Łukasz Urban – zapamiętamy

Tak się zastanawiam, co jest istotne w życiu i na ile?
Foto: archiwum

Łukasz Urban był zawodowym kierowcą, który zginął podczas wykonywania swoich obowiązków, zabity przez islamskiego terrorystę. Morderca wykorzystał następnie zabraną ciężarówkę do przeprowadzenia ataku na cywili, biorących udział w bożonarodzeniowym jarmarku. Rzecz działa się w Berlinie. Zginęło 12 osób, około 50 jest rannych.

Fanatycy muzułmańscy od pewnego czasu działają zgodnie z hasłem: „Niech kto robi, co może”. Ograniczyli liczbę wysoko zorganizowanych zamachów, bo tych przygotowanie jest łatwiej wykryć. Liczą na jednostki, które niejednokrotnie działają pod wpływem impulsu lub okazji. Jeśliby zsumować skuteczność pojedynczych działań, jest ona większa, niż jedna, spektakularna hekatomba. Tę się przepłacze, przeżałuje i zapomni. Ale „kropla drąży skałę nie siłą, a ciągłym padaniem”. Bezustanne zagrożenie, niepewność, strach – to jest terror. Strach przed wejściem do sklepu na własnym osiedlu, strach przed włączeniem silnika we własnym samochodzie, strach na widok porzuconej torby ze śmieciami, strach, kiedy dziecko się spóźnia ze szkoły piętnaście minut – to jest terror.

Prezydent był na pogrzebie. Bardzo dobrze. Pogrzeb był manifestacją, bardzo dobrze. Tak właśnie było trzeba. Premier napisała:

„Z wielkim bólem i żalem przyjęłam wiadomość o śmierci pana Łukasza Urbana. Polacy padali już ofiarami ataków terrorystycznych dokonywanych przez fundamentalistów islamskich, ale tragedia, do jakiej doszło w Berlinie, jest wyjątkowa, jeśli chodzi o bezwzględność i okrucieństwo sprawcy. Pan Łukasz zginął, wykonując pracę trudną i wymagającą wielu wyrzeczeń, zapewniając godny byt swojej rodzinie. Dla wszystkich bliskich, jego odejście stanowi szczególną stratę. Wyrażając żal z powodu tak wielkiej tragedii, pragnę przekazać rodzinie i przyjaciołom Łukasza Urbana wyrazy współczucia. Cześć jego pamięci”

Niektórzy interpożalsięnauci są oburzeni, że zaburzono żałobę i prywatną uroczystość. Że PiS zbiera punkty. Pojechali przedstawiciele chrześcijańskiego państwa. Nie państwa wyznaniowego, ale państwa, którego obywatel został zamordowany przez obywatela innego państwa, o innej religii, takiej, która każe zabijać chrześcijan.

To nie był zwyczajny pogrzeb. To był pogrzeb męczennika. A dlaczego Urban jest męczennikiem? To bardzo proste: bo zginął z jednej przyczyny: był chrześcijaninem. Gdyby za kierownicą ciężarówki siedział robotnik najemny z Tunisu, żyłby –  i dziś wieczorem płoził następne dziecko, które obejmie ochroną jakiś europejski socjal.

Już się zaczęło: że Łukasz nie walczył, że został postrzelony kilka godzin wcześniej, że ciężarówka ma zabezpieczenia włączające automatyczne hamowanie w przypadku braku reakcji kierowcy… Że właściwie to nic takiego się nie stało.

Otóż stało się. Może dość już tego miziania, ubogacania kulturowego i innej poprawności, pożal się , Boże. Jeszcze nam nie każą wzbogacać naszej kultury. Wierzę w młode pokolenie, szczególnie w górali. Właściwie, to nawet jestem pewna, że muzułmanie nie usiłują się u nas osiedlać nie dlatego, że tu szczególna bieda, ale dlatego, że wiedzą, iż nie mają żadnych szans. I raczej niech tak zostanie.

Może warto przypomnieć Młynarskiego „Balladę o malinach”. Pisana dla innych wydarzeń, ale, jak każde wielkie dzieło, jest ponadczasowa:

https://www.youtube.com/watch?v=P-cWlN-uoos

W borze zaś szumi morał,
Że kto człekiem złym, człekiem złym
Nóż mu jeden wystarczy a
Uczciwemu potrzebne dwa, potrzebne dwa.

→ Maryla Miła

31.12.2016

• foto: Krzysztof Sitkowski/KPRP / prezydent.pl

• więcej tekstów Miłej: > tutaj

 

 

2
1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.