Śmierć prezesa Kozłowskiego

Regularnie około 13. spotykali się u „Kowala” na obiedzie: „Kot”, „Ucho”, Jola, „Mecenas”, „Stefan”, „Grzyb”, Romek, prezes Kozłowski. Gadali, plotkowali, żartowali, palili papierosy. Dobrze im było ze sobą.
Od prawej: prezes Kozłowski, „Stefan”, „Grzyb”, „Kowal”, magister Gajda. Kliknij, aby powiększyć.

Któregoś razu na blacie okrągłego stolika pojawiły się niewielkie tabliczki z ich ksywkami, „Kowal” uczcił w ten sposób swoich przyjaciół i stałych klientów pubu „Skyy”.

Teraz jedno miejsce pozostanie puste. W piątek 21 kwietnia 2017 r. około godziny 18. w swoim domu w Sulejowie po długiej, wyniszczającej chorobie zmarł Grzegorz Kozłowski. Miał 63 lata.

Od trzech lat walczył z nowotworem, jednak mimo bolesnych zabiegów, utrzymywał pogodę ducha, spotykał się z ludźmi, żył.

Zostanie zapamiętany jako człowiek, który nie miał wrogów, wszystkim dobrze życzył czy jako dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy, wiceprezydent Piotrkowa, współzałożyciel i pierwszy prezes Atletycznego Klubu Sportowego, szef Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej…

Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek 25 kwietnia 2017 r. o godz. 12:00 w kościele św. Tomasza Kantuaryjskiego na terenie opactwa cysterskiego w Sulejowie – Podklasztorzu.

→ (mb)

22.04.2017

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

 

 

3
2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.