Radny PiS Sławomir Dajcz do swojej żony: Ty świnio do roboty spierdalaj!

Sławomir Dajcz radny piotrkowskiej Rady Miasta, wybrany głosami mieszkańców z listy Prawa i Sprawiedliwości jest człowiekiem wierzącym i praktykującym. Tylko dwa razy opuścił pieszą pielgrzymkę do Częstochowy.

Wspomnieniami z wypraw do Sanktuarium Matki Boskiej podzielił się w 2011 roku w religijnej Maskacjusz TV. Na ekranie widzimy mężczyznę w błękitnej koszuli, który nabożnym głosem opowiada o swoich doświadczeniach. W ostatnim zdaniu radny Dajcz stwierdza: „A tak, to co roku wędruję, śpiewam i jestem szczęśliwy w tych dniach właśnie”.

 

Tymczasem prawdziwe oblicze bogobojnego samorządowca jest zgoła inne. Jego żona Anna Dajcz twierdzi, że mąż znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Trwa to na tyle długo, że samotna, osaczona kobieta jest na skraju załamania nerwowego. Kilka lat temu próbowała odebrać sobie życie, od 2013 r. leczy się w prywatnym gabinecie psychiatrycznym. Zdiagnozowano u niej depresję.

W redakcji „Gazety Trybunalskiej” pojawiła się kilka tygodni temu. Wizytę poprzedził telefon od jej znajomego, czytelnika „GT”, który powiedział: Proszę! Błagam! Niech pan pomoże tej kobiecie. Ona nie ma już dokąd pójść.

Na Szewską 3 dotarła z torbą na kółkach, jakiej używa się do transportu zakupów, tyle, że zamiast produktów spożywczych miała w niej kilkanaście teczek wypełnionych dokumentami. Były w nich pisma sądowe, prokuratorskie, skargi, zawiadomienia, orzeczenia lekarskie, obdukcje, wezwania, postanowienia, odmowy itd. Kiedy przeglądaliśmy przedstawione materiały opowiedziała historię swojego życia.

12 września 2016 roku Sławomir Dajcz wraz z synem Dominikiem (lat 41) i córką Katarzyną (lat 38) złożyli w Sądzie Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim w III Wydziale Rodzinnym i Nieletnich wniosek o wyrażenie zgody na przymusowe leczenie psychiatryczne ich żony i matki. W pierwszym zdaniu wnioskodawcy napisali:

Proszę o ubezwłasnowolnienie i skierowanie mojej żony Anny Dajcz (…) na przymusowe leczenie psychiatryczne, gdyż stanowi ona zagrożenie dla osób najbliższych i osób z najbliższego otoczenia, tj. dla mnie, dzieci i wnuków sąsiadów, znajomych oraz osób obcych.

Na zakończenie dodali:

Urządza mnie i moim dzieciom bez powodu awantury, ubliża nam, krytykuje nas, osądza o związki kazirodcze, podważa nasz autorytet, zmyśla różne sytuacje, które nie miały miejsca (…). Bezpodstawnie wzywa na interwencję policję (…). Ciągle mnie krytykuje. Twierdzi, że nic w życiu nie osiągnąłem, że cały dorobek naszego życia to jej zasługa.

Chciałbym żonie pomóc, lecz nie wiem, co mam dalej robić i potrzebuję pomocy. Chciałbym, żeby żona się leczyła i wróciła do normalnej egzystencji. Żona w silnym wzburzeniu emocjonalnym nie panuje nad  swoimi czynami, wpada w furię.

W przeciągu ostatnich 10 dniu uczestniczyłem w dwóch posiedzeniach sądowych, jako osoba zaufania. Ponieważ obie rozprawy odbywały się przy drzwiach zamkniętych nie mogę relacjonować ich przebiegu, ale z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że pomiędzy tym, co usłyszałem na sali sądowej, a opowieścią Anny Dajcz jest wiele punktów stycznych.

Żona radnego przekazała redakcji nagranie dźwiękowe z 10 października 2016 r., upoważniła mnie do jego upublicznienia. Wyraźnie słychać zniewagi płynące pod jej adresem wypowiadane wzburzonym głosem przez radnego Dajcza. Przeczy to w oczywisty sposób z tym, co znalazło się w sądowym wniosku, jakoby to pani Anna była agresorem. Proszę posłuchać, jak praktykujący katolik zwraca się do swojej żony, z którą żyje pod jednym dachem od 42 lat:

 

Anna Dajcz 19 marca 2017 roku złożyła w Komendzie Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim, na ręce dzielnicowego Marka Kubiaka, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Sławomira Dajcza polegającego na znęcaniu się psychicznym i znieważaniu. Znajduje się tam taki fragment:

Mąż z racji tego, że jest radnym Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego uważa, że wszystko mu wolno, czuje się bezkarny. Nie jest właścicielem mojego życia i zdrowia, a ja nie jestem niewolnicą, nad którą można się znęcać.

Pomimo upływu dwóch miesięcy funkcjonariusz Kubiak nie raczył odpowiedzieć na zawiadomienie. Kiedy zadzwoniłem do niego i zapytałem, dlaczego pani Dajcz nie otrzymała odpowiedzi odparł, że nie będzie na ten temat rozmawiał przez telefon. 20 maja kobieta złożyła skargę na dzielnicowego do szefa KMP w Piotrkowie inspektora Dariusza Partyki.

Miesięczny dochód Sławomira Dajcza, wg słów jego żony, wynosi 4600 zł; 3000 zł to emerytura, 1600 zł dieta radnego i dodatki związane z pełnieniem tej funkcji. Kobieta otrzymuje 930 zł renty, dba o dom i ogród. Mąż nie daje jej pieniędzy.

To drugi przypadek w ostatnich tygodniach, gdy przemoc w rodzinie jest udziałem radnego Prawa i Sprawiedliwości. Dziś na stronie TVN Warszawa ukazał się artykuł zatytułowany: „Prokuratura: były radny PiS znęcał się nad żoną przez 11 lat” (> link) We wstępie czytamy: „Warszawska prokuratura postawiła w środę Rafałowi P. zarzut psychicznego i fizycznego znęcania się nad żoną. Byłemu radnemu z Bydgoszczy grozi do pięciu lat więzienia”.

Pełnomocnikiem okręgu nr 10 Prawa i Sprawiedliwości jest minister Antoni Macierewicz, a przewodniczącą miejskich struktur PiS radna Wiesława Olejnik. Czy partia zareaguje w tej sprawie?

→ Mariusz Baryła

24.05.2017

• na zdjęciu: Sławomir Dajcz wraz ze swoim potomstwem, 18 maja 2017 r., foto: © Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

Wszystkie materiały zamieszczone na stronie „gazetatrybunalska.pl” są chronione prawami autorskimi. W przypadku chęci ich wykorzystywanie prosimy o kontakt z redakcją.

 

 

423
6

40 thoughts on “Radny PiS Sławomir Dajcz do swojej żony: Ty świnio do roboty spierdalaj!

  • 04/06/2017 at 08:48
    Permalink

    Jeden artykuł i wszyscy wyrabiają sobie ocenę. Oczywistym jest, że nie jest tutaj przedstawiana cała sytuacja. Dzieci również dołączyły się do wniosku ojca o leczenie matki. Żona-matka na mój gust nie tyle pragnie pozbyć się męża – skazać go, rozwieźć się – tylko wyłudzić kasę. Ma te 900 złotych (na które nawet nie pracuje) i rozwód z mężem oznaczałby, że musiałaby zmienić swój styl życia drastycznie. Nie można oceniać człowieka po 30 sekundach nagrania, opinii jednego z dwóch ludzi i subiektywnym artykule. Ich związek jest niewątpliwie toksyczny, zachowanie faceta niewłaściwe, ale ocena całej sytuacji nie jest taka oczywista jak chciałby tego autor.

    1

    0
    Reply
  • 01/06/2017 at 14:11
    Permalink

    To co się teraz dzieje jest naprawdę niewiarygodne ! Trudno mi zrozumieć takie zachowania…

    1

    1
    Reply
  • 30/05/2017 at 14:56
    Permalink

    Do „zibi” Radny pracował za komuny w KWB Bełchatów. Nie są to łatwe sprawy , kulturę trzeba jednak starć się zachować.

    2

    0
    Reply
  • 29/05/2017 at 15:49
    Permalink

    A mnie ciekawi związek przegranej sprawy przez Baryłę z Chojniakiem i zadośćuczynienie w wysokości 25 tys zł i atak na Sławomira Dajcza . Jak myślicie co ze sobą mają wspólnego. ? O członku Komitetu obchodów 800 lecia miasta i jego przygody z Hitlerjugend Baryła milczał a tutaj nagła zmiana frontu . Może coś o tym Panie Baryła?

    4

    9
    Reply
    • 29/05/2017 at 19:10
      Permalink

      Aleksy, jakieś konkrety?

      7

      2
      Reply
    • 30/05/2017 at 08:01
      Permalink

      Aleksy co ty bredzisz? Kto mial przygode z Hitlerjugen? Co to ma wspolnego z Panem Baryłą? Co to ma wspólnego z żoną maltretowana przez radnego Dajcza?

      Zanim cos napiszesz zastanöw sie!

      12

      2
      Reply
  • 28/05/2017 at 12:25
    Permalink

    Zachowanje Dajcza do Prezydenta Piotrkowa i do wielu innych mieszkancow oraz swej zony swiadczy o jego warcholstwje zenada

    12

    2
    Reply
  • 26/05/2017 at 22:43
    Permalink

    Sławomirze Dajcz. Jesteś ze swoimi dziećmi (…).To wstyd jest mieć takiego człowieka w swojej partii.
    który tak się znęca nad swoją żoną i używa takich
    niecenzuralnych słów.

    28

    2
    Reply
  • 26/05/2017 at 22:37
    Permalink

    Sławomirze Dajcz. Powinieneś się udusić tymi słowami które kierujesz swojej małżonce.
    To co usłyszałem nadawał byś się islamistę i od razu terrorystę.
    Dzieci też już przeciągnąłeś na swoją stronę.Nie wiecie jak wielki ból sprawiacie
    swojej matce a ojciec żonie.Oby was taki co nie spotkało nigdy.

    26

    3
    Reply
  • 26/05/2017 at 22:26
    Permalink

    Sławomirze Dajcz..Takimi słowami jakimi zwracasz się do swojej małżonki,
    Powinieneś się udusić.Jest t wielka hańba dla ciebie i całego twojego otoczenia.
    I ty chodzisz na pielgrzymkę? PO CO.Robisz się dobrym katolikiem?
    Tak prawdziwy katolik nie wyzywa swojej małżonki.Jesteś (…) i niczym więcej.
    Powinieneś już być z tej partii wyrzucony dawno.

    28

    1
    Reply
  • 26/05/2017 at 15:01
    Permalink

    Współczuje tej kobiecie, ładne podziękowanie dostała od swoich „dzieci” za trud wychowania. Własną matkę chciały do wariatkowa wsadzić na życzenie tatusia. Żenada.

    32

    1
    Reply
  • 26/05/2017 at 12:01
    Permalink

    Radny miejski S.Dajcz dla dobra partii którą reprezentuje w samorządzie piotrkowskim powinien sam już teraz złożyć mandat radnego. Na jego miejsce wejdzie kolejny kandydat z listy PiS. Brak opamiętania i wulgarne słownictwo kierowanego pod adresem chorej żony nie licuje z funkcją radnego. Dobrze, że S.Dajcz opuścił szeregi Razem dla Piotrkowa urzędującego prezydenta Krzysztofa Chojniaka.
    Takich pseudo-społeczników nie potrzeba nam w radzie miasta.

    32

    1
    Reply
  • 25/05/2017 at 20:57
    Permalink

    Co na to Wielebni z Piotrkowa?

    27

    2
    Reply
  • 25/05/2017 at 20:37
    Permalink

    Przy okazji tego artykułu słowo na temat „moralności” hołubionego i zapraszanego do Piotrkowa przez niektóre tutejsze środowiska Jerzego Roberta Nowaka. Warto wspomnieć, że ów patriotyczny, zaprzyjaźniony z biskupami orędownik polskiej rodziny świadomie i z premedytacją przymyka oczy na poczynania pochodzącej z okolic Piotrkowa swojej żony Marii. Kobieta ta równo 30 lat temu wyrzucała z domu rodzinnego swoją rodzoną siostrę i pierworodnego syna. W chwili obecnej sytuacja się powtórzyła. Wynajęła ludzi, którzy włamali się do pokoju wnuczki i wyrzucili wszystkie jej rzeczy uniemożliwiając zamieszkiwanie w rodzinnym domu. Co ciekawe dziewczyna jest współwłaścicielką tego domu. Od kilku lat Maria N. stara się po raz wtóry wyrzucić z tego samego domu pierworodnego syna, który też jest współwłaścicielem. Od wielu miesięcy, lat nawet, ten syn i wnuczka są w perfidny sposób przez Marię N. i jej drugiego syna prześladowani, na co Nowak przymyka oczy. Odpowiedzialne za przestrzeganie prawa organy ochraniają winowajców i zamiatają sprawę pod dywan. Czy znajdzie się w tym mieście ktoś UCZCIWY, kto hołubionemu Nowakowi, jego żonie Marii i zaplątanemu w tę intrygę pasierbowi (młodszy syn Marii) powie głośno i publicznie, prosto w oczy, kilka słów prawny na temat ich obrzydliwych, wzbudzających odrazę działań, nie mających nic wspólnego z głoszonymi i umoralniającymi wykładami? Czy znajdzie się ktoś, kto wobec złoczyńców wyciągnie konsekwencje? Czy może dalej katolickie i prorodzinne środowiska będą zachwycać się Nowakiem, przyjmować go w Piotrkowie i wynosić na piedestał jako guru, autorytet i obrońcę katolickiej, polskiej rodziny?

    32

    3
    Reply
    • 26/05/2017 at 15:44
      Permalink

      Wszystko prawda. To prawdziwy ciagnacy sie dramat tych ludzi. Zona Nowaka i jej drugi syn Andrzej przesladuja ich w przerozny i perfidny sposob. W tamtym roku wyrzucili z domu dziewczyne, 3 lata temu jej matke. Zostal im jeszcze ojciec dziewczyny, schorowany czlowiek po przeszczepie. Wszystko dzieje sie pod Piotrkowem gdzie Nowak stale przyjezdza. Widzi, nie reaguje i korzysta na krzywdzie przesladowanych. Dom nie jest jego wlasnoscia

      26

      0
      Reply
  • 25/05/2017 at 18:16
    Permalink

    nastepny kat rodziny z pis- u, bedzie ich wiecej bo w tej mafii jest wiecej takich padalcow niszczacych swoje rodzina a przeciez to tak bogobojna partia ktora hojnie wspiera biznesmena Rydzyka. To dopiero hipokryci.z wrzeszczaca SZydlo w orszaku.

    17

    8
    Reply
  • 25/05/2017 at 17:06
    Permalink

    Widzę że temat już podchwyciły główne media. Zaraz zobaczymy materiały na ten temat w ogólnopolskich stacjach TV. Dajcz będzie miał darmową reklamę w TV.

    34

    3
    Reply
  • 25/05/2017 at 16:54
    Permalink

    Sławek ma to, na co sam pracował od lat.

    33

    8
    Reply
  • 25/05/2017 at 16:27
    Permalink

    Wreszcie prawda skrywana od kilkudziesięciu lat w czterech ścianach ich mieszkania i domu wyszła na jaw. Brawo redakcja GT!

    55

    4
    Reply
  • 25/05/2017 at 15:56
    Permalink

    O matko! Nie dalej jak w zeszłym tygodniu widziałam tego człowieka na ulicy Żeligowskiego w Łodzi (wracałam do domu), stał i krzyczał do kogoś przez telefon podobne bzdety przez telefon, o pierd… nierobie, itd.

    43

    4
    Reply
  • 25/05/2017 at 15:33
    Permalink

    Na fotce wykonanej radnemu S.Dajcz przez red. M.Baryłę w korytarzu sądu, widać niesamowitą agresję. Radny jako osoba publiczna nie może zabraniać robienia sobie fotek. Pielgrzymował do Częstochowy i co z tego wyszło? Wyszło „szydło” w worka.

    54

    4
    Reply
  • 25/05/2017 at 13:28
    Permalink

    Obywatelu broń się sam, bo na policję nie masz co liczyć?

    Zgodnie z art. 306 ustawy kodeks postępowania karnego, postanowienie o wszczęciu śledztwa wydaje prokurator. Postanowienie o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu śledztwa wydaje prokurator albo policja; postanowienie wydane przez policję zatwierdza prokurator. O wszczęciu, odmowie wszczęcia albo o umorzeniu śledztwa zawiadamia się osobę która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, oraz ujawnionego pokrzywdzonego, a o umorzeniu także podejrzanego – z pouczeniem o przysługujących im uprawnieniach. Na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa przysługuje pokrzywdzonemu zażalenie. Jeżeli osoba która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, nie została w ciągu 6 tygodni powiadomiona o wszczęciu albo odmowie wszczęcia śledztwa, może wnieść zażalenie do prokuratora nadrzędnego albo powołanego do nadzoru nad organem, któremu złożono zawiadomienie. Nie wiem czy pani D. w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa zgłosiła wniosek o ściganie męża. Jeżeli nie, to powinna niezwłocznie to uczynić. Bez wniosku o ściganie policja ma związane ręce bo sprawcy tego typu przestępstw są ścigani wyłącznie na wniosek. Radzę złożyć zażalenie wraz z wnioskiem o ściganie bezpośrednio do prokuratury.

    51

    3
    Reply
    • 28/05/2017 at 09:15
      Permalink

      Przepisy Kodeksu Karnego są martwe, podobnie w teorii tylko jest pomoc pokrzywdzonym w sprawach o przemoc w rodzinie i naruszenie miru domowego (chodzi o włamanie, wyrzucenie rzeczy i uniemożliwienie zamieszkiwania osobie, która jest właścicielem nieruchomości). Tak właśnie jest w przypadku zamiatanej pod dywan w Piotrkowie Tryb. sprawy wieloletniego dręczenia, prześladowania i w konsekwencji wyrzucenia z domu członków rodziny Jerzego Roberta Nowaka. Jego żona i syn Andrzej dopuścili się takich właśnie czynów wobec drugiego syna, wnuczki i synowej. Nowak nie reaguje,chociaż jest podobno katolikiem i głośno opowiada się za wspieraniem polskich rodzin. Czy ktoś coś z tym zrobi? Czy pomoże tym ludziom? Prokuratura nie chce

      6

      0
      Reply
  • 25/05/2017 at 11:55
    Permalink

    Najpierw wymyślał kłamstwa o prezydencie Piotrkowa Trybunalskiego, teraz żonę chce wykończyć

    34

    -1
    Reply
    • 25/05/2017 at 17:51
      Permalink

      Jakie to kłamstwa wymyślał?

      44

      5
      Reply
  • 25/05/2017 at 07:28
    Permalink

    Jak Pisowcy ostrze swojej nienawiści do ludzi , swojego obłędu i obsesji kierują w stronę własnych rodzin to oznacza , że ten ich świat gnije już od środka i zaczyna śmierdzieć..

    50

    7
    Reply
  • 25/05/2017 at 07:09
    Permalink

    jestem ciekaw w jakiej formacji był za komuny ze ma 3000 emerytury,a pozatym to jest własnie wychowanie polskiego koscioła ze kobieta jest nikim i ma byc poddana mezczyzny wiele razy to słyszałem z ust biskupów.

    68

    -4
    Reply
  • 25/05/2017 at 00:26
    Permalink

    A moze ten radny bedzie bohaterem najblizszego programu „Gilotyna” na Superstacji , w piatek o 20:45?

    23

    4
    Reply
  • 25/05/2017 at 00:15
    Permalink

    Panie redaktorze jest Pan wielki !!!! Przedstawił Pan prawdziwe oblicze pielgrzyma. Pozdrawiam

    122

    4
    Reply
  • 24/05/2017 at 22:32
    Permalink

    Za co ma się wynieść i gdzie te ich bachory takie same jak ten zaś rany tatuś

    128

    3
    Reply
  • 24/05/2017 at 22:19
    Permalink

    Zanim komentujący wydadzą wyrok, ….. (nie staję w obronie S.Dajcza żeby była jasność), czy radny skomentował w jakikolwiek sposób to nagranie, jak również sytuację w której znalazła się jego rodzina?

    Nasuwa się wiele pytań, m.in.:
    Czy radny:
    – zamierza wystąpić z szeregu PiS?
    – zamierza złożyć mandat radnego?
    – zamierza zająć jakiekolwiek stanowisko?
    itp.?

    Czy komendant piotrkowskiej policji zamierza odnieść się do zarzutu (parafrazując) bezczynności podwładnych?

    Coś PiS nie ma szczęścia do „swoich radnych”, … Okazać się może, że jutro o radny Dajcz może być bohaterem newsów wielu mediów działających w Polsce.

    117

    2
    Reply
  • 24/05/2017 at 21:23
    Permalink

    Następny gorliwy piskatolik.

    48

    7
    Reply
  • 24/05/2017 at 20:59
    Permalink

    Na „swoje” za 930 zł renty?

    137

    5
    Reply
  • 24/05/2017 at 20:27
    Permalink

    To jest język pisowskich elit.

    60

    10
    Reply
  • 24/05/2017 at 20:09
    Permalink

    przeciez może sie od niego wyprowadzić , wziąć separacje jeslina rozwód nie ma siły, ochoty, wiara jej nie pozwala. Nie musi z facetem siedzieć. Świat jest wielki , dla kazdego znajdzie się miejsce

    19

    62
    Reply
    • 24/05/2017 at 20:35
      Permalink

      widać że ,,chłop ze wsi”

      134

      5
      Reply
    • 25/05/2017 at 08:40
      Permalink

      A za co? PIS zabral pieniadze organizacjom pomagajacym takim kobietom. Trzeba sie najpierw zastanowic, a potem pisac.

      34

      5
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.