Niebezpiecznie piękny koncert Plateau

W piątek 28 kwietnia w Piotrkowie miało miejsce ciekawe wydarzenie artystyczne: w klubie „Sejf” wystąpił zespół Plateau.

Grupa powstała w 2000 roku w Wołominie. Od tego czasu wydała 5 płyt długogrających i zagrało około 700 koncertów. Jej muzyka łączy w sobie rockową energię z akustycznymi brzmieniami, a całość ozdobiona jest poetyckimi tekstami.

Zespół współpracował z wieloma znanymi artystami np. z Renatą Przemyk, Martyną Jakubowicz, Wojciechem Waglewskim, Markiem Jackowskim i in. Głośno o Plateau zrobiło się w 2012 roku, wkrótce po wydaniu płyty „Projekt Grechuta”, która jak nazwa wskazuje zawiera piosenki Marka Grechuty.

Jednak prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazała się wydana w 2016 roku płyta zatytułowana „W związku z Tobą”. Zawiera ona 11 utworów, w tym tak przebojowe jak „Niebezpiecznie piękny świt”, „Niebanalnie”, czy „Poranna kawa”. Jest też napisana specjalnie dla zespołu przez Marka Jackowskiego kompozycja pt. „Małe kina” do słów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Nowe piosenki Plateau aktualnie podbijają rozgłośnie radiowe.

Obawiałem się, że na piotrkowski koncert może zabraknąć niedrogich biletów. Tak jednak się nie stało. Frekwencja nie była zachwycająca. To jednak nie przeszkodziło w tym, żeby muzycy wykazali się swoim profesjonalizmem, a między nimi a publicznością wytworzyła się gorąca atmosfera.

Wśród zaprezentowanych utworów przeważały piosenki Marka Grechuty, lecz do nich znakomicie dopasowały się autorskie kompozycje grupy. Po koncercie można było nabyć płyty zespołu, otrzymać autografy muzyków i zrobić sobie z nimi pamiątkową fotkę.

Korzystając z okazji przeprowadziłem sympatyczną rozmowę z wokalistą Michałem Szulimem. Oto jej fragment:

– To był nasz pierwszy koncert w Piotrkowie – stwierdził Michał – to nasz tutaj debiut. Kilka razy już w tych okolicach prawie graliśmy, lecz zabrało łutu szczęścia. To był troszkę inny koncert niż zwykle, bo my zazwyczaj gramy w salach z miejscami siedzącymi, a dzisiaj przyszła publiczność, która chciała się bawić. Ale myślę, że jakoś udało nam się tutaj te dwa żywioły, słuchanie i zabawę, połączyć, a ludzie fajnie się bawili słuchając tego, co mamy im do przekazania. Jesteśmy jak najbardziej zadowoleni.

– Wasze utwory wspaniale współgrają z piosenkami Marka Grechuty. Czy można więc powiedzieć, że między Wami istnieje jakaś specjalna bliskość?

– Oczywiście, bliskość jest między nami, bo Markowi Grechucie zależało na słowie, żeby był przekaz i nam też ciągle zależy na tym. Ciągle walczymy w tych ciężkich czasach o słowo. Chcemy, żeby nasze piosenki były o czymś. Nie śpiewamy o majteczkach w kropeczki, lecz o ważniejszych sprawach, o uczuciach. Gramy dla przyjemności i chyba ta przyjemność jest dla nas najważniejsza.

→ Paweł Reising

29.04.2017

• foto: Paweł Reising / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

4
1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.