Nadzwyczajna sesja Rady Miasta. Obnażona prawda o niszczeniu służby zdrowia w Piotrkowie

O niespotykanej w normalnych miastach porze, czyli w sobotni wieczór 15 lipca 2017 roku, odbyła się XLI Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego. Na wniosek opozycyjnych radnych Prawa i Sprawiedliwości zajęto się tematem służby zdrowia w mieście.
Kliknij, aby powiększyć.

Radni Piotr Gajda, Wiesława Olejnik, Tomasz Sokalski krytykowali ekipę prezydenta Chojniaka za pogarszający się stan publicznych przychodni w mieście. Na zarzuty odpowiadał głównie wiceprezydent Andrzej Kacperek, który starał się przekonać zebranych, że za obecną sytuację odpowiada starostwo powiatowe, którego przedstawiciele nie raczyli przyjąć zaproszenia na sesję.

Ostro do dyskusji włączył się też radny Przemysław Winiarski, który zarzucił opozycji brak wiedzy o omawianym temacie. On sam, jako lekarz-biznesmen, współwłaściciel prywatnej przychodni z pewnością wiedział, co mówił.

Jednak najważniejszym, najbardziej rzeczowym punktem sesji było przemówienie pani Heleny Kaczmarek, przewodniczącej Społecznego Komitetu Obrony Przychodni Nr 5 przy ul. Dmowskiego 47. Łaskawie na jej wystąpienie zgodził się, choć jak sam podkreślił, nie musiał, przewodniczący Rady Miasta Marian Błaszczyński (też lekarz).

Kobieta wykazała się dużą znajomością tematu piotrkowskich przychodni publicznej służby zdrowia. Lecz na wstępnie, zanim w przystępny sposób przedstawiła zagadnienie, zwróciła się do przedstawicieli lokalnych mediów finansowanych z kasy miasta, o uczciwe zaprezentowanie omawianego problemu.

Oto obszerne fragmenty przemówienia wygłoszonego przez panią Helenę Kaczmarek:

…W 2001 r. zgodnie z przepisami ustawy opiekę i nadzór nad  podstawową opiekę zdrowotną zobowiązane zostały starostwa powiatowe. W naszym mieście powstały dwa powiaty : powiat grodzki i powiat ziemski. Ponieważ ówczesny dyrektor szpitala miejskiego był również radnym rady miasta Piotrkowa (a w świetle ustawy nie mógł sprawować dwóch funkcji) i nie chciał zrezygnować z żadnej z nich – wówczas rada miasta wraz  z urzędującym prezydentem ustawową podstawową opiekę zdrowotna wraz z budynkami przekazała do starostwa ziemskiego. Uchwały rady miasta i powiatu zostały przekazana do Premiera i na tej podstawie w rozporządzeniu z dnia 22 czerwca 2001r. podstawowa opieka zdrowotna mieszkańców miasta i powiatu piotrkowskiego została przypisana starostwu ziemskiemu – na które to rozporządzenie jako na swoją obronę ciągle powołują się władze i radni naszego  miasta.

I tak przez 16 lat starostwo powiatowe sprawuje nadzór nad podstawową opieką zdrowotną  mieszkańców ponad 70 tys. miasta. I jak sprawuje? Z pięciu przychodni w chwili obecnej są trzy! Budynek przy ul. Wojska Polskiego 77 został sprzedany, budynek przy ul. Broniewskiego obecnie wystawiony do sprzedania. W kolejnych przychodniach zostały zlikwidowane poradnie specjalistyczne, RTG, laboratorium, stomatologia itp.

Należy podkreślić, iż mieszkańcy powiatu korzystają z przychodni w Piotrkowie jedynie w 30 procentach, w związku z powyższym starostwo doszło do wniosku, że  można zlikwidować kolejne, nie zważając w jakich warunkach będą przyjmowani pacjenci. I tak kolejna przychodnia wystawiona do likwidacji jest przy ul. Dmowskiego – już nie do sprzedaży, bo starostwo nie jest jej właścicielem.

I kto podejmuje decyzję? 14-osobowy skład Rady Społecznej POZ działający przy Radzie Powiatu. Nikt z jej członków nie mieszka w naszym mieście i nikt przed podjęciem decyzji nie sprawdził, w jakich warunkach przyjmowani są pacjenci (6 tys. osób) w Przychodni  nr 4 przy ul. Armii Krajowej – do której ma być przeniesiona była przychodnia FMG „Pioma” (3 tys. osób) oraz poradnia „D” z ul. Broniewskiego. A jak do przychodni ma dotrzeć matka z chorym dzieckiem w zimie? Tego nikt już nie wie.

A w jakim stanie  znajduje się Przychodnia nr 4 przy ul Armii Krajowej? Czy wiedzą nasze władze miasta?Też nie, bo przecież opiekę zdrowotną nad mieszkańcami naszego miasta sprawuje starostwo! – zgodnie z cytowanym rozporządzeniem! A tą placówką szybko powinien zająć się sanepid.

Powstały komitet obrony przychodni przy ul. Dmowskiego przeprowadził rozmowę z wiceprezydentem miasta i otrzymał zapewnienie, że Urząd Miasta udzieli dotacji, choć nie musi, na wymagany remont budynku Przychodni przy ul. Dmowskiego (którego jest właścicielem), ale dopiero wówczas, gdy otrzyma od starostwa kosztorys z zakresem robót i związanych z tym kosztów.

Z kolei w rozmowie ze Starostą, nasz komitet otrzymał informację, że Starostwo Piotrkowskie nie jest zainteresowane przeprowadzeniem remontu tylko chętnie przekaże powiatowi grodzkiemu tj. Prezydentowi Miasta Piotrkowa – prowadzenie i nadzór nad całą podstawową opiekę zdrowotną w naszym mieście, co jest zgodne z obowiązującym stanem prawnym i ustawowym obowiązkiem powiatu grodzkiego do jej prowadzenia.

Ponieważ nie można było wypracować wspólnego stanowiska, komitet chciał doprowadzić do wspólnego spotkania  z władzami miasta i powiatu. Niestety pan prezydent Chojniak odmówił takiego spotkania!
Oczywiście później doszło do spotkania prezydenta i starosty, ale w cztery oczy, bez udziału mieszkańców miasta.

Natomiast  komunikat ze spotkania od służb Prezydenta Miasta oraz portalu „e-piotrkow” był niepełny i jednostronny. Podano jedynie, że  władze miasta będą dotować remont przychodni. Natomiast służby prezydenta oraz media nie przekazały informacji, jakie było na spotkaniu stanowisko starosty. Bo po cóż przekazywać mieszkańcom miasta, że władze Piotrkowa wraz z radnymi mają zajmować się tak niewdzięczną dziedziną jaką jest służba zdrowia.

Szanowne „niezależne” media! Służba zdrowia w Piotrkowie – to nie tylko Przychodnia nr 5, to problem podstawowej opieki zdrowotnej dla wszystkich 70 tys. mieszkańców tego miasta! Dlatego pytamy, dlaczego temat ten jest przez Was pomijany lub przekazywany jedynie wybiórczo? Czy sytuacja w służbie zdrowia w naszym mieście jest niewygodna dla Waszych sponsorów w obliczu zbliżającej się kampanii wyborczej?
Cały czas na wszystkich sesjach – zwyczajnych i nadzwyczajnych – dotyczących służby zdrowia pan przewodniczący Rady Miasta jedynie przekonuje słuchaczy, że za problemy w służbie  zdrowia to nie my odpowiadamy! W związku z powyższym pytamy: A  KTO?

Kto z władz Piotrkowa oraz radnych (…) bez względu na opcje polityczne,  przez 16 lat  zainteresował się, w jakich warunkach i na jakich zasadach funkcjonuje NASZA, powtarzam NASZA, bo chyba Państwa  też,  służba zdrowia?!

Dlaczego są likwidowane poszczególne poradnie specjalistyczne? I gdzie został przeniesiony ich sprzęt? Gdzie i jak są dzielone nasze składki przekazywane na służbę zdrowia? Dlaczego na naszą służbę zdrowia Starostwo Powiatowe poprzez dyrektora POZ wydaje mniej pieniędzy niż inne miasta  o tej samej liczbie mieszkańców? Dlaczego pełniąca obowiązki dyrektora POZ rozpisuje kontrakt na wolne 3 etaty lekarskie jedynie na 50 godz. miesięcznie?!

Czy nie jest dla Was zastanawiające, że z usług szpitala powiatowego oraz wojewódzkiego nie korzystają nasi mieszkańcy, lecz w większości mieszkańcy powiatów, a wasi wyborcy  szukają pomocy lekarskiej w Bełchatowie, Łodzi i w innych miastach? Czy nie jest Wam wstyd, że tak dbacie o ludzi, na których głosach tak Wam powinno zależeć???

Powiecie przecież – są prywatne przychodnie – tak, ale brak jest możliwości wykonywania większej ilości badań, gdyż lekarze twierdzą, że są obwarowani limitami finansowymi. To dlatego pacjenci i tak wracają do państwowej służby zdrowia.

Proszę Państwa, z informacji jakie przedstawiliśmy jednoznacznie wynika, że odpowiedzialność za zrujnowaną państwową piotrkowską służbę zdrowia PONOSIMY WSZYSCY! Spytacie dlaczego?? Otóż dlatego, że pozwoliliśmy naszym posłom m.in. lekarzowi, prezydentom i radnym (też lekarzom) wybieranym dzięki naszym głosom – aby przez 16 lat nikt nie kontrolował i nie interesował  się, na jakim poziomie prowadzona jest przez Starostwo podstawowa opieka zdrowotna dla mieszkańców.

Przez tyle lat pozwoliliśmy sobie na to, że dzisiaj władze miasta odmawiają swoim mieszkańcom możliwości udziału w spotkaniach, natomiast radni  odmawiają nam zabrania głosu na sesjach zwyczajnych i nadzwyczajnych, w tak ważnej sprawie jakim jest nasze zdrowie. A dziś organizują sesję nadzwyczajną w sobotę o godz. 19 – tak specjalnie, żeby nie dotarła na sesję duża grupa mieszkańców. (…)

Na marginesie pragnę zauważyć, iż służby Pana Prezydenta na stronie Urzędu Miasta nie poinformowały mieszkańców o zwołaniu na dzisiaj nadzwyczajnej sesji w sprawie służby zdrowia. Natomiast informacja o mediatece oraz specjalne zaproszenie Pana Prezydenta Chojniaka na wystawę psów w niedzielę znajduje się na pierwszej stronie Urzędu. Fakt ten pozostawiam bez komentarza i zostawiam Państwu do przemyślenia… .

Przemówienie pani Heleny Kaczmarek podsumowane zostało burzą oklasków ze strony opozycji i mieszkańców, których było na sali więcej niż radnych.

Niestety, w dalszej dyskusji nikt z przedstawicieli władz miasta nie odniósł się do najważniejszych zarzutów postawionych przez przedstawicielkę mieszkańców, ani nie odpowiedział na zadane przez nią pytania.

Wobec tego przystąpiono do głosowania wniosku opozycji o przejęciu Przychodni Nr 5 przy ul. Dmowskiego 47. Na sali było 17 radnych, 8 było „za”, 8 „przeciw”, 1 wstrzymał się od głosu. Wniosek nie został przyjęty.

→ Paweł Reising

17-07-2017

• foto: Paweł Reising / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

8
2

4 thoughts on “Nadzwyczajna sesja Rady Miasta. Obnażona prawda o niszczeniu służby zdrowia w Piotrkowie

  • 18/07/2017 at 08:08
    Permalink

    Przepraszam za Sokratesa. Chochlik. Powinno być Hipokrates.

    5

    0
    Reply
  • 17/07/2017 at 22:40
    Permalink

    Sprawa służy zdrowia w Piotrkowie Tryb. to temat rzeka. Tak na marginesie, czy głosowanie przez radnych – lekarzy przeciwko spełnieniu ciążących na organie administracji samorządowej obowiązku prawnego nie jest działaniem we własnym interesie? I czy n ie ma tu konfliktu interesów?

    8

    1
    Reply
  • 17/07/2017 at 19:00
    Permalink

    Nie zawracajcie Chojniakowi gitary przychodniami bo on ma teraz na głowie mediatekę.

    10

    1
    Reply
  • 17/07/2017 at 15:57
    Permalink

    Na sali obrad podczas tej nadzwyczajnie nienadzwyczajnej sesji rady miasta przed głosowaniem jak widać na zdjęciu Nr 1 (radny G.Lorek niewidoczny) znajdowało się 18 rajców miejskich. Równo po 9. Z koalicji RdP (6) + SLD (3) i z opozycji PiS (4) + niezależny (1) S.Dajcz + RdZP (4Na krótko przed głosowaniem, salę obrad opuścił radny Razem dla Piotrkowa Krzysztofa Chojniaka lekarz-biznesmen, współwłaściciel prywatnej przychodni „Sokrates” Przemysław Winiarski. Ponieważ koalicjanci (8) zagłosowali przeciwko a opozycja (8) za, opozycyjna radna PSL Krystyna Czechowska wstrzymując się od głosu, doprowadziła do sytuacji, że rada miasta nie zajęła stanowiska, aby przyjąć stanowisko dotyczące przejęcia od Starostwa Powiatowego przez samorząd gminny Przychodni nr 5 przy ul. Dmowskiego 47. Takich to mamy radnych i w koalicji i w opozycji. Gdyby radna K.Czechowska podniosła kończynę górną „za”, prezydent Chojniak i przewodniczący rady miasta M.Błaszczyński zostali by postawieni przed faktem dokonanym. Dziwnie zachowuje się radny koalicji Lech Kaźmierczak który jak małe dziecko boi się sprzeciwić podczas głosowania. Oby w 2018 r wyborcy nie wybierali już do rady miasta takich kandydatów na radnych jak K.Czechowska i L.Kaźmierczak i M.Błaszczyński i kandydata na prezydenta jak K.Chojniak.

    17

    1
    Reply

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.