Dzień Ziemi

22 kwietnia 2009 roku w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ napisano: „Ziemia i jej ekosystemy są naszym domem”. Ustanowiono Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi.

Idea święta Ziemi sięga 1970 roku, wówczas po raz pierwszy je ogłoszono i wypadało ono w równonoc wiosenną. 

Ziemia JEST. Jest oczywista. Trwa niewzruszona mimo wszelkich próby zniszczenia jej. Niby wiemy, że cokolwiek, co miało swój początek, musi mieć i koniec, ale nie wyobrażamy sobie końca naszej planety; podobnie dzieci wierzą, ze ich matki są nieśmiertelne. Zagubiony w bezmiarze wszechświata pył, który z nieznanych powodów został obdarzony cudem życia.

Wymierają gatunki, powstają nowe. Ewolucja trwa. Dzieją się zawirowania genetyczne, na które nie mamy wpływu; inne wywołujemy my sami. Ale – póki co – wszystko to dzieje się w obrębie naszego maleńkiego podwórka.

Sięgamy gwiazd, ale z trudem przychodzi nam przewidzieć pogodę tydzień naprzód. Bo niespodziewanie jakiś prąd oceaniczny zakpił sobie ze wszystkich czułych maszyn świata i zamiast spodziewanego żaru, z nieba lecą lodowe kulki… Zupełnie jak mama, która zmęczona po ciężkim dniu warknie na dzieciaka, a innym razem niespodziewanie odpuści, chociaż urwis spodziewa się kary…

Może czasem warto ponownie podjąć wędrówkę po Ziemi razem z Małym Księciem – po to, żeby sobie przypomnieć, na czym polega przyjaźń, że w różanym ogrodzie ogarnia nas nagle bezbrzeżna tęsknota za jakąś inną różą. Że tylko małe dzieci tak naprawdę wiedzą, czego chcą, a dorośli są zwrotniczymi, miotającymi się bezustannie i niepotrafiącymi osiągnąć celu.

A wszyscy żyjemy na tym okruchu materii i, póki co, nie mamy wyboru.

Moje dwa ulubione wiersze o Ziemi:

Czesław Miłosz

Przypowieść o maku

Na ziarnku maku stoi mały dom,
Psy szczekają na księżyc makowy
I nigdy jeszcze tym makowym psom,
Że jest świat większy-nie przyszło do głowy.

Ziemia to ziarnko, naprawdę nie więcej,
a inne ziarnka – planety i gwiazdy.
A choć ich będzie chyba sto tysięcy,
domek z ogrodem może stać na każdej.

 Wszystko w makówce. Mak rośnie w ogrodzie,
Dzieci biegają i mak się kołysze.
A wieczorami, o księżyca wschodzie
Psy gdzieś szczekają, to głośniej, to ciszej.

I ten Jonasza Kofty:

Jak pięknie by mogło być
Na ziemi wiecznie zielonej
Wystarczy wiedzieć, gdzie wstaje świt
I pójść, i pójść w tę stronę (…)

(…)Jak pięknie by mogło być
Ziemia jest wielką jabłonią
Starczy owoców, wystarczy cienia
Dla tych, co pod nią się schronią (…)

Życzmy sobie i Ziemi naszej: mniej plastiku i baterii w śmietnikach, dwustronnego drukowania, szczelnych spłuczek w łazienkach… i więcej pokory.

→ Maryla Miła

22.04.2017

• foto: pixabay.com

• więcej tekstów M. Miłej jest: > tutaj

 

 

0
1

One thought on “Dzień Ziemi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.