Zdziwiony Heinzel

I znów służalczy portal „epiotrkow.pl” i kolejny nasz ulubieniec, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji Heinzel. Tym razem skarży się na niszczony park rozrywki przy ul. Belzackiej.

– Niestety akty dewastacji tego obiektu zdarzają się i to dość często – mówi dyrektor OSiR-u Leszek Heinzel (to właśnie Ośrodek jest administratorem obiektu). – Najczęściej uszkodzenia dotyczą elementów z pleksy, które można po prostu potłuc. Zastanawiamy się nawet nad gruntownym wzmocnieniem tych elementów, które najłatwiej można zepsuć. Nie rozumiem tego, ktoś zadaje sobie aż tyle trudu, żeby coś uszkodzić. Żeby zdemontować metalowe nakrętki, to naprawdę trzeba mieć w palcach sporo pary. Tymczasem my tych nakrętek dokręcamy parę kilogramów rocznie. Po co to komu potrzebne? Nie wiem (> link).

Akurat Heinzel jest ostatnią osobą, od której oczekujemy rozumienia prostych mechanizmów socjologicznych. Dlatego uważamy, że powinien on wypowiadać się wyłącznie na tematy, które ogarnia, takie jak: kształtowanie masy mięśniowej, marsze niepodległości i protesty antyaborcyjne (> link).

Kliknij, aby powiększyć.

Na Centralne Dożynki, które odbyły się w 1979 r. w Piotrkowie zbudowano od podstaw osiedle mieszkaniowe, a pomiędzy ulicami Belzacką i Sikorskiego powstała przepiękna wioska wikingów, zaprojektowana i wykonana z niezwykłą starannością. To stare zdjęcie znalezione w sieci, którego autor nie jest nam znany, pokazuje fragment tej niezwykłej budowli. Jej twórcy byli przekonani, że dzieło będzie stało w tym miejscu po wsze czasy, a oni zajmować będą się jedynie konserwacją drewnianych rzeźb.

W krótkim czasie wioska stała się siedliskiem okolicznej żulerki, łobuzów i watażków z blokowiska. Po kilkunastu miesiącach zostały tylko sterczące żerdzie, które z upływem czasu także rozkradziono. Od tego czasu nic się nie zmieniło poza tym, że tamtą patologię zastąpiła następna, do tego doszli złomiarze i inni przedstawiciele ekosystemu.

Już sam pomysł stworzenia linarium uznaliśmy za absurdalny, bo łatwo było przewidzieć, co się z nim stanie, podobnie jesteśmy przeciwnikami budowy mediateki, gdyż koszty jej budowy i utrzymania spowodują jedynie wzrost zadłużenia miasta. Ale cóż, lekarze i nauczyciele zasiadający w Radzie Miasta wiedzą lepiej, podobnie jak mgr inż. Krzysztof Chojniak, którego rządy, w ostatnich latach, są książkowym przykładem niegospodarności.

Biorąc to wszystko pod uwagę, moda na budowanie, w ramach budżetu obywatelskiego, tzw. podwórkowych siłowni i placów zabaw, to miód na serce dla dwóch grup zawodowych: zakładów ślusarskich i zbieraczy złomu.

Heinzel kończy swą wypowiedź dla „epiotrkow.pl” apelem:

– Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze, więc staramy się naprawiać na bieżąco wszystkie uszkodzenia. Zaglądamy tam i wieczorem, i rano, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, by dzieciaki nie zrobiły sobie krzywdy. Fajnie by było, gdybyśmy po prostu zwracali uwagę na to, co robią nasi koledzy, znajomi, wszyscy ci, którzy odwiedzają ten obiekt. Warto się odezwać, zwrócić uwagę. Proszę reagować!

No więc my, od chwili powstania „Gazety Trybunalskiej”, reagujemy i niestrudzenie twierdzimy, że co najmniej 150 osób, zatrudnionych w miejskich strukturach, należy natychmiast zastąpić innymi, aby takich Heinzlów w przestrzeni społecznej było jak najmniej.

→ (mb)

29.05.2017

• foto: piotrkow.pl

• o linarium pisaliśmy w art.  dostępnych: > tutaj

 

 

12
1

11 thoughts on “Zdziwiony Heinzel

  • 13/10/2017 at 11:05
    Permalink

    Mam prośbę o udostępnienie nieuszkodzonych zdjęć z Wioski Wikingów.

    0

    0
    Reply
  • 01/06/2017 at 21:28
    Permalink

    Wyleciał po pierwszym semestrze polonistyki z Uniwersytetu Łodzkiego.

    5

    0
    Reply
  • 01/06/2017 at 12:32
    Permalink

    Dzisiaj jest on arcykatolicki. „Nawrócił się”.
    Był nawet członkiem Ruchu Odbudowy Polski.
    Jego rodzina była partyjna.
    W dziecistwie w ogóle nie chodził do kościoła.

    4

    0
    Reply
  • 01/06/2017 at 00:20
    Permalink

    Brat jego dziadka zginął w Katyniu, a rodzina ze strony babki uciekła przed Ruskimi do Niemiec pod koniec wojny.

    W czasie wojny jedna z sióstr babki podpisała Volkslistę, a brat babki służył wojsku niemieckim.

    Mieli się czego bać i dlatego uciekli.

    4

    0
    Reply
  • 31/05/2017 at 21:50
    Permalink

    to jest niezrównoważony facet

    4

    0
    Reply
  • 31/05/2017 at 19:20
    Permalink

    POP PZPR Podstawowa Organizacja Partyjna

    5

    1
    Reply
  • 31/05/2017 at 15:38
    Permalink

    „(…)niestrudzenie twierdzimy, że co najmniej 150 osób, zatrudnionych w miejskich strukturach, należy natychmiast zastąpić innymi(…)”

    Jestem radykalniejszy, uważam, że te 150 osób powinno trafić na rynek pracy, a że są, przynajmniej w swoim mniemaniu, wysokiej klasy specjalistami to bez trudu znajdą sobie odpowiednią pracę.

    7

    1
    Reply
  • 30/05/2017 at 18:41
    Permalink

    Jego mamusia była lektorem POP przy Zbiorczej Szkole Gminnej w Moszczenicy.
    Prowadziła szkolenia ideologiczne.

    6

    2
    Reply
  • 30/05/2017 at 13:14
    Permalink

    nienarodzone „dzieci” pewnie mu to rozkradły 😀

    7

    3
    Reply
  • 29/05/2017 at 23:28
    Permalink

    Donosić na innych! Ładnie tak ludzi namawiać? A o monitoringu to pan derechtor nie słyszał?

    13

    1
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.