozpoczęli podchody do radnych opozycji w nadziei, że zagłosują za przyjęciem uchwały.

Z Kozłowskim jako emisariusz spotkał się radny SLD Brylski, który zaproponował, że jeśli Kozłowski wesprze Chojniaka, Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej nie będzie składał apelacji do wyroku sądu przywracającego radnego do pracy. Tym samym wyrok się uprawomocni, a on otrzyma zaległe wynagrodzenie.

Kozłowski zagłosował na „nie”, natomiast trzech radnych m.in. z PO i PSL ugięło się i oddało głosy „za”. Pisaliśmy o tym w tekście: > „Zdrajcy: Konieczko, Pencina, Czechowska”.

O tym wszystkim opowiada w wywiadzie udzielonym „Gazecie Trybunalskiej” ostatniego dnia czerwca 2017 r., który dostępny jest: > tutaj.

→ (mb)

4.07.2017

• o Kozłowskim czytaj więcej: > tutaj

• grafika: barma / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

53
3

5 thoughts on “Przychodzi Brylski do Kozłowskiego… Mechanizmy władzy w Piotrkowie Trybunalskim

  • 06/09/2018 at 12:29
    Permalink

    To koniec Kozłowskiego w radzie miasta.

    3

    2
    Reply
  • 12/07/2017 at 20:52
    Permalink

    @emigrant:
    Tu się takie jasełka dzieją, że na puszczy wołasz…

    5

    1
    Reply
  • 10/07/2017 at 19:31
    Permalink

    Żadnego dochodzenia i śledztwa nie będzie w sprawie korupcji, gdyż tak w Polsce, nie tylko w Piotrkowie, wygląda życie i targ polityczny wśród tzw. elit. – „Ty mi to, a ja tobie tamto. Przed mediami dla publiki pokażemy się jako zażarci wrogowie, a potem pójdziemy do sejmowej restauracji albo do „Sowa i Przyjaciele” załatwiać sprawy, interesy i dile polityczne, osobiste, finansowe i towarzyskie oraz każde, prawno-formalne również”. W rzeczywistości prowincjonalnej i powiatowej polskości tego rodzaju rzeczy załatwia się, nie tylko w przybytkach gastronomii, również w czasie zawodów sportowych, wydarzeń artystycznych, w plebaniach i remizach OSP oraz na rodzinnych przyjęciach.

    9

    1
    Reply
  • 10/07/2017 at 18:51
    Permalink

    Pan Radny Kozłowski swego czasu w jednej z kampanii wyborczych, jako organizacja „OKO”, sprowadził do Piotrkowa byłego kandydata na prezydenta Polski, który rozpoczął w latach 90 ubiegłego wieku, kampanię teczkową na rzecz lustracji, pana Stana Tymińskiego. To tak dla przypomnienia historycznej prawdy. Ciekawe i kręte są ludzkie życiorysy.

    5

    2
    Reply
  • 05/07/2017 at 10:37
    Permalink

    Czy powoływanie się na wpływy (obóz prezydencki), próba udzielenia korzyści za głosowanie (będzie głos za absolutorium, będzie przywrócenie do pracy) nie wypełnia znaniom jednego z artykułów kodeksu karnego? I czy czyn ten nie powinien być ścigany z urzędu?

    17

    2
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.