Polska potęgą lotniczą NATO?

Jak podaje „gazetaprawna.pl” Ministerstwo Obrony Narodowej zastanawia się nad zakupem 96 używanych amerykańskich myśliwskich F-16.

Modernizacja przeprowadzona zostałyby w Polsce. Niewykluczone, że część maszyn to będą nowe samoloty. Gdyby te zamiary się spełniły, nasz kraj zostałby jednym z pierwszych w NATO, dysponujących wyjątkowo dużą ilością samolotów bojowych. A co ważniejsze zrównoważy to w pewnym stopniu nasz stosunek sił powietrznych w stosunku do lotnictwa Rosji.

Mam nadzieję, że tak się stanie. Wreszcie jest ogromna szansa na prawdziwą, odstraszającą moc Wojska Polskiego. Poprzednie rządy Platformy Obywatelskiej doprowadziły do głębokiej zapaści naszej armii. Liczyła ona wtedy nie więcej niż 100 tys. żołnierzy, z czego tylko połowa miała jakąś zdolność bojową, pozostałą stanowili zwykli administratorzy, których służba polegała na przerzucaniu papierków na biurku. Także jeśli chodzi o sprzęt wojskowy poprzednia ekipa pozostawiła po sobie ogromne zaległości. Chwilami można było mieć wątpliwości, czy ludzie z Platformy rzeczywiście myślą o bezpieczeństwie Polski, czy też wierzą, że nasz „przyjaciel” Putin nie pozwoli nam zrobić krzywdy.

Na szczęście wreszcie zmieniła się władza, a ministrem MON został niezwykle energiczny i odważny człowiek, Antoni Macierewicz. To on zorganizował w ubiegłym roku szczyt NATO w Warszawie, który podjął ważne dla obronności Polski decyzje. Szczyt przebiegł bez żadnych zakłóceń.

Z dniem 1 stycznia 2017 roku weszła w życie ustawa o obronie terytorialnej kraju. To też przede wszystkim zasługa Antoniego Macierewicza.

Niedawno prezydent Andrzej Duda mianował na dowódcę tej formacji generała brygady Wiesława Kukułę, oraz powołał na stanowiska generalskie nowych oficerów. Czynione są zakupy nowej broni, w tym śmigłowców bojowych Black Hawk. Polska, jako jeden z nielicznych krajów UE, wydaje 2% swojego PKB na zbrojenia. Zmiany w siłach zbrojnych cieszą, a myślę, że to dopiero początek.

Wczoraj przybyła do naszego kraju duży oddział wojsk amerykańskich. Dziś samolot, który wylądował w Goleniowie pod Szczecinem przywiózł następnych dwustu żołnierzy. Docelowo ma się pojawić prawie 7.000 ludzi, tak Amerykanów, jak i innych sojuszników z NATO. Obecność ich, chociaż rotacyjna, będzie obecnością stałą, która nie żadnego terminu zakończenia tej misji.

W sobotę 14 stycznia 2017 r. odbędzie się w Żaganiu oficjalne powitanie przedstawicieli armii amerykańskiej przez premier Beatę Szydło i ministra Macierewicza. W ostatnim wywiadzie telewizyjnym minister stwierdził, że stała obecność wojsk amerykańskich jest wydarzeniem historycznym, i że Jałta już się nie powtórzy.

Należy życzyć nowej władzy, aby nie ustawała w wysiłkach, zmierzających do zapewnienia nam bezpieczeństwa. Będzie to długi proces, zważywszy na wieloletnie zaniedbania w tej dziedzinie. Tym niemniej możemy z dużym optymizmem patrzeć na rozwój polskich sił zbrojnych także w przyszłości, bowiem jak się zdaje, obecnym władzom naszego kraju, nie powinno zabraknąć ani determinacji, ani środków do realizacji planu uczynienia z polskiej armii poważnej siły zniechęcającej ewentualnych napastników.

→ Zbigniew Rutkowski

13.01.2017

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj także: „Żołnierze amerykańscy w Polsce”

 

3
4

One thought on “Polska potęgą lotniczą NATO?

  • 14/01/2017 at 00:38
    Permalink

    Oby się udało przeprowadzić tą operację! Widzę, że już ruskie trole tu atakują. Silne i dobrze uzbrojone polskie wojsko będzie w stanie pogonić ruskich tak jak nasi dziadkowie 1920 roku.

    2

    2
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.