„Warszawa literacka w okresie międzywojennym” – recenzja C. Różyckiego

W swojej najnowszej publikacji Piotr Łopuszański, autor ośmiu tytułów poświęconych literaturze i jej twórcom, pochylił się nad barwną Warszawą czasów międzywojnia.
Kliknij, aby powiększyć.

Powstał znakomity, smaczny kąsek dla wszystkich wielbicieli historii Polskiej literatury podanej w sposób przystępny i ciekawy.

W tamtych czasach świat literacki stolicy cechowała różnorodność prądów, gdyż obok tuzów literatury takich jak Reymont (Nobel w dziedzinie literatury) czy Żeromski, tworzyli członkowie grupy poetyckiej „Skamander” i nie do końca akceptowani przez publiczność futuryści.

W latach 30. nastąpiła zmiana pokoleniowa, pojawili się awangardziści i grupa poetycka „Kwadryga”. Po wielu latach oczekiwań, w końcu w 1933 roku powstała Akademia Literacka , a do jej zadań należała dbałość o czystość języka polskiego, promowanie literatury i obrona wolności twórczej.

W 1935 roku Polska Akademia Literatury przyznała nagrodę Stanisławowo Ignacemu Witkiewiczowi, a mimo to autor nie znajdował zrozumienia u odbiorców.

W 1920 Leśmian wydał doskonały tomik poezji pod tytułem „Łąka”.W 1928 roku w Amsterdamie, w konkursie poezji, Kazimierzowi Wierzyńskiemu wręczono nagrodę za wiersz pod tytułem „Laur Olimpijski”.

Pierwsze wiersze futurystyczne na rynku polskim tworzył Jerzy Jankowski, który chciał nawet zmieniać polską ortografię. W latach 30. działały trzy tygodniki literackie: „Pion”, „Wiadomości Literackie” i „Prosto z mostu”.

W swojej książce Łopuszański zgrabnie łączy zdarzenia literackie z doniosłymi wydarzeniami historycznymi, takimi jak sprowadzenie w 1927 roku prochów Juliusza Słowackiego do Polski i śmierć Marszałka Piłsudskiego w dniu 12 maja 1935 roku.

Prezentuje bogate życie artystyczne, które koncentrowało się w wielu kawiarniach: „Udziałowa”, „Ziemiańska”, „Astoria”, „Kresy”, „Pod Picadorem”, „IPS”, ‘Zodiak”, „Oaza”, w redakcjach i salonach literackich. Były też huczne bankiety i bale PEN Clubu. W książce aż roi się od zabawnych anegdot. Gdy w 1929 roku Jadwiga, żona Witkacego zagroziła odejściem, pisarz zaczął obiecywać jej przysłowiowe złote góry, deklarując: „Będziesz jeść same pomidory. Będę chodził z tobą do kina, tylko nie opuszczaj mnie!”

Atutem „Warszawy literackiej” jest to, że zaspakaja ciekawość czytelnika w dokładnych opisach wyglądu literatów, ich postury, życia codziennego, zarobków, relacji z wydawcami, przyjaźni, miłostek, adwersarzy, uzależnień itd. Ponadto prezentuje gusta ówczesnych czytelników, rozkochanych w łatwych w odbiorze powieściach Zarzyckiej i Marczyńskiego. Oczami wyobraźni widzimy tłumy w kinach i w kabaretach i jednocześnie pustki na wieczorach pisarzy, których dzieła od dawna należą do kanonu polskiej literatury.

Gorąco polecam najnowszą książkę P. Łopuszańskiego, i nie tylko osobom, które interesują się artystycznym międzywojniem.

→ Cezary Różycki

20.05.2017

• foto: mat. prasowe wyd.

Cezary Różycki (ur. 1962 r. w Bartoszycach) – poeta. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, debiutował zbiorem liryki „Wiersze na wybiegu” (2013). Od 1999 r. mieszka w Piotrkowie Trybunalskim.

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.