Kijowski. Czy ktoś za nim zapłacze?

Skompromitowany do granic możliwości były lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski zapowiedział wczoraj, że nie będzie ubiegał się o mandat szefa stowarzyszenia.

Kijowski pojawił się na scenie politycznej znikąd i powoli, w niesławie, odchodzi w niepamięć.

– Odchodzę z Komitetu Obrony Demokracji. Nie chcę dłużej firmować publicznej aktywności tego stowarzyszenia – podkreślił, dodając, że „obecna formuła KOD się wyczerpała – stwierdził w wypowiedzi dla stacji TVN24, po czym dodał:

W pewnych sytuacjach trzeba się opowiedzieć po stronie wartości, a nie walczyć o stanowiska, czy o zaszczyty, czy cokolwiek w tym stylu. W tej sytuacji nie mogłem podjąć innej decyzji, ponieważ od zawsze walczymy o praworządność, o uczciwość, o demokrację. To co się tutaj wydarzyło zaprzecza tym wartościom.

Dość dziwnie brzmią w ustach Kijowskiego słowa „praworządność” i „uczciwość” szczególnie po tym, jak 17 stycznia 2017 r. zarząd KOD w podjętej uchwale nakazał Kijowskiemu ustąpienie z funkcji przewodniczącego po tym, jak na jaw wyszły nieprawidłowości finansowe w stowarzyszeniu, a prokuratura w Świdnicy wszczęła śledztwo w tej sprawie. Pod koniec czerwca 2017 r. śledczy postawili Kijowskiemu i byłemu skarbnikowi Komitetu Piotrowi C. zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumentach księgowych i przywłaszczenie 121 tys. zł.

Natomiast w kwietniu br. Prokuratura Okręgowa w Pruszkowie wszczęła przeciwko Kijowskiemu postępowanie w sprawie niepłacenia alimentów.

→ (kk)

27.07.2017

• foto: facebook.com

• czytaj także: „Śmierć KOD-u”

• czytaj także: „Śmierć KOD-u: fakty”

 

 

2
1

One thought on “Kijowski. Czy ktoś za nim zapłacze?

  • 27/07/2017 at 20:16
    Permalink

    Pięknego dnia doczekałem… Tak odchodzą w niebyt głupcy, którzy sami siebie nazwali „opozycją totalną”. Mam nadzieję, że za nim podąży reszta tego towarzystwa.

    3

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.