Teatr im. S. Jaracza „Cień” – recenzja Karoliny Filarczyk

„Cień”, to ostatnia premiera w tym sezonie w teatrze Jaracza w Łodzi. Przygotowana została w ramach projektu „NIE CZEKAMY – GRAMY”, który ma za zadanie wzmocnić działania aktora w pojedynkę, poprzez realizację ich twórczych zainteresowań i fascynacji.

Eurydyka, główna bohaterka monodramu (Kamila Sammler), to postać ze wszech miar tragiczna. Opuściła świat żywych, ukąszona przez węża – teraz musi zmierzyć się sama ze sobą. Musi uświadomić sobie, że jej małżeństwo opierało się na ciągłych zdradach i upokorzeniach. Jej mąż – sławny śpiewak nie był w stanie oprzeć się wdziękom młodych wielbicielek. A ona? Pod pręgierzem sławy małżonka – przytłoczona i ograniczona. Niby chciała coś tworzyć, pisać, ale nie mogła się wybić i zaistnieć.

Brnąc przez zagadnienia swojego życia, bohaterka spotyka na swojej drodze głosy, dźwięki i obrazy, które tworzą doskonałą całość. Wizualizacje Sergiusza Sachno dodają mroku i tajemniczości całemu przedsięwzięciu. Światło, umiejętnie ustawione powoduje, że na ścianach pojawia się prawdziwy CIEŃ bohaterki, który dla uważnego widza stanowi dodatkowy atut odgrywanej postaci.

W zamyśle monodram, czy aby jest monodramem? Choć lwia część przedstawienia spoczywa na barkach Kamili Sammler, to znaczące są także kreacje w „Cieniu”. Głosy: męża (Ireneusz Czop) i fanek/kochanek (Grażyna Walasek). Postacie te, choć nieobecne, nadają głębszy sens sztuce, wchodzą w dialog z główną bohaterką, a dzięki nim, zagłębiamy się mocniej w dramat i rozterki kobiety zdradzonej i niedocenionej.

O ile trudniejsze było to zadanie, gdyż aktorka nie ma do czynienia z żywym aktorem, a z nagraniami, co uwypukla kunszt i talent załogi łódzkiego „Jaracza” – bo czy łatwo jest rozmawiać z taśmą? Jak wyglądał proces tworzenia owych nagrań, skoro podziwiając tą sztukę nie ma się ani przez chwilę wrażenia, że aktorzy mówiący do nas ze ścian, to nagranie?

„Cien”, to spektakl specyficzny, momentami wulgarny i wyuzdany, a chwilami śmieszny w swojej powadze. Co by o nim nie powiedzieć, należy go zobaczyć. Aktorzy i twórcy Teatru Jaracza w Łodzi zagwarantują niezapomniane ważenia.

Teatr im. S. Jaracza w Łodzi zaprasza na kolejne spektakle w terminach: 16.05, 04.06 i 6.06.2017 r.

→ Karolina Filarczyk

17.05.2017

• foto: © Sergiusz Sachno

• więcej wywiadów i tekstów Karoliny: > tutaj

 

 

1
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.