Znaki Eskulapa i Marsa profesora Felchnera

Profesor Andrzej Felchner, to jeden z najbardziej znanych i cenionych historyków-naukowców związanych z Piotrkowem Trybunalskim.

Specjalizuje się w dziejach Polski XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem wojskowości, medycyny, pedagogiki. Od 2012 roku pełni funkcję dziekana Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w filii w Piotrkowie Tryb. Jest autorem kilku książek i prawie dwustu publikacji naukowych.

recenzja-felchner-01
Kliknij, aby powiększyć.

Warto poznać jego najnowszą, wydaną kilka miesięcy temu, pozycję zatytułowaną „Pod znakiem Eskulapa i Marsa”. Jej tematykę rozszyfrowuje podtytuł: „Służba zdrowia Wojska Polskiego (od jesieni 1918 r. do mobilizacji w 1939 r.)”.

Starannie wydana publikacja składa się z ponad 350 stron. Całość podzielona została na cztery główne części: I. Organizacja służby zdrowia Wojska Polskiego (1918-1939), II. Szpitale, garnizonowa służba zdrowia, III. Stan zdrowia żołnierzy Wojska Polskiego w okresie międzywojennym. Placówki specjalistyczne, IV. Kształtowanie personelu służby zdrowia Wojska Polskiego. Wymienione rozdziały podzielono ponadto na wiele podrozdziałów. I tak np. w rozdziale III znajdujemy wyodrębnioną tematykę dotyczącą m.in. sytuacji epidemiologicznej, chorób wenerycznych, gruźlicy, jaglicy, ale jest też o krwiodawstwie i profilaktyce. Układ jest przejrzysty, a ponadto otrzymujemy wiele tabel, a także indeks nazwisk i nazw geograficznych.

We wstępie książki czytamy: Ważnymi kwestiami są też mało do tej pory znane sprawy stanu zdrowia żołnierzy W.P. Nie sposób ukazać tych problemów bez powiązania z sytuacją w całym kraju. Była ona zupełnie inna niż aktualnie. Występowało wiele groźnych chorób, w tym zakaźnych, często obecnie zupełnie nieznanym młodym lekarzom…

recenzja-felchner-02
Kliknij, aby powiększyć.

Wydawnictwo powinno zainteresować miłośników wojskowości polskiej XX wieku. Daje ono obraz Wojska Polskiego, które w okresie międzywojennym nie było jedynie siłą militarną, lecz też wielką organizacją troszczącą się o zdrowie obywateli. Wojskowa służba zdrowia, nie tylko podczas działań wojennych, ratowała rannych i leczyła chorych. W czasie pokoju wszyscy rezerwiści byli dokładnie badani i często dzięki temu mieli szansę na wyleczenie. Niewiele osób obecnie zdaje sobie sprawę, jak wielkie zagrożenie niespełna 100 lat temu stanowiły choroby zakaźne.

O najbardziej śmiertelnej chorobie czytamy: W całym okresie międzywojennym gruźlica stanowiła duże zagrożenie i należała do najbardziej rozpowszechnionych chorób w Polsce. Występowała ona również w innych krajach, ale niestety w naszym było nieraz kilkakrotnie więcej zachorowań i zgonów. Stwarzała też duże zagrożenie dla wojska, była ona najczęstszą przyczyną zgonów w naszej armii. W porównaniu do wojska niemieckiego np. w latach 1934-1936 liczba zachorowań i śmiertelność na tę chorobę była w Wojsku Polskim aż około czterokrotnie wyższa…

Odrodzona Polska odziedziczyła po zaborcach zacofaną służbę zdrowia. Sytuacja ta dotyczyła zwłaszcza wschodnich ziem zaboru rosyjskiego. Brakowało lekarzy, szpitali, lekarstw, sprzętu, a poza tym świadomość zdrowotna obywateli była dalece niewystarczająca. Dlatego zaczęto rozwijać edukację medyczną, a ponadto nowe dziedziny medycyny, takie jak bakteriologia, czy rentgenologia.

Książka prof. Felchnera uzmysławia, jak wielki postęp uczyniła wojskowa służba zdrowia w okresie międzywojennym i jak duże znaczenie miał ten fakt dla zdrowotności całego społeczeństwa.

W zakończeniu autor napisał: …należy stwierdzić, iż w ciągu bardzo krótkiego czasu zdołano zorganizować od podstaw wojskową służbę zdrowia. Zdała ona niezwykle trudny egzamin w pierwszych, powojennych latach, a następnie w sposób właściwy zapewniała opiekę medyczną żołnierzom Wojska Polskiego już w okresie pokoju. Wiele przyjętych rozwiązań było nowoczesnych. II wojna światowa, mimo ujawnienia pewnych mankamentów, wykazała, iż generalnie kierunki działań były właściwe.

→ Paweł Reising

8.12.2016

• foto: Paweł Reising / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

2
1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.