Prowokowanie PIS-u („Klątwa”)

Ostatnie wydarzenia w Teatrze Powszechnym w Warszawie wyraźnie wskazują na sposób myślenia przeciwników PIS-u.

Wzywanie ze sceny do zbiórki pieniędzy na zawodowego zabójcę, który miałby zamordować Jarosława Kaczyńskiego i obsceniczne zachowania wobec posągu przedstawiającego Jana Pawła II, tłumaczone jest przez dyrekcję teatru wizją artystyczną reżysera.

Co jednak ma wspólnego J. Kaczyński i polski papież z „Klątwą” Wyspiańskiego, nie umiem wytłumaczyć. Na pewno nie mógł o tych dwu osobach pisać dramaturg, który już od 100 lat nie żyje. Zresztą nie jest to pierwsza prowokacja teatralna w ostatnich latach wymierzona w katolików i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. I niech mi różni podejrzani mędrkowie nie wciskają kitu o wolności twórczej, o wizji artystycznej i tym podobnych pierdołach. Nikt, kto ma trochę oleju w głowie, nie ma wątpliwości, o co naprawdę chodzi.

Dzisiaj przeczytałem w portalu „wpolityce.pl” artykuł wybitnego dziennikarza Piotra Zaremby, który obejrzał wymienione na początku przedstawienie. Jak napisał, z Wyspiańskiego zostało najwyżej kilkanaście wersów. Sam spektakl składa się z wielu oddzielnych scenek, nie wiadomo czym połączonych, poza nienawiścią do Polski, Polaków, wiary katolickiej i Jarosława Kaczyńskiego.

Widowisko zaczyna się od tego, że do figury papieża z odsłoniętym penisem podchodzi aktorka, klęka i ustami robi jej laskę. Dalej aktorzy m.in. udają ruchy frykcyjne i wreszcie zabierają się za piłowanie drewnianego krzyża. Na koniec owego występu, poza nieliczną grupką osób, widownia wstaje i bije gorące brawa.

Dziennikarz zadaje pytanie: „Kto zrobił to przedstawienie i dla kogo”? I odpowiada: „Zrobili to źli ludzie dla złych ludzi”. Ponieważ pisze to Piotr Zaremba, autor 3 tomowej „Historii Stanów Zjednoczonych”, człowiek o niezwykle zrównoważonych poglądach, starający się o rzadki u nas obiektywizm, to ja mu wierzę.

Od siebie zapytam jeszcze: jak daleko potrafią się posunąć tacy ludzie, jak ci z „Teatru Powszechnego” w swojej nienawiści? Boję się, że może się wydarzyć jakaś tragedia, jeśli ci źli ludzie nie zaprzestaną dalszego szczucia. Obym był złym prorokiem, ale ludzi o mocno niezrównoważonej psychice nie brakuje w żadnym kraju. Do jednego morderstwa politycznego już doszło i do jednego za dużo. Nie chcemy powtórki z tej tragedii.

Jest to jedna z wielu prób sprowokowania partii rządzącej do reakcji, która spowoduje wymierzenie prowokatorom sprawiedliwości karnej lub cywilnej, zgodnie z polskim prawem. Wtedy natychmiast pojawią się głosy, co tam głosy, wrzaski rozmaitych peowców i „nowoczesnych”, w rodzaju: „A nie mówiliśmy, że zapanuje dyktatura pisowska? Już artystów wsadzają, a niedługo będą wsadzać wszystkich, którzy się z PIS-em nie zgadzają”, „To już czysty faszyzm” itp.

Wcale nie przesadzam, niedawno rozmawiałem z osobą z mojej rodziny i ta przy oglądaniu TVN, bo innych stacji nie włącza, powiedziała zaniepokojona :” Pewnie niedługo Macierewicz i inni z tej partii będą strzelać do ludzi’ Kiedy odpowiedziałem, że jak na razie, to jedynie władza peowska strzelała gumowymi kulami do górników, a nie słyszałem, by pisowcy kazali użyć broni wobec demonstrujących, osoba ta rzekła: „No, jeszcze nie, ale w przyszłości, kto wie”. I dyskutuj tu z kimś otumanionym TVN-owską propagandą.

Trzeba przyznać, że wieloletnie pranie mózgów przez różne media, w tym finansowane z zagranicy, poczyniło ogromne spustoszenia w głowach wielu Polaków i przyczyniło się do podziałów i irracjonalnej nienawiści. Na szczęście sytuacja zmienia się na lepsze, na co wskazują sondaże układające się w trwałą tendencję, promującą Prawo i Sprawiedliwość, a spychające coraz niżej platformerskich nienawistników i „nowoczesnych” oszołomów.

Obecna manipulacja opozycji polega na stworzeniu choćby kilku „męczenników”, czyli wynajętych prowokatorów, którzy zostaliby skazani – niechby nawet na niewielką karę grzywny. Oprócz wielkiego oburzenia sił totalnej opozycji, odbędzie się wtedy zbiórka pieniędzy na głęboko pokrzywdzonych bojowników o wolność i demokrację przez służalczą prokuraturę i sądy, które z dnia na dzień przestaną być niezawisłe. Przy tym totalni liczą na wzrost notowań. W tej sytuacji PIS musi uważać. Nie na tracących zdrowy rozsądek opozycjonistów, aktorów-kretynów, podobnych im reżyserów, dziennikarzy, profesorów i celebrytów.

Musi zwracać uwagę na znaczną część społeczeństwa, która najczęściej niczego nie rozumie, przez co jest chwiejna w swoich poglądach i byle duperela, nie mająca żadnego, istotnego znaczenia, potrafi wpłynąć na zmianę jej poglądów o 180 stopni. Niezwykle ważne będą następne wybory parlamentarne w 2019 roku. Jeśli PIS zdoła je wygrać, zdobywając 2/3 miejsc w Sejmie i zmieni wreszcie obecną, nieszczęsną konstytucję na ustawę główną rzeczywiście służącą narodowi i silnej państwowości polskiej, wtedy dopiero nowy rząd będzie w stanie usunąć z życia publicznego nie tylko szkodliwych polityków, ale też różne instytucje i media, zajmujące się głównie szkalowaniem naszego kraju i naszej kultury.

Każdy, kto dobrze życzy Polsce, powinien popierać taki scenariusz przyszłych wydarzeń. Nie dlatego, że PIS jest taki wspaniały i bezbłędny. Popełnia sporo błędów, często zupełnie niepotrzebnych. Tym niemniej nie ma po prostu w Polsce innej partii, która miałaby zamiar i była w stanie przeprowadzić, tak nam potrzebną, gruntowną przebudowę państwa.

→ Zbigniew Rutkowski

23.02.2017

• foto: Magda Hueckel / powszechny.com

 

 

7
3

2 thoughts on “Prowokowanie PIS-u („Klątwa”)

  • 23/02/2017 at 21:20
    Permalink

    Brawo Panie Zbigniewie! Zdrajcy ciągle prowokują PIS i osobiście p. Kaczyńskiego. Liczę na Warszawiaków, że będą nieustannie i w dużej liczbie pokojowo protestować przed tym „teatrem”.

    4

    2
    Reply
  • 23/02/2017 at 18:23
    Permalink

    Zgadzam się z diagnozą, lecz nie bardzo z receptą i leczeniem, zwłaszcza, że są siły wewnętrzne (chyba każdy obserwujący i myślący wie jakie) mocno brużdżące poprawieniu sytuacji w Polsce, które mają mocne poparcie zagranicznych, wrogich mocarstw i sąsiadów. Te polsko – wewnętrzne środowiska i kręgi są mocno futrowane forsą przez różne dziwne fundacje i fundusze, mające wpłaty z zagranicy. Lecz miałem nie o polityce sensu stricto pisać. Pragnę poruszyć w zaistniałej dobrej(chyba?) atmosferze na oczyszczenie kultury i sztuki z wulgaryzmów, barbarzyństwa, prostactw, pornografii, prymitywnych emocji i obrzydlistwa sprawę piotrkowskiej sztuki i kultury- czy w Piotrkowie podobne brudy pod tytułem „Interakcje performens”, czy jakoś tak, zostaną zlikwidowane i przestaną być finansowane z miejskiego budżetu? Czy wygłupy, trwające przez miesiąc, od 20 lat, kilkudziesięciu wyrwajgroszów z całego świata nadal będą kpić z Piotrkowa i jego mieszkańców pokazując niby sztukę. Czy golenie żeńskiego krocza, picie wódki, spacery na golasa i podobne wymysły będą obrażały estetykę, umysły i etykę w naszym mieście? Czy wreszcie ludzi odpowiedzialni w Urzędzie Miasta za kulturę, sztukę i oświatę odpowiedzą za ten dojący miejską kasę realny hejt? Czy wreszcie Pan prezydent mgr inż. Krzysztof Chojniak stanie w prawdzie i powie ‚DOŚĆ tego szyderstw? Czy będzie kontynuował uparcie, niczym rozkapryszone dziecko, jak w przypadku numeru na swoim domu sprośne dzieło ‚performer interakcje’? Czy w ogóle wiadomo ile przez ten czas wydano pieniędzy na artystyczną ‚góuptee’ z funduszy miasta przeznaczonych na sztukę, oświatę i kulturę? Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie? Ba ile można było stypendiów za te pieniądze ufundować dla dzieci artystycznie i sportowo uzdolnionej? Ile zmarnowano czasu, pracy i pieniędzy z tego powodu? Tego się już nigdy nie dowiemy. Pewne jest jedno, że w tym roku, jak będzie impreza perform – terakcje, to dla mnie oznaczy, że Pan Prezydent i jego środowisko wraz z urzędnikami stoją obok ‚artystów’ i ich mocodawców ze sceny Teatru Powszechnego w Warszawie. I jak będą mogli stanąć przed ołtarzem w jakimkolwiek piotrkowskim kościele? To jest ten sam styl, może poziom mniejszy, lecz styl ten sam. Z przykrością piszę te słowa, lecz ostrzeżenia i upomnienia nie dają rady w odwróceniu postępowania władz miejskich. Ba przez ten czas nie słyszałem, aby jakiś opozycyjny radny spytał się o to i zareagował – co to daje mieszkańcom, a szczególnie dzieciom i młodzieży piotrkowskiej. To będzie reakcja czy nie, WRESZCIE????

    5

    1
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.