Rozmowa z Mateuszem Laszczykiem – kolarzem, zawodnikiem Agrochest Team

Sezon kolarski w pełni. Mateusz Laszczyk, zeszłoroczny Mistrz Polski w Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski w Kolarstwie, ambitny i utalentowany kolarz pochodzący z Kurnędza k/ Sulejowa, aktualnie studiujący w Krakowie, także i w tym roku nie ma powodu do narzekań.
Kliknij, aby powiększyć.

M. Baryła: Mateusz, powiedz, w jakich zawodach uczestniczyłeś w obecnym sezonie.

M. Laszczyk: 28 maja w Wyrzysku koło Bydgoszczy odbyła się 3 edycja maratonu rowerowego MTB z serii Bike Cross Maraton, gdzie zmagania na 54 km trasie ukończyłem na 2 miejscu. Trasa wyścigu prowadziła przez leśne drogi oraz szutrowe dukty, gdzie wiatr i podjazdy w otwartym terenie mocno dawały w kość. Po 10 km rywalizacji odjechałem wraz z Hubertem Semczukiem z drużyny Rybczyński Bikes Remmers TP-link oraz zawodnikiem z mojego teamu Agrochest. Po kilku kilometrach wspólnej jazdy nasza grupka podzieliła się, a zdecydować najmocniejszy tego dnia Hubert wygrał, natomiast 3 na mecie zameldował się Krzysztof Orlik. Jestem zadowolony z wyniku, który jest dobrym prognostykiem na dalszą część rywalizacji w tym sezonie.

Następne zmagania odbyły się w Rabce…

Tak, ale tam zająłem jedynie 10 miejsce. 4 czerwca wystartowałem w II etapie wyścigu szosowego​ Podhale Tour w Rabce Zdrój z metą na szczycie góry Harkabuz. Trasa liczyła 90 km, z 2 rundami przez Harkabuz. Od startu peleton był bardzo aktywny, gdzie pojedynczy kolarze próbowali szczęścia, przez co wyścig był nerwowy i dynamiczny. 5 osobowa ucieczka w końcu oderwała się na około 40 km i zrobiła przewagę około 2 min. Nie udało się doskoczyć do uciekinierów ale nie ma czego żałować. Na blisko 5 km do mety ucieczka została skasowana i o miejsce na mecie pozostało walczyć na ciężkim podjeździe.

Trzecie miejsce w Chodzieży zapewne poprawiło ci humor…

11 czerwca, kolejny start w cyklu Bike Cross Maraton MTB. Tym razem miejscem rywalizacji była Chodzież, gdzie zająłem 3 miejsce na  60 km trasie. Szybki, nerwowy start, a później kilka kilometrów jazdy w dużym peletonie zmusiło mnie do podyktowania mocnego tempa, tak aby wyklarowała się najmocniejsza grupa. Po długich podjazdach zostało nas trzech, niestety tego dnia nie czułem się najlepiej i wiedziałem, że będzie ciężko wygrać z rywalami. W połowie wyścigu współpraca nie układała się. Postanowiłem zaryzykować i rozerwać nasza trójkę. Udało się ale nie na długo, ponieważ na 10 km do mety zostałem dogoniony przez rywali. Najniższy stopień podium to wszystko na co było mnie stać tego dnia.

Najbliższe zawody w jakich weźmiesz udział?

Za pięć dni, 18 czerwca wystartuję w wyścigu szosowym pod nazwą Bike Atelier Road – Psary 2017, który odbędzie się już po raz trzynasty. Start i metę zaplanowano na stadionie „Iskry” w Psarach (woj. śląskie, w pow. będziński). W kategorii pro, w której wystartuję do przejechania będą cztery okrążenia po 22,5 km.

Tydzień później, 25 czerwca zamierzam powalczyć w maratonie MTB w Skokach, będącego częścią imprezy sportowej Bike Cross Maraton Gogol 2017. Dystans wynosi 69 km.

Jednak najważniejsze zawody odbędą się w drugiej połowie lipca. Wezmę udział w Szosowych Mistrzostwach Polski Amatorów.

Startujesz w wyścigach szosowych i terenowych MTB, czy jest jakaś różnica w treningu?

Nie, na ma żadnej. Wynika to z faktu, że rywalizacja MTB odbywa się na płaskim terenie. Trenuję głównie na szosie i w zależności od zawodów zmieniam tylko rower.

Porozmawiajmy więc o sprzęcie…

Mój rower szosowy zbudowany jest na karbonowej ramie Madone Trek, osprzęt Ultegra pochodzi od Shimano. Gotowy do jazdy waży około 7 kg. Natomiast w wyścigach terenowych korzystam z ramy Giant XTC 29 plus osprzęt Shimano XT. Masa całkowita to 9,5 kg.

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę samych sukcesów.

Dziękuję, mam nadzieję, że nie zawiodę tych, którzy śledzą moje dokonania sportowe.

rozmawiał: Mariusz Baryła

13.06.2017

• foto: Magdalena Wójcik

• więcej o Mateuszu czytaj: > tutaj

Mateusz Laszczyk (ur. 1994 w Sulejowie) pochodzi z Kurnędza k/ Sulejowa. Kolarstwo trenuje od 2009 roku. Przez 5 lat w klubie kolarstwa górskiego LKK LUKS Sławno, później Integrall Collections Sławno. Obecnie trzecii sezon reprezentuje grupę kolarska Agrochest Team sponsorowaną przez właściciela firmy Agrochest z Kostrzyna Wlkp. Tomasza Rybarczyka. Studiuje turystykę w Krakowie.

 

 

6
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.