Kryzys na linii Polska-Węgry? W tle obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej

Polska przegrała bój o przewodniczącego Rady Europejskiej stosunkiem głosów 27:1. Naszego kandydata Jacka Saryusz-Wolskiego nie poparły nawet Słowacja, Czechy i Węgry.

Przewodniczący Rady Europejskiej najpierw zmieniał się co 6 miesięcy, albowiem tylko pół roku trwała tak zwana „prezydencja Rady Unii Europejskiej”. Szef RE był odpowiedzialny głównie za przygotowanie, przewodniczenie i przedkładanie sprawozdań ze szczytów Rady i nie miał żadnych uprawnień wykonawczych. 

Po wprowadzeniu traktatu lizbońskiego zmieniono zasady. Od tej pory przewodniczący jest wybierany przez Radę Europejską większością kwalifikowaną na okres 2,5 roku z jednokrotną możliwością odnowienia kadencji. Od 1. stycznia ’75 roku do 1. grudnia ’09 było tych przewodniczących 76. Od grudnia 2009 tylko dwóch: Herman Van Rompuy, Belg i Donald Tusk, Polak. 

Co teraz robi przewodniczący? Przewodniczy, zapewnia, wspomaga, przedstawia… i punkt 5. art. 15 ust. 6 Traktatu o Unii Europejskiej: „Na swoim poziomie i w zakresie swojej właściwości zapewnia reprezentację UE na zewnątrz w sprawach dotyczących wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.” 

I jeszcze jedna, niezwykła funkcja: jeżeli Rada Europejska wyrazi wolę przeprowadzenia zmian traktatów, przewodniczący zwołuje konwent. Tyle jego władzy.

Ponowny wybór Donalda Tuska na to stanowisko nie miał zatem najmniejszego znaczenia dla historii ani świata, ani Europy. Miał za to znaczenie dla Polaków, gdyż zainicjował wątpliwości: czy samostanowimy o sobie, czy jesteśmy niewolnikami? Co to jest zdrada? Kim jest Tusk? Co z lojalnością rządów skupionych w Grupie Wyszehradzkiej? 

MSZ odwołało wizytę wiceministra spraw zagranicznych  Polski w Budapeszcie. W sposób naturalny rodzi się pytanie: jak będzie przebiegać spotkanie prezydentów Polski i Węgier podczas obchodów Dnia Przyjaźni 24 i 25 marca 2017 r. w Piotrkowie Trybunalskim? Czy prezydent Duda ograniczy się do banalnych gestów i okrągłych słów, czy zapyta: jak to właściwie jest z tą przyjaźnią? 

W pamięci mamy niedawne, lutowe spotkanie prezydenta Rosji Putina i premiera Węgier Orbana, który podczas konferencji prasowej stwierdził: „Wizyta prezydenta Rosji to zawsze dla nas wielki zaszczyt. Przeprowadziliśmy długie, bardzo udane rozmowy. W centrum uwagi były kwestie gospodarcze. Zapewne wiecie, że dążymy do utrzymania przejrzystych i dobrych kontaktów z Rosją”.

→ (mm) / (mb)

11.03.2017

• grafika: barma / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

4
3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.