KOD, PO, Nowoczesna, Wałęsa i esbecy czyli zamach stanu

Ostatnia odezwa KOD-u wzywa obywateli, ale też wojsko i policję do wyjścia na ulicę 13 grudnia, w kolejną rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

Chodzi o zmiecenie z powierzchni życia politycznego PiS-u, z powodu rzekomego łamania demokracji przez obecny rząd, zawłaszczania państwa, w tym mediów, odebrania wolności i prześladowania esbeków.

Pod tą odezwą podpisy złożyli m.in.: Wałęsa, Petru, Janda, Schetyna, Broniasz (szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, ten sam, któremu w 1999 roku bardzo nie podobały się gimnazja, a w 2016 bardzo się podobają), niejaki Pieczyński (podobno aktor) – człowiek nienawidzący religii i Kościoła, który, według niego, powinien stanąć przed trybunałem sprawiedliwości za zbrodnie przeciwko ludzkości, Frasyniuk, który z bohatera narodowego przemienił się w zamożnego biznesmena branży transportowej i przy okazji stracił zdolność logicznego myślenia, albo po prostu broni swoich interesów nie zagrożonych przez poprzednią władzę, wreszcie sam pan płk Mazguła – członek PZPR od 1977 roku, wprowadzający stan wojenny wraz z innymi, podobnymi sobie, mianowany na stopień pułkownika w 2015 roku za zasługi dla obronności kraju przez Siemoniaka, ministra Obrony Narodowej i wicepremiera, Mazguła – harcmistrz, który twierdzi, że stan wojenny, to nic takiego, właściwie był przeprowadzony z pewną kulturą.

W dniu 13 grudnia społeczeństwo ma wypowiedzieć rządowi posłuszeństwo, wojsko i policja zagwarantują sprawne przeprowadzenie akcji, po czym PIS się rozwiąże, a rząd poda się do dymisji. Wreszcie wrócą dobre, stare czasy sprzed roku, kiedy to żyło się tak wygodnie i bezstresowo, aferki można było zrobić wszędzie, kręcić lody na szpitalach, oszukiwać na VAT, zarabiać pieniądze na frajerach w piramidach finansowych, na sprzedaży nie swoich kamienic i kto by tam wyliczył, co jeszcze dało się zdziałać i ile zgarnąć nielegalnie gotówki.

Chociaż słowo „nielegalnie”, nie oddaje istoty zagadnienia, gdyż jest pojęciem względnym. W czasach rządów PO nie oznaczało znamion przestępstwa. Jak stwierdził sąd w sprawie pani Sawickiej, co prawda jej czyn był naganny moralnie, ale nie karalny. Boże, co za piękne czasy, wziąć dużą łapówkę, wpaść na gorącym uczynku i nie ponieść żadnej kary. Kto by nie chciał? A teraz nie wiadomo, mogą skazać. Horror. Dlatego należy PIS zmieść z powierzchni ziemi, jego członków powsadzać do więzień, zdelegalizować za potworną zbrodnię – za to, że ukradli naszą Polskę.

Opozycja, poza Kukiz’15, z tego rodzaju wygłupami, sprawia wrażenie zupełnie bezradnej. A przecież nawet nie przedstawiając żadnego programu rządzenia można dobrać się do skóry PIS-owi za wiele spraw, które realnie spieprzył lub w ogóle nie dotknął. Oczywiście, niektóre posunięcia PIS-u są krytykowane, czasami słusznie, lecz z tak wielką przesadą, że zamiast osiągnąć zamierzony cel dokopania znienawidzonej formacji, popadają w śmieszność i stają się przedmiotem złośliwych memów internautów.

Inna sprawa, która determinuje opozycję do gwałtownego działania, jest strach przed papierami, do których mogą dotrzeć pisowscy inkwizytorzy. Nie chodzi tylko o te zalegające w IPN-ie, ale także w innych archiwach, np. wojskowych i skarbowych. Tu może się kryć nie tylko zabójcza broń dla poszczególnych osób, ale także dla całych partii.

Wreszcie wydaje się, że opozycja stosuje dawną metodę PO polegającą na „drażnieniu małpy w klatce”, a więc na biciu kijem w pręty klatki, w której siedzi straszny Kaczor. Za czasów PO zabieg zwykle był skuteczny, bo nie wiadomo dlaczego, Jarosław Kaczyński dawał się często na tę sztuczkę nabierać. Schetyna i inni nie zauważyli, że to już nie skutkuje. Zamiast zostać męczennikami potwora z Nowogrodzkiej, na własne życzenie stają się jedynie clownami.

Nic nie twa wiecznie. Nawet Jarosław zrozumiał, że nie warto dać się podpuszczać i robi swoje, nie oglądając się na wrzaski kilku niezbornych politykierów. Jest teraz odporny na bzdury. Pozostaje pytanie, czy połączenie polityki socjalnej z polityką wolnorynkową, jaką prowadzi PiS, przyniesie oczekiwane rezultaty?

W latach 2005-2007 takie połączenie dawało dobre skutki, ale sytuacja gospodarcza była inna. Teraz wiele się zmieniło i nie da się przewidzieć ostatecznego wyniku reform. W każdym razie, coś się wreszcie dzieje i może zaczniemy wierzyć, że są sprawy ważniejsze niż tylko ciepła woda w kranie.

→ Zbigniew Rutkowski

7.12.2016

• foto: tv republika

 

 

5
3

3 myśli na temat “KOD, PO, Nowoczesna, Wałęsa i esbecy czyli zamach stanu

  • 08/12/2016 o 02:51
    Permalink

    Pomijając sympatie i antypatie – czy nawoływanie do zamachu stanu nie jest już karalne? Oznaczałoby to nadmierną demokrację.

    8

    2
    Odpowiedz
  • 07/12/2016 o 22:24
    Permalink

    „A sam stan wojenny? Czy oprócz tego, że byli ludzie internowani, to – oczywiście, nie powiem, były tam jakieś bijatyki, były tam jakieś ścieżki zdrowia – ale generalnie rzecz biorąc najczęściej jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu. Ja przeżyłem już stan wojenny, byłem dorosłym oficerem i nie pamiętam, żeby na ulicach działy się jakieś dziwne rzeczy, jakieś szczególne prześladowania i tak dalej” – mówił pułkownik Adam Mazguła do esbeków zebranych przed Sejmem.
    Zobaczmy więc jak to było:
    Pierwszą ofiarą stanu wojennego był Tadeusz Kostecki, uczestnik strajku na Politechnice Wrocławskiej. Podczas brutalnej pacyfikacji uczelni, nad ranem 15 grudnia 1981 r., zmarł na zawał serca. Szesnastego grudnia 1981 r. katowiccy zomowcy otworzyli ogień do strajkujących górników w kopalni „Wujek”. Na miejscu zginęło siedmiu mężczyzn: Józef Czekalski (48 l.), Józef Giza (24 l.), Ryszard Gzik (35 l.), Bogusław Kopczak (28 l), Andrzej Pełka (20 l.), Zbigniew Wilk (30 l.), Zenon Zając (22 l.). Kilkunastu protestujących raniono, dwu z nich: Joachim Gnida (28 l.) i Jan Stawisiński (22 l.) zmarło w styczniu 1982 r. w szpitalu. Również w styczniu, w warszawskim szpitalu, zmarła Wanda Kołodziejczyk – przywieziono ją w stanie agonalnym, po ciężkim pobiciu w więzieniu na Rakowieckiej. 2 kwietnia 1982 r. dwaj pijani żołnierze patrolujący ulice w Białej Podlaskiej zastrzelili bez powodu dziewiętnastoletniego Wojciecha Cieleckiego. Dzień później zmarł Stanisław Kot, inżynier zakładów mięsnych w Rzeszowie, pobity przez patrol ZOMO podczas manifestacji ulicznej 31 marca. 3 maja 1982 r. W Szczecinie zmarł zatruty gazami łzawiącymi we własnym mieszkaniu Władysław Durda. Jego żona patrzyła jak kona na podłodze – zomowcy nie pozwolili wezwać karetki. Tego samego dnia w Warszawie bestie w zomowskich mundurach skatowały dziewiętnastoletnią Joannę Lenartowicz – zmarła 5 maja. Emil Barchański miał lat 17 – 10 lutego 1982 r. razem z kolegami oblali farbą i podpalili pomnik Feliksa Dzierżyńskiego, 3 marca został zatrzymany przez SB. W areszcie bity i zmuszany do składania fałszywych zeznań, podczas procesu przed sądem dla nieletnich odwołał swoje zeznania i zaznaczył, że grożono mu śmiercią. Śledzony i straszony przez SB, zaginął 3 czerwca. Trzy dni później jego ciało wydobyto z Wisły – trzy kilometry powyżej miejsca, w którym był widziany po raz ostatni. W czerwcu, na płocie Stoczni Gdańskiej powieszono poetę i opozycjonistę Jana Samsonowicza. „Nieznani sprawcy” mieli pełne ręce roboty: uszkodzili samochód księdza Honoriusza Kowalczyka, duszpasterza akademickiego z Poznania – duchowny zginął w wypadku, zabili Tadeusza Frąsia z Krakowa, skatowali na śmierć Romana Bartoszcze, a ciało wcisnęli do studzienki kanalizacyjnej, Lesława Martina z Wrocławia zrzucili z kładki dla pieszych na tory – zmarł po kilku dniach nie odzyskawszy przytomności. „Nieznani sprawcy” wpadli tylko raz – choć i wówczas nie wszyscy – gdy porwali, skatowali i wrzucili do Wisły księdza Jerzego Popiełuszkę. Nikt nie był zdziwiony, że to oficerowie Służby Bezpieczeństwa. Odsiedzieli część zasądzonych im wyroków, dziś cieszą się wciąż wysokimi emeryturami. Zapewne takie same świadczenia pobierają „nieznani sprawcy”, którzy już w roku „przełomu”, w 1989 zamordowali kolejnych trzech księży: ks. Stefana Niedzielaka, Powstańca z 1944 r., ks. Stanisława Suchowolca i ks. Sylwestra Zycha.

    W okresie od 13 grudnia 1981 roku, do końca istnienia PRL, z rąk funkcjonariuszy SB, MO, ZOMO, LWP oraz „nieznanych sprawców” życie straciło ponad 130 osób, internowano i uwięziono blisko 10 tysięcy, setki tysięcy zostało zmuszonych do emigracji, milionom złamano kariery, życie, kręgosłupy i odebrano nadzieję. A dla kondycji psychicznej narodu najgorsze było i jest to, że do dziś dnia, autorzy i wykonawcy wojny wypowiedzianej przez komunistów narodowi polskiemu, nie zostali jasno i wyraźnie nazwani zdrajcami i mordercami.

    10

    1
    Odpowiedz
  • 07/12/2016 o 18:24
    Permalink

    Dobry komentarz, DOOOOBBRRRRYYYY !!!!
    Za komentarze do tego komentarza, z mojej strony niech posłużą, mam nadzieję, że dając dużo do myślenia następujące arty:
    1. http://www.pch24.pl/nowa-polityczna-poprawnosc–o-czym-milczec–o-czym-pisac,47837,i.html
    2. http://www.pch24.pl/jestescie-dobra-zmiana–to-nie-finansujcie-homo-propagandy-,47812,i.html
    3. http://www.pch24.pl/czas-powstrzymac-dewiacje-,47771,i.html
    4. http://www.pch24.pl/zakaz-pornografii-zdementowany–dobrej-zmiany-nie-bedzie-,47890,i.html
    5. http://prawy.pl/42167-za-kaczynskiego-jak-za-tuska/
    6. http://prawy.pl/42183-kijowski-obronca-plk-mazguly/
    7. http://prawy.pl/42192-drobni-przedsiebiorcy-ukrainscy-prosza-nie-dawajcie-poroszence-wiecej-pieniedzy/
    8. http://prawy.pl/42214-24-mln-publicznych-pieniedzy-dla-firmy-bylego-wiceministra-msz-roberta-greya/
    9. http://prokapitalizm.pl/niech-pan-zmieni-lektury-panie-premierze-morawiecki.html
    10. http://prokapitalizm.pl/rzad-pis-bierze-sie-za-antysemitow-marian-miszalski-na-celowniku.html
    Prawda, że ciekawe i dające do myślenia ????
    Proszę pamiętać, że ostatnie ćwierć wieku jest nie do końca dobrze wykorzystane i czas mamy stracony, a w całym polskim zamieszaniu wielu miało swój nie bardzo chwalebny udział, a w ostatnich 8 latach nie tylko Platforma Obywatelska maczała paluszki, również Polskie Stronnictwo Ludowe wetknęło swe paluchy w nasz Kraj, w nasz Naród.
    Oj!! będzie się jeszcze działo w naszej Polsce, w naszej Ojczyźnie, w Macierzy naszej, oj będzie się dziać dużo dobrego i jeszcze więcej złego!!!
    Mam nadzieję, że nie będzie cenzury i kasacji tego wPiSu, jak się dzieje w podobnych sytuacjach na innych stronach internetowych.
    Pozdrawiam, przeciwników szczególnie mocno !!!

    4

    2
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.